• Wpisów:8294
  • Średnio co: 5 godzin
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 16:18
  • Licznik odwiedzin:215 370 / 2013 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
I chce Cię mieć przy sobie, nawet wtedy, gdy nie pasujesz mi do sukienki.

Można mówić, że ma się to gdzieś. Można twierdzić, że już dawno przestało zależeć. Można kłamać. Ale można też, wbrew wszystkim i wszystkiemu, zawalczyć. Zawalczyć o to, co się kocha, co jest najważniejsze. Można nie kłamać.

Czasem człowiek tak bardzo przywiąże się do innej osoby że po wielu miesiącach nieobecności przeżywa wszystko tak samo jak na początku Jego odejścia.

Jestem pewna, że zatęsknisz. może to będzie tylko chwila, moment, ułamek sekundy ale zatęsknisz wiem to. może będziesz wtedy stał w kolejce po fajki, a może będziesz słuchał dobrego rapu. albo będziesz z nią, poczujesz jej zapach i stwierdzisz że nic nie dorówna mojemu. ale zatęsknisz. przeleci ci przed oczyma wszystko. każdy mój uśmiech, każda łza. każda chwila spędzona razem . zatęsknisz.

Świeczki na torcie, spadająca gwiazda, te same cyfry w godzinie, rzęsa na policzku, zawsze to samo życzenie.

Może nie umiem być już ani trochę lepszy, lecz jeśli to nie jest miłość to chyba Bóg jest ślepy. / Pezet.

Temperament masz, wiesz czego chcesz i chyba nie potrafię powiedzieć, że nie chciałabym Ciebie mieć.

Dziękuję, że mnie kochasz, bo robisz to idealnie.

Paradoksalne, że przez te przyjemne wspomnienia cierpimy najbardziej.

- A Ty nie chciałbyś być zakochany?
- Byłem kiedyś. To bolesne, bezcelowe i przereklamowane.

I wiesz? Kiedyś przez przypadek uświadomisz sobie, że to ja byłam tą jedną na milion. Tą której nie pozwala się odejść, bo ona nie wraca.

Nie, nie mam okresu, po prostu jesteś idiotą.

Przepraszam, że nie jestem perfekcyjna. Nie pięknej sylwetki, długich blond włosów, że zamiast być kulturalna, to lubię przeklinać. Że zamiast iść z koleżankami na spokojny spacerek wole z nimi wypić piwo i zapalić papierosa. Przepraszam, za to że nie jestem idealna.

Jedno Twoje spojrzenie w moją stronę sprawia, że stężenie miłości w moim zakochanym organizmie przekracza normę.


Rozbudzona pieszczotą słońca, nie chce wracać do pustych miejsc. Serce zawsze zostaje tam, gdzie jest kochane.

Chcę być Twoim najpiękniejszym powitaniem i najtrudniejszym pożegnaniem.

Chcę ci powiedzieć, że jesteś chyba jedyną osobą, która kiedykolwiek aż w takim stopniu mi zaimponowała. Że czasami zupełnie cię nie rozumiem i właśnie to budzi we mnie ciekawość świata. Że tak cholernie, przeogromnie mi na tobie zależy.

Twoje oczy są jak magia, znowu hipnotyzują mnie mimowolnie, patrzę w nie, a reszta świata nie istnieje. Jedyne co dociera do mnie to spojrzenie, które przenika mnie całą i proszę o więcej. Nie przestawaj tak na mnie patrzeć.

Problem z przeszłością polega na tym, że zawsze jest ona częścią teraźniejszości. Nie można tak po prostu wymazać niektórych spraw z pamięci i zapomnieć o nich, jak gdyby nie miały już żadnego znaczenia.

Rozbieraj mnie powoli, bez wstydu, uprzedzeń, doświadczeń, do samej miłości. Aż Bóg wstrzyma oddech.

Chcę budzić się codziennie rano czując na sobie Twój umiarkowany oddech oraz czuły dotyk, chcę być przy Tobie bo czuję się wtedy taki szczęśliwy, jesteś całym moim światem i kocham Cię całym sercem i już zawsze będę Cię tak kochał.

Chcę budzić się codziennie rano czując na sobie Twój umiarkowany oddech oraz czuły dotyk, chcę być przy Tobie bo czuję się wtedy taki szczęśliwy, jesteś całym moim światem i kocham Cię całym sercem i już zawsze będę Cię tak kochał.

Dlaczego wszystko obraca się przeciwko mnie? Bo sama jestem przeciwko sobie. Niszczę się systematycznie, nie daję sobie żadnej szansy. Dokonuję okrutnego mordu na sobie.

I to niezwykłe uczucie gdy łapie mnie za ręce i przyciąga do siebie. Czuje jego oddech na swojej szyi, czuję jak miarowo oddycha. Jego usta zbliżają się do moich, serce szaleje.

Wyjdź z domu, to co, że pada deszcz. Śmiej się, to co, że nie masz powodu. Rób zdjęcia to co, że zła fryzura. Bądź jak kiedyś. Bądź tą małą dziewczynką, dla której łzy były powodem do dumy, a śmiech na porządku dziennym. Nie przejmuj się, bądź.

Tysiące dni muszą minąć, aby wspomnienia tak nie uderzały do głowy, a serce nie krzyczało co chwila, że chce jeszcze. Proces odkochiwania się trwa niezmiernie długo i jest do cna wyniszczającym, bolesnym, jednakże skutkuje. Pamiętasz, ale już nie kochasz.

Nie byli razem, choć kiedyś często myśleli o sobie.

Chciałabym któregoś dnia idąc chodnikiem zdać sobie sprawę, że kocham. Że kocham na nowo, kogoś innego.I jeszcze bardziej, niż wcześniej. Iść przed siebie, trzymać go za rękę i czuć, że serce znów jest na swoim miejscu.

Zachwycał ją, z każdym napotkanym głębokim spojrzeniem.

Był tak niesamowity, że za każdym razem gdy przybliżał swoje usta do moich, a jego zapach owiewał mi nozdrza, po prostu zatykało mnie z zachwytu.


Nie myśl sobie, że Cię kocham czy coś, ale Twój uśmiech to będą miały nasze dzieci.

Przy nim dostrzegam same atuty mojego wzrostu. najistotniejszy jest ten, że mogę schować się w jego ramionach i czuć się tak bezpiecznie.

Nie mamy prawa istnieć osobno.

Za każdym razem kiedy chciałam Cię znienawidzić, przypominałam sobie ile razem przeszliśmy.

Chciałam powiedzieć co myślę, ale dźwięk Jego głosu uciszył targające mną emocje.

Nie obiecam Ci że będę czekała zawsze. Pewnie nie będę. Znajdę sobie kogoś, chociażby na złość Tobie. Pewnie nie będzie miał aż tak niebieskich oczu, ale może pomoże zapomnieć.

Najgorsze jest to, że nawet nie stać Cię na uśmiech czy powiedzenie przelotnego 'cześć' kiedy się mijamy. A przecież kiedyś wydawało mi się, że żyje tylko dla Ciebie.

Wszędzie poznałabym ten głos, choć nie słyszałam go już trzy lata.

Nie dawaj mi powodów, bym musiała przestać Cię kochać.

Nie szukam ideału. Znalazłam kogoś, dzięki komu ideały przestały się liczyć.

Szczęście? Szczęście jest pojęciem względnym. Dla niektórych szczęściem jest rzecz, dla innych pieniądze, a jeszcze inni szczęście spostrzegają w drugiej osobie. Moje szczęście zamyka się w Twojej osobie. Nic więcej nie potrzebuję.

Cokolwiek człowieka spotyka - powinien zawsze się podnieść i dążyć naprzód, wciąż naprzód, przez całe życie.

Jak sama się kiedyś zakochasz, zrozumiesz dlaczego wciąż mu wybaczam.

To kim jesteś, jest niezmiernie ważniejsze, od tego co posiadasz.


Pozwól mi siedzieć na Twoich kolanach. Może chłód to czasem tylko wymówka. Lubię siedzieć blisko Ciebie, czuć ciepło Twego ciała.

Podaruję Ci nieprzespane noce kiedy będziemy chodzić uliczkami pełnymi gwiazd, po raz kolejny skradnę Twoje serce, zawrócę Ci w głowie, będziesz kochał i wielbił mnie na nowo za każdym razem, gdy nie śmiało będę stawać na palcach aby skraść buziaka i wywołać bezgraniczny uśmiech na Twojej twarzy.

U każdego w życiu przychodzi taki moment, kiedy brakuję ci tak cholernie tej jednej najważniejszej osoby, że jesteś w stanie szukać jej nawet w szafie.

Pragnę Twojej obecności, ale to nie znaczy, że bez Ciebie nie istnieję.

To normalne. Drugi etap. Tęsknota. Przepiękne słowo. Zdefiniowac? Nieodparta chęć posiadania tego, co było lub może być. Mogę Ci wyjaśnić, czym jest, jestem ekspertem, tęsknię codziennie.

I to niezwykłe uczucie gdy łapie mnie za ręce i przyciąga do siebie. Czuje jego oddech na swojej szyi, czuję jak miarowo oddycha. Jego usta zbliżają się do moich, serce szaleje.

To zabawne, jak ludzie łamią Ci serce, a Ty wciąż potrafisz ich kochać wszystkimi małymi kawałkami.

Zostawiłeś swoją podkoszulkę u mnie, bo stwierdziłeś, że i tak resztę życia spędzimy razem. w ten sam dzień w szafie zrobiłam miejsce na twoje ubrania. otrzymałeś jedną półkę na której mieści się co raz więcej twojej garderoby.

Chciałabym znów poczuć Twój zmysłowy oddech na moich ciemnych włosach, wtulić się w Ciebie i wsłuchana w rytm Twojego serca, odpłynąć w daleką przestrzeń wypełnioną Twoim zapachem.

Pamiętam dokładnie zapach Jego bluzy, kształt Jego ust i Jego czułe ramiona. tego się nie zapomina. pamiętam nawet zapach powietrza. i Twoje pierwsze 'kocham'.

A dziś będę zwykłą dziewczyną. bez wytuszowanych rzęs i idealnie ułożonych włosach. bo po co mam to robić ? przecież Ciebie już nie ma.

Lubię, gdy nad ranem budzimy się w moim łóżku. Patrzysz na mnie zmęczonym wzrokiem, mówisz zaspanym głosem, a Twe ręce błądzą po moim ciele.

Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia, czy mam przejść jeszcze raz?

Najprawdopodobniej nigdy się nie dowiesz jak boli gdy na mnie nie patrzysz i gdy muszę odwrócić wzrok od Twojej twarzy - nie patrzeć nawet kątem oka - abyś przypadkiem nie zauważył jakie wywierasz na mnie wrażenie.

Zaczęłam nucić jakąś kretyńską piosenkę, tylko po to, aby nie usłyszał jak moje serce kołacze na Jego widok. wolę wyjść na desperatkę śpiewającą 'pszczółkę Maję' na środku ulicy, niż na zakochaną.


Jeśli się łudzisz, że wszystko co chcesz, możesz zdobyć, to załóż nowe buty i pomyśl o tych co stracili nogi. / Hifi Banda.

Aż do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z tego, że można komuś złamać serce dwukrotnie, wzdłuż tych samych starych, zaleczonych szram po pęknięciach.

Wszyscy nosimy w głowie obraz tego, jak powinno wyglądać nasze życie, namalowany pędzlem naszych pragnień i celów. Tymczasem w ostatecznym rozrachunku okazuje się, że ono nigdy nie wygląda tak, jak sobie wyobrażaliśmy.

Bo widzi pan, ja budzę się rano obok niego i szeptem milczę mu do ucha siebie. Chociaż czasami chciałabym mu to wykrzyczeć.Ale potem zastanawiam się: po co? On i tak słyszy to milczenie. On zawsze dokładnie wie, co chce mu powiedzieć. Nawet wtedy, gdy milczę. Czasami wydaje mi się, że nawet uśmiecha się we śnie, gdy tak na niego patrzę oparta na łokciu. I jestem pewna, że w tym momencie w swoim śnie delikatnie ociera mi łzy. Bo widzi pan, ja jestem bardzo szczęśliwa kobietą. Jestem największą szczęściarą, jaką znam.

Proszę Boga, by niechcący wpaść na Ciebie w mieście. By minąć Cię na tej pieprzonej ulicy, jak kogoś,kogo nigdy nie poznałam.

Ciągle brakuję Ci ciepła moich rozchylonych warg.

Kiedy dziewczyna ma 15 lat to nienawidzi mężczyzn i chętnie by ich wszystkich unicestwiła. A w dwa lata później rozgląda się, czy przypadkiem któryś nie przeżył.

Ile jeszcze możesz dać od siebie nim zabijesz wszystko w sercu?

Stałeś się naturalną częścią mojego dnia. I nie chcę tego zmieniać.

-Zawsze liczy się tylko seks?
- Nie.
-Miłość też przerabiałem. Wiesz, co odkryłem? Że nieważne, z kim chcesz spędzić piątkowy wieczór, tylko z kim całą sobotę. Rozumiesz?
-A potem każdą sobotę do końca życia.

Miłość to jest iść w deszczu, iść i nagle poczuć, że się przemokło do samego serca.

I okazuje się, że nikt nas nie okłamał, tylko my zbyt dużo sobie wyobrażaliśmy.

Czujesz się prawie zawstydzony, że ktoś może znaczyć dla ciebie tak wiele.


Tęskniła za nim nieustannie. Oprócz pragnienia odczuwała tylko to jedno: tęsknotę. Ani zimna, ani ciepła, ani głodu. Tylko tęsknotę i pragnienie. Potrzebowała tylko wody i samotności. Tylko w samotności mogła zatopić się w tej tęsknocie tak, jak chciała. Nawet sen nie dawał wytchnienia. Nie tęskniła, bo śpiąc się nie tęskni. Mogła tylko śnić. Śniła o tęsknocie za nim. Zasypiała ze łzami w oczach i ze łzami się budziła.

Wiem, że jesteś jednym z tych błaznujących szczyli, którzy kochają dziewczynę tylko przy kolegach, dla których liczy się tylko wygląd i którzy tak na serio nigdy nie kochali, jednak ja widzę w tobie coś więcej dlatego nadal cię kocham.

Dla mnie nie ma znaczenia, co powiedzą ludzie. Chcę móc Cię przytulać i trzymać za rękę.

Patrzyłam w Twoje oczy,błądząc wzrokiem po Twojej twarzy, dotykając delikatnie spłoszonymi rękoma Twoich policzków,tak nabrzmiałych i ciepłych.

A może umrzeć z miłości to tak naprawdę zniknąć dla reszty świata i żyć we własnym? Wiesz, taki Twój kawałek nieba, część galaktyki zupełnie na wyłączność.

Nienawidzę, kiedy mierzysz mnie wzrokiem delikatnie przygryzając wargę. kiedy moje usta krzyczą o dotyk Twoich. a ja mam obowiązek przytrzymywać je zębami bo niestety nie mam w pobliżu sznurówek, a tych od trampek niezwykle mi szkoda.

Lubię zapach Twojego ciała. Tak pachną najpiękniejsze chwile mojego życia.

Kiedy osoba, którą kochasz, milczy, jest to najsilniejszy rodzaj bólu jaki ktokolwiek może Ci zadać. O tej sile świadczy chociażby fakt, że nie masz możliwości obrony - musisz po prostu czuć i pomału w tym bólu umierać.

Stworzył dla mnie drugi rodzaj nieba, kiedy przy mnie był.

Bezradność, kiedy oddech staje tylko na myśl o nim.

I choć nie mam go na co dzień, codziennie mam go w głowie.

Pomiędzy nami była pustka, pełna tego wszystkiego, czego sobie nie mówiliśmy.

Z tamtych dni zapamiętałam tylko słońce, Twoje słowa i poczucie bezgranicznego szczęścia.
 

 
Gdy Bóg dał ci dar, bo wybrał cię, nie zabijaj w sobie go nigdy, o nie! Nawet gdy tracisz moc, wszystko idzie źle, nie zabijaj w sobie talentu, o nie! Kiedy los sprawdzić chce czy ci odebrać co twe, za wszelką cenę nie poddawaj się. Odrzuć zwątpienie co szepcze, by zniszczyć co najlepsze, osiągaj swe szczęście, twe niebo jest tam, jest tam.


Dobrze się czuję, gdy nic nie czuję.


dziś mijamy się bez zbędnych słów i spojrzeń , jedynie obojętnie , jakbyśmy dla siebie byli nic nie znaczącymi elementami tła. odpowiada mi ten stan rzeczy , jednak zastanawiające jest , jak ludzie potrafią być zakłamani . traktować cię gorzej niż powietrze , choć kiedyś mówili o swoich uczuciach tak otwarcie. mówili , że na wieczność/


Romantyk to nie ktoś kto zabierze Cię do ekskluzywnej restauracji lecz ktoś, kto zabierze Cię w zwykłe miejsce i pokaże Ci jego niezwykłość.


Tęsknimy za sobą gdy nie ma nas ledwie kilka sekund. Wspieramy się z względu na wszystko. Zawsze będziemy stać po jednej stronie. Chodź dużo rzeczy nam w sobie nie pasuję i mamy całkiem inne charaktery to i tak chcemy spędzić z sobą całe życie. To chore prawda? Nie, to jest tylko miłość.


Nie ważne ile nas dzieli, ważne jest to co nas łączy.


Mała, wredna, bezczelna, ale jakże zadowolona z siebie.


Kłócimy się , wkurwiamy , denerwujemy , ranimy , niszczymy , doprowadzamy do agonii , godzimy , przytulamy , całujemy , kochamy , walczymy , wygrywamy , przegrywamy , znów ranimy i znów niszczymy , doprowadzamy się do szału , trwamy , wierzymy , wspieramy , trzymamy , sprawiamy sobie ból , besztamy , wchodzimy na psychiki , boimy się , krzyczymy , płaczemy , śmiejemy , staramy się , tracimy , upadamy , wstajemy - ale jesteśmy razem , mimo wszystko.


Obiecuję Ci, że kiedyś będę tak szczęśliwa jak dziś udaję.


I czasem przychodzi taki moment w życiu człowieka , że trzeba zrezygnować . Zapomnieć . Pójść na przód . I nieważne jak cholernie by Ci zależało . Jak trudne by to było . Po prostu trzeba.


Wiesz, kiedy zrozumiałam, że już Ci nie zależy? Przestałeś przepraszać, dzwonić po pijaku, zmieniłeś drogę do szkoły, a w moim tzw. "czyśćcu facebookowym" nie widnieje zaproszenie od Ciebie.


Kocham cie, ale chuj z tym.


Gdy wreszcie zasypiali, nie pragnął niczego więcej, jak tylko spędzić jeszcze dziesięć tysięcy wieczorów w taki sposób jak ten.


mały gnojek, wiecznie latający z procą lub plastikowym pistoletem. z czasem zmienił się w zbuntowanego chłopaka, którego priorytetem byli kumple, dragi i kradzieże. poznał kobietę - zakochał się. dziś ? student medycyny, pracownik budowlany, kochający tata. można ? można.


Gdy kogoś kochasz, jesteś jak stworzyciel świata - na cokolwiek spojrzysz, nabiera to kształtu, wypełnia się barwą, światłem. Powietrze przytula się do ciebie, choćby był mróz, a ty masz w sobie tyle radości, że musisz ją rozdawać wokoło, bo się w tobie nie mieści.


Jeśli on przyłapał Cię na tym, że niego patrzysz, pamiętaj, że on też popatrzył na Ciebie.


jest jak najsłodszy pocałunek. jak najczulszy dotyk. jak poranna kawa. jak ulubione perfumy. jego oczy mają tą magiczną moc przyciągania mojej osoby. jego dłonie powodują dreszcze na moim ciele. ciepło jego serca przenika do mojego. moje wspomnienia obracają się tylko w okół tego co dobre. wszystkie wyrządzone krzywdy poszły w niepamięć. wybaczyłam. tęskniłam. znowu cholernie go kocham.. w zasadzie to nigdy nie przestałam.


jeśli już kogoś masz, to kochaj Go tak, by móc powiedzieć swoim dzieciom ' i tak właśnie poznałam Waszego tatę '


Rozpieprzyłeś mi serce. Ale każdy kawałek to część Ciebie.


Pomimo tego jak mnie zraniłeś, jak bardzo mnie skrzywdziłeś myślę o tobie każdego dnia. Wszystko co mnie otacza przypomina mi Ciebie. Nadal jesteś dla mnie wszystkim.


Jesteś dla mnie jak powietrze, dlatego często wstrzymuje oddech.


wreszcie kiedy sie ułożyło musiałeś napisać i znowu wszystko mi zjebać.


I szczerze żałuję, że tak wyszło między nami. Kiedy myślę o tym, oczy zawsze zachodzą mi łzami.


To nie tak, że zbyt poważnie traktuję życie. Po prostu głupota innych już przestała mnie bawić.


-Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.
-Umierają?
-Nie. zaczynają mieć nas w du*ie!


Miłość to nie motylki w brzuchu, to świadomość, że ta osoba będzie blisko, kiedy.. będzie naprawdę ciężko.


gdy już postanowisz odejść, nie mów mi tego. Zrób to jak najszybciej, by jak najmniej bolało. Nie przychodź, nie tłumacz.Idź swoją drogą. A gdy kiedyś postanowisz wrócić, nie martw się, nie zastanawiaj się, nie wahaj. Zawsze możesz tu wrócić, nie wyjaśniając mi nic. Nie chcę wiedzieć. Po prostu będę czekać, stało się to moją codziennością. Przyjedziesz, a ja jak gdyby nic, po prostu będę.


Nieważne, że jesteś skurwysynem bez uczuć, nieważne, że potrafisz nosić tą samą bluzę przez tydzień, nieważne, że nie lubisz spacerów, nieważne, że zgrywasz kozaka, nieważne, że "kurwa" traktujesz jak przecinek, nieważne, że nie umiesz przepraszać, nieważne, że mnie ranisz, nieważne, że co drugi dzień jesteś najarany, nieważne, że nadużywasz alkoholu, nieważne, że za dużo palisz, nieważne, że nie dbasz o swój pokój, nieważne, że chodzisz wiecznie ubrany na czarno, nieważne, że nie jesteś drugim Bradem Pittem, nieważne.. Wiedz, że w chuj tęsknie...


Ja nie oczekuje od Ciebie codziennych spotkań, dzwonienia do siebie co godzine, pisania non stop, romantycznych kolacjii, braku kontaktu z kumplami, nie picia alkoholu, nie palenia papierosów- ja oczekuje tego, zebys byl i mnie kochał, tyle.


- Czemu nagle jesteś szczęśliwa ?
- Bo skończyłam z nim, napisałam ze to koniec, że nie potrafię z nim gadać i być przyjaciółką.
- Zobaczysz będziesz żałować.
- Już żałuje, ale wiem, że zrobiłam dobrze.


Kobieta ma tyle siły, że zadziwia mężczyzn. Dźwiga ciężary losu, rozwiązuje problemy, jest pełna miłości, radości i mądrości. Uśmiecha się, gdy chce krzyczeć. Śpiewa, gdy chce jej się płakać. Płacze, gdy się cieszy i śmieje się, gdy się boi. Jej miłość jest potężna. Jedyna niesłuszna w Niej rzecz to, to, że często zapomina ile jest warta.


'przepraszam, że nie mam 15 lat, na dupie napisane: bierz mnie i w 3 minucie naszej rozmowy nie napisałam Ci że Cię kocham'.


- dlaczego dzwoniłeś do mnie wczoraj o 3 w nocy?
- dzwoniłem? nie pamiętam, może byłem pijany i chciałem Ci powiedzieć jak bardzo Cie kocham.


-czym jest miłość ?
-śmiercią.


Wszyscy czegoś chcą ode mnie, domagają się. Nikt nie chce pobyć ze mną blisko i nic więcej. Wszyscy od razu pragną bym pomogła im rozwiązywać ich problemy. A ja chcę się przytulić i znieruchomieć choć na chwilę.


Nie umiem wyrażać tego co czuję w słowach. Nie wiem co mam Ci powiedzieć. Co ? Że Cię kocham ? Że wciąż po nocach nie śpię, i że wciąż jest źle. A szczęście poszło w swą stronę, rozstałem się z nim w momencie Kiedy szłam słuchając muzyki czując, że to już koniec I ostatnie co mi powiedziałeś 'zapomnij'. Lecz wiedz, że bez Ciebie nie liczy się już nic.


Nie podchodź do mnie, nie zagaduj. Nie staraj się mnie poznać, nie proś o dłuższy kontakt. Nie pytaj o nic, nie spotykaj się ze mną, nie przyzwyczajaj się. Nie mów, że mnie lubisz, że pragniesz czegoś więcej. Nie kochaj mnie. Ja wcale nie jestem dobrym człowiekiem.


Siedzę przy oknie i patrzę jak wiatr ugina wielkie drzewa. Zamykam oczy i widzę Nas razem, siedzących przy Tym samym oknie. Pamiętasz jak jeszcze miesiąc temu przyrzekałeś, że zawsze będziemy razem? Wierzyłam Ci, a teraz nie jestem w stanie wypowiedzieć Twojego imienia bez uczucia paraliżującego bólu. Chciałabym Ci na nowo zaufać. Chciałabym, żeby było tak jak dawniej, lecz wiem, że już tak nie będzie. Nadal Cię kocham, wiesz o tym doskonale, ale moja duma nie pozwala mi Tobie wybaczyć.


wcale nie chce iść na ostatni dzień w szkole w tym roku i dzielić się opłatkiem z ludźmi których nienawidzę. ale zrobię to tylko po to żebyś zobaczył mnie w tych wysokich szpilkach i twojej ulubionej sukience i zobaczył co straciłeś.


Chciała bym kiedyś usiąść i powiedzieć: "Jestem tak cholernie szczęśliwa".


,,Byłaś dla mnie wszystkim, teraz gdy po wszystkim, wszystko jest już niczym.''-


Nie przejmuj się tym co pomyślą o Tobie ludzie, oni za Ciebie życia nie przeżyją.


Bądź świadkiem, nie sędzią. Skup się czasem na sobie, nie na życiu innych. Posłuchaj swego serca, nie głosu innych.


Każde słowo, każda rzecz, każdy ruch, każdy zapach, każdy smak, każde miejsce, każdy dzień, moje całe życie przypomina mi Ciebie.
 

 
Siedząc sama w Swoim pokoju, ze łzami w oczach zastanawiała się, kim dla Niego tak naprawde jest..


Rozmawiając z Tobą, rozmyślam nad tym, jakie Mam wielkie szczęście, że Cię poznałam.


Gdy dorosnę najpierw chcę mieć syna potem córkę, wtedy syn będzie bił każdego kto sprawi, że moja mała dziewczynka zapłacze.


Zmieniło się moje podejście, ale nie uczucia.


Mężczyzna jest zazdrosny o swoją kobietę, gdy zdaje sobie sprawę, że ktoś inny mógłby traktować ją lepiej.


Ale jak zmiany to tylko na lepsze.


Singiel to nie określenie statusu. To słowo najlepiej opisujące osobę, która jest dość silna, by cieszyć się życiem nie będąc zależnym od innych.


Bo czasem trzeba się uśmiechnąć. Tak mimo wszystko, spróbować na nowo żyć. Przestać żyć w klatce zbudowanej z mieszanki wspomnień i niespełnionych marzeń. Dać z siebie wszystko. Dla siebie i tych, którzy naszego uśmiechu są warci.


Pięknie byłoby móc tak bezproblemowo zasypiać. Dobrze byłoby kiedy myśli i marzenia które kłębią się w głowie i nie pozwalają spać, nagle zniknęły.


Udawanie, że nic się nie stało, to w pewien sposób unikanie prawdziwego życia, bo próbując udawać, że coś cię nie obchodzi, niepostrzeżenie odcinasz także swoje uczucia. Więc nie odczuwasz szczęścia, smutku, złości, nie czujesz się kochany i nie czujesz, że kochasz.


Kiedyś myślałam, ze jestem silna, że potrafię być obojętna i traktować innych tak jak oni traktują mnie. Nie myślałam, że jeden człowiek może rozjebać na malutkie kawałeczki, które zaraz po złożeniu znów gubię. Nie pokazuję jak bardzo zmienił mnie czas, ludzie, sekundy, minuty, ON. Najlepsze jest to, że staram się być oparciem dla innych a sama nie radzę sobie z własnym życiem. Gubię się, zapadam w cholerny mrok w którym istnieją tylko ślepe uliczki bez możliwości ucieczki. Ale gdzieś tam w mojej własnej podświadomości i w mięśniu nazywanym sercem, istnieje drobna iskierka nadziei, nadziei na lepsze jutro.


Chcesz dobrze wybrać? Nie słuchaj ludzi, nie słuchaj świata - mówią. Serce podpowie, rozum rozważy. Wiem, oddałabyś życie za bycie blisko tej osoby. Ale posłuchaj człowieku, tylko o chwilę proszę. Łatwo omotać serce i rozum, które uważane za sprzeczność przez wieki. Znam kolesia, który to potrafi. Owija sobie kobiety wokół palca. I bezwzględnie potrafi to wykorzystywać. Wszystko się zmieniło, kiedy poznał miłość. Od tej chwili zapragnął się zmienić. Ale historia nie tego się tyczy. W tym miejscu trzeba pokazać, że zaślepienie bywa większe niż słowa rozumu, czy nawet serca. Wyszczególnić ci trzeci czynnik? Oczy, otwórz je na chwilę i popatrz tak naprawdę. Życie nie jest tak piękne jak przedstawiają to w filmach czy książkach. To brutalna rzeczywistość w której nie ma miłości od pierwszego wejrzenia. Na miłość potrzeba czasu, rodzi się z szacunku i wzajemnego zrozumienia, dobroci serca i chęci kochania. Te wszystkie szybkie zauroczenia to bajka, chwilowe uniesienie ciała.


Postaw sobie w życiu jakiś cel, a później do niego dąż. Nie unikaj sytuacji, które mogłyby Ci pomóc, staraj się z całych sił. Bądź tam, gdzie miało Cię nie być i mów to, co nie było zapisane w scenariuszu. Żyj własnym życiem i własnymi pragnieniami, nie bądź marnym aktorzyną grającym małą rolę w życiu innych - żyj dla siebie.


Wiesz co boli najbardziej? To, że ludzie to egoiści. Pieprzeni materialiści. Liczą się tylko pieniądze i wygląd. A może warto się na chwilę zatrzymać? Pomyśleć kto przez nas cierpi? Może uda się jeszcze to naprawić? Bo warto.


Przecież to wszystko jest bez sensu. My tylko udajemy, oszukujemy samych siebie jak to dobrze nam się żyje. Każdy nasz dzień to zwyczajna gra pozorów. Kurwa. Przecież to nie tak miało wyglądać. Odszedłeś ode mnie, bo tak miało być lepiej. A nie było lepiej żadnego pieprzonego dnia, rozumiesz? Zostawiłeś mnie rzekomo dla mojego dobra, a tak naprawdę zabiłeś mnie od środka. Och. Nie potrafię bez Ciebie żyć, wiesz? Ciągle czekam na Ciebie i chociaż nie chcę to ciągle wierzę, że wszystko da się naprawić. I nie potrafię uwolnić się od tego uczucia. Kocham Cię, możesz w końcu to dostrzec? Ja niepotrzebnie oszukuję siebie, że życie jakie teraz prowadzę mi odpowiada. Że imprezy, nowe znajomości i dziesiątki komplementów od przypadkowych mężczyzn mnie bawią. To próba zatuszowania tej pierdolonej tęsknoty, która w żadnym stopniu nie chce zmaleć.


Miłość popycha ludzi do działania, daje nam motywację, uskrzydla, dodaje wiary i nadziei. Ludzie zakochani są uśmiechnięci, pełni życia, radośni i bardziej optymistycznie nastawieni do życia. Miłość jest źródłem energii i ciepła, które przekazujemy dalej. Jest ona ponadczasowym uczuciem, które tak trudno ubrać w słowa. Najlepiej jest go po prostu doświadczyć!


To naprawdę przykre, że Ty postanowiłeś wyrzucić to co udało nam się już zbudować. Nie potrafiliśmy normalnie rozmawiać o tym co powinniśmy zmienić. Nie jestem jasnowidzem, nie wiem czego oczekiwałeś. Trzeba było porozmawiać, wyjaśnić i naprawić.


Właśnie tego się bałam przez ostatni czas, że obojgu zacznie nam zależeć. Zaczniemy traktować swoje słowa i nocne rozmowy na poważnie, nie będziemy mogli wytrzymać bez siebie dnia i zaczniemy marzyć o przyszłości. Nie chciałam tego, naprawdę.


Dlaczego wciąż twierdzisz, że jesteś na krawędzi i lada chwila runiesz w przepaść? Nie słyszałeś? Przecież ziemia jest okrągła. Wystarczy zwinąć się w kłębek, a będzie mógł się toczyć. Potem wstaniesz i zaczniesz wszystko od nowa.


I nie wyobrażam sobie teraz, że ktokolwiek mógłby zająć twoje miejsce.. Nie wyobrażam sobie mówić do kogoś innego "Kocham Cie", całować inne usta, wtulać się w inne ramiona.. Nie potrafiłabym, po prostu.


Może pomyślę o Tobie przypadkiem, gdy będę stać na parapecie jedenastego piętra. Przeraźliwie pustym wzrokiem popatrzę na małe postacie, usiłując ujrzeć wśród nich właśnie Ciebie. Może zdobędę się wtedy na odwagę, wyciągnę z kieszenie telefon i wykręcę Twój numer. Wezmę głęboki oddech, ale się nie odezwę. Może gdy powieki zacisną mi wspomnienia wrócę do dni, w których jeszcze byłeś. A potem po prostu skoczę.


Życie człowieka można zniszczyć na wiele rożnych sposobów. Lecz do najboleśniejszych można zaliczyć wbicie noża w plecy, sytuacje kiedy przyjaciel okazuje się wrogiem.
 

 
Życie to nie spektakl nie ma próby generalnej.

Znajdź kogoś, kto nie będzie bał się przyznać, że za tobą tęskni...
Kogoś, kto wie, że nie jesteś idealna, ale będzie traktował cię tak jakbyś była...
Kogoś, kogo największym lękiem, będzie strach przed utratą ciebie....
Kogoś, kto odda ci swoje serce w całości.....
Kogoś, kto mówiąc, że cię kocha naprawdę będzie to czuł....
Kogoś, kto będzie chciał budzić się przy tobie każdego poranka i zakochiwać się w tobie na nowo.


Miało być dobrze, właśnie miało.


Pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy, ale nigdy go nie pożałujesz.


„Ojciec jest skarbem, brat oparciem, a przyjaciel jednym i drugim.”


Czego się boję? Boję się stracić ludzi, których kocham. Boję się, że kolejny raz mi się to przydarzy. Boję się samotności. Boję się kiedyś obudzić i zdać sobie sprawę z tego, że nikogo już przy mnie nie ma.


„Żeby znaleźć przyjaciela, trzeba przymknąć oko. Żeby go zachować, trzeba przymknąć oba.”


Za wszystko, co dostajemy w życiu, musimy zapłacić. Pieniądze to najmniej kosztowna forma płatności. Gorzej, kiedy płacimy wiarą, zasadami i ideałami.


Mówi się, że potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, ale całego życia, by go później zapomnieć...


I tak już jest, że w jednej chwili wszystko pryska jak bańka mydlana. Koniec cudownej bajki, w której się trwało. Tylko jak potem żyć normalnie?


Lepiej udawać szczęśliwego niż tłumaczyć każdemu co mi jest.


Każde słowo, każda rzecz, każdy ruch, każdy zapach, każdy smak, każde miejsce, każdy dzień, moje całe życie przypomina mi Ciebie.


Pomimo wielu wad, jesteś moim ideałem <3


- Po co ci te żyletki?
- Masz jakieś problemy?
- No tak.
- I jak sobie z nimi radzisz?
- Nie radzę sobie.
- No widzisz ja też nie.


Kurwa kiedy zrozumiesz że zależy mi na tobie jak na nikim innym..


Niby nie powinnam tęsknić za osobami, które nie tęsknią za mną. Ale z drugiej strony, czy ja kiedykolwiek zrobiłam coś, co powinnam?


Nie szukaj ideału, bo ideałów nie ma. Znajdź kogoś, kto zdenerwuje Cię jak nikt inny. Kogoś, czyj dotyk sprawi, że odlecisz do innego świata. Kogoś, przy kim nie będziesz chciała nikogo udawać.


Prawda jest taka, że niektóre wspomnienia, a właściwie ich większa część zawsze zostanie w naszej pamięci, czy tego chcemy czy też nie. I bywają takie wieczory, że rozmyślasz nad wszystkim, rozmyślasz nad swoimi błędami, których nie cofniesz, nad osobami za którymi tęsknisz i nad tym jak bardzo chciałbyś cofnąć czas żeby choć na chwilę znaleźć się znów tam gdzie byś chciał.


Miłość zawsze istnieje tylko przeważnie jest nieszczęśliwa...


W końcu się poddajesz. Nie walczysz nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to co Cię otacza.


Odejdź i tak nie usłyszysz słowa tęsknię.


Jak chcesz mieć księcia z bajki to zachowuj się jak księżniczka a nie jak szmata


A gdyby tak wstać, zebrać się na odwagę. Iść do niego i powiedzieć mu to co naprawdę o nim myślę. Wygarnąć mu to wszystko. Przecież to takie proste pójdziesz powiesz to co myślisz i tyle. Nie wiadomo jak by się starała aby zebrać się na taką odwagę to i tak tego nie zrobię. A wiecie dlaczego? Bo sercem kocham go najbardziej na świecie ale rozumem jest on już dla mnie nikim...


Tylko jak widzę Cię z nią czuję się jak bym miała za raz wybuchnąć. Chcę wtedy rozpierdolić cały świat. Podejść do niej i ją uderzyć. A gdy was mijam śmieję się i udaję, że nie zwracam na was uwagi. Zachowuję się jakbym miała kompletnie wyjebane na Ciebie i twoje zachowanie. A wiesz dlaczego? Pewnie myślisz, że już dawno o tobie zapomniałam i mam to w dupie. A tak naprawdę robię to tylko po to by nie dać jej tej jebanej satysfakcji.


Jesteś pieprzonym frajerem, chujem i debilem i największym świnią na świecie ale masz coś czego potrzebuje.


witaj w XXI wieku, gdzie „na zawsze” trwa od kilku godzin do kilkunastu tygodni.


nie radzę sobie z tym wszystkim. kocham Cię najmocniej jak potrafię. wiem, że ranię, wiem, że czasem naprawdę ciężko ze mną wytrzymać, ciężko rozmawiać i dojść do porozumienia. ale nikt, nigdy nie kochał Cię tak jak ja. jestem tego pewna. uwierz mi, nie wytrzymam bez Ciebie. nie podniosę się przytłoczona nawałem wspomnień, które zostaną mi po Tobie i po nas. ranię jak nikt, wiem. ale mimo wszystko, kurwa staram się jakoś nad tym panować. codziennie od nowa uczę się uczuć, bo wiem, że mam dla kogo to robić. nie zniosę bólu rozdzierającego się serca. nie potrafię wymazać tego wszystkiego, mimo, że trwało tak krótko. zostań, potrzebuję Cię tu. kocham Cię, błagam, pomóż przeżyć mi kolejny dzień. bądź.


Pamiętaj, że zawsze jest ciężko, zanim zacznie być pięknie.


Mieć złamane serce a wierzyć w miłość to tak jakby wyje*ało sie na betonie, a udawało, że to trawa.


Wiesz jakie jest moje marzenie? Takie największe marzenie..
Kiedyś spędzać razem święta, w naszym wspólnym domu..


Kochaj ją, gdy najmniej na to zasługuje, wtedy najbardziej tego potrzebuje..


Chwyć mnie za rękę bo boję się wstać..


Nie chwal się nigdy, że jesteś szczęśliwy, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał to spieprzyć..


Tak, Kocham Cię..


Teraz tylko wspomnień czar pozostał mi Twój zapach tak dodawał dużo sił.Powiedz teraz jak ja mam bez Ciebie żyć.Nie potrafię się pogodzić z tym, że Cię nie ma juz tu przy mnie dziś...


Co u mnie? jak zwykle coś się sypie, ktoś się kłóci, ktoś się czepia, ktoś przychodzi. Ktoś odchodzi. Ja zostaję.


Zawsze jest trochę prawy w słowie "żartowałem", trochę wiedzy w 'nie wiem', trochę emocji w 'nie obchodzi mnie to', i trochę bólu w 'u mnie wszystko w porządku'.


Słowa "zależy mi na Tobie" coraz częściej brzmią jak kłamstwo.


Wiesz co boli najbardziej? To, że ludzie to egoiści. Pieprzeni materialiści! Liczą się tylko pieniądze i wygląd. A może warto się na chwilę zatrzymać? Pomyśleć kto przez nas cierpi? Może uda się jeszcze to naprawić? Dlaczego? Bo warto.


Wydawało mi się, że wiele wspólnie zbudowaliśmy, ale nie udało nam się osiągnąć razem ani jednej rzeczy..


-On jest dla Ciebie nikim?
-Tak. Poza tym, że cały czas o nim myślę, wszystko mu wybaczę, zrobię dla niego wszystko, on jest dla mnie wszystkim, kocham go najbardziej jak się da. Nie wyobrażam sobie życie bez niego, jak on umrze ja zabiję się parę sekund później. On ma mnie w dupie ale i tak wiem, że kiedyś będziemy razem...


mówisz, że masz wyjebane i że olewasz go tak samo jak on Ciebie. a tak na prawdę cały czas o nim myślisz. chciałabyś z nim pisać codziennie. wszystko Ci go przypomina. gdy słyszysz jego imię od razu go z nim kojarzysz. mimo tego, że on na to nie zasługuje ponieważ sprawił Ci tyle przykrości. taka jest prawda..


siedziałam na ławce kiedy podszedł do mnie, momentalnie podniosłam się do góry i spojrzałam na niego. - słuchaj, jak to z nami jest ? nie zależy Ci na mnie, nie kochasz mnie ? - zapytał. zaśmiałam się i odpowiedziałam. - kocham Cię, choć nie powinnam. zależy mi na Tobie, jak na nikim wcześniej. - więc o co chodzi ? dlaczego się rozstaliśmy ? - nie ufam Ci, a bez zaufania nie ma związku. - jeszcze raz utkwiłam w jego oczach, podniosłam torbę i wybiegłam zostawiając go samego.


mówisz, że masz wyjebane i że olewasz go tak samo jak on Ciebie. a tak na prawdę cały czas o nim myślisz. chciałabyś z nim pisać codziennie. wszystko Ci go przypomina. gdy słyszysz jego imię od razu go z nim kojarzysz. mimo tego, że on na to nie zasługuje ponieważ sprawił Ci tyle przykrości. taka jest prawda..


Często ludzie będą próbować zawrócić Cię z drogi, w obawie, że zajdziesz dalej od nich. Wtedy właśnie musisz odwrócić się do nich plecami i iść. Nieważne czy sam czy z kimś. Nigdy się nie zatrzymuj, bo to nic innego jak cofanie.


tylko o zajebistych plotkują, zapamiętaj kotku.


może i nie jestem idealna, ale przynajmniej jestem sobą.


są takie dni, w które staje się inną osobą . myślę o wszystkim i o niczym . o tym co zrobiłam, albo zrobić powinnam . nie chce mi się z nikim rozmawiać, po prostu analizuje siebie . nie, nie jestem obrażona na nic, ani na nikogo, chociaż na taką wyglądam . usta ułożone w dzióbek, a oczy świecą mi się jakbym miała zaraz zacząć płakać, ale ja po prostu mam takie dni i to wcale nie zależy ode mnie . lubię się wtedy zamknąć w moim pokoju gdzie jest cicho i ciemno . słuchać własnego oddechu, albo nałożyć słuchawki na uszy i wsłuchać się w piosenkę, jakbym słuchała jej pierwszy raz.


Nic nie zmienia człowieka, tak jak towarzystwo..


Wsparcie w trudnych chwilach sprawia, że nawet największe problemy idą chodź na chwilę w zapomnienie..


Prawda jest taka, że niektóre wspomnienia, a właściwie ich większa część zawsze zostanie w naszej pamięci, czy tego chcemy czy też nie.I bywają takie wieczory, że rozmyślasz nad wszystkim, rozmyślasz nad swoimi błędami, których nie cofniesz, nad osobami za którymi tęsknisz i nad tym jak bardzo chciałbyś cofnąć czas żeby choć na chwilę znaleźć się znów tam gdzie byś chciał.


Nie myśl sobie, że Cię kocham czy coś, ale Twój uśmiech to będą miały nasze dzieci.


Kiedy ludzie mówią Ci, że się zmieniłeś to wynika to głównie z tego, że przestałeś zachowywać się tak, jak oni tego od Ciebie wymagają.


Najgorszy jest moment, w którym czekasz na coś i tak boleśnie nic się nie dzieje. I prawdopodobnie nic się nie wydarzy. A mimo to Ty nie potrafisz przestać czekać.


Nie szukaj ideału, bo ideałów nie ma. Znajdź kogoś, kto zdenerwuje Cię jak nikt inny. Kogoś, czyj dotyk sprawi, że odlecisz do innego świata. Kogoś, przy kim nie będziesz chciała nikogo udawać.


Chciałabym spróbować jeszcze raz, zacząć od zera. Jesteśmy tylko ludźmi. Musimy dostać szansę, by uczyć się na błędach.


Da sie o kimś zapomnieć. Trzeba poznać kogoś innego. Kogoś kogo pokochasz jeszcze bardziej niż tamtego.


To nie jest tak prosto zapomnieć o ludziach, których kiedyś się kochało. O tych którzy byli dla nas wszystkim. Każdy gest, minuta przypomina ich na nowo. Pomimo, że nie ma ich obok nas w naszych sercach zostaną na zawsze.



nadchodzi dzień, kiedy robisz makijaż tylko dlatego, że jest on zdecydowanie najmocniejszym argumentem na to, aby powstrzymać się przed płaczem.


To dziwne - nie mieć kogoś, a bać się go stracić.


Bo jak z Tobą rozmawiam to mnie denerwujesz, a jak z Tobą nie rozmawiam to mnie denerwuje wszystko inne.


W te święta najpiękniejszym prezentem dla mnie będziesz Ty.


Sylwestra chciałabym spędzić z Nim.zamiast balować do białego rana spać z Nim wtulona w Jego tors. Nie poznawać nowych chłopaków, tylko siedzieć z tym jedynym. a o północy chciałabym życzyć mu cierpliwości do mnie i żeby nam się wszystko udało.


Łatwiej kogoś obrazić, niż powiedzieć mu, że jest dla ciebie ważny. Łatwiej powiedzieć komuś, że się go nienawidzi, niż wyznać mu miłość. Wiem, też tak mam..
 

 
I tak już jest, że w jednej chwili wszystko pryska jak bańka mydlana. Koniec cudownej bajki, w której się trwało. Tylko jak potem żyć normalnie?


Lepiej udawać szczęśliwego niż tłumaczyć każdemu co mi jest.


- Jesteś facetem i dbasz o siebie, musisz być gejem.
- Masz blond włosy, więc jesteś głupia.
- Jesteś brunetką, więc musisz być tępa.
- Jesteś ruda, więc jesteś fałszywa.
- Masz farbowane włosy, więc musisz być sztuczna.
- Jesteś chuda więc musisz być anorektyczką.
- Jesteś otyła, więc pewnie dużo jesz, nie masz umiaru.
- Jesteś obcokrajowcem, więc jesteś już inny.
- Nosisz okulary, więc pewnie jesteś kujonem.
- Masz dużo przyjaciół (facetów), więc musisz być dziwką.
- Masz wiele przyjaciółek, więc musisz być lesbijką.
- Mówisz szczerze, więc jesteś chamem.
- Nosisz rurki, więc musisz być pedałem.
- Słuchasz polskiego rapu, więc jesteś pustym dresikiem/maniurą.
- Nie kupujesz sobie markowych ciuchów, więc jesteś biedny.
- Jesteś homoseksualistą, więc musisz się leczyć.
- Dorobiłeś się majątku, musiałeś się nakraść.
Ludzie nie zdają sobie sprawy jak często mogą ranić...


Niby wszyscy razem, a każdy osobno, gubi swoją wolność skazany na samotność.


Na pewno znasz takie noce, ten destrukcyjny moment, w którym każda myśl waży grubo ponad tonę.


Uśmiech to pół pocałunku. Uśmiechnij się do mnie dwa razy.


Upamiętniaj chwile bo one nigdy się nie powtórzą, nigdy nie będzie tak samo.


Ludzie się zmieniają pod każdym względem, chociaż nadal twierdzą, że są tacy sami.


- Co mam zrobić, abyś była szczęśliwa?
- Okłam mnie.
- Jak?
- Powiedz, że mnie kochasz.
- Nie mogę.
- Bo?
- Bo wtedy powiem prawdę.


Wyobraź sobie, że zdobyłaś nagrodę w konkursie: Każdego ranka na Twoim koncie pojawi się 86 400 zł. Nagroda ta ma jednak określone zasady, tak jak w każdej grze. Pierwsza zasada jest taka, że wszystko to, czego nie wydasz w ciągu dnia, będzie Ci zabrane, nie możesz także przelać pieniędzy na inne konto. Druga zasada jest taka, że bank może zakończyć grę bez ostrzeżenia, w każdej chwili może powiedzieć: to koniec i zamknąć konto bez oferowania nowego. Co byś zrobiła? Zakładam, że kupiłabyś wszystko, czego pragniesz, nie tylko sobie, ale także bliskim Ci osobom, starałabyś się wydać kwotę do ostatniego grosza. Ta gra jest prawdziwa i każdy z nas ma takie magiczne konto, tyle tylko, że nie pamiętamy o nim. Tym magicznym kontem jest czas. Codziennie rano budząc się, dostajemy 86 400 sekund do przeżycia, i zasypiając, tracimy je bezpowrotnie. To, czego nie przeżyłyśmy, po prostu znika... Wczoraj jest nie do odrobienia... Każdego ranka od nowa dostajemy 86 400 sekund, ale także każdego dnia bank bez ostrzeżenia może przestać nam ten czas dawać. Więc co zrobisz z danym Ci czasem? Ile jest dla Ciebie wart?I jak go wykorzystasz?


Nie jestem idealna i nigdy nie będę. Więc albo się z tym pogodzisz, albo po prostu odejdź.


Minęło sporo czasu odkąd widziałaś go ostatni raz. Myślisz, że się z niego wyleczyłaś, zapomniałaś, żyjesz własnym życiem. Aż nagle go widzisz. Serce zaczyna bić jak szalone i nie chce przestać. Uświadamiasz sobie, że nie zapomniałaś. Uświadamiasz sobie, że wciąż kochasz.


Miłość nie musi być idealna, wystarczy by była prawdziwa.


stałam podczas długiej przerwy z koleżankami paląc szlugi koło szkoły , podszedłeś do mnie szybkim krokiem i spytałeś. - co ty robisz ? obiecywałaś , że już nigdy nie weźmiesz papierosa do ust. zaśmiałam się wypuszczając dym w Twoją stronę. - a ty ? obiecywałeś , że nigdy nie będę przez Ciebie płakała a od rozstania wylewają się ze mnie litry łez. spojrzałam Ci w oczy , gdzie zobaczyłam łzy. zadeptując papierosa , poszłam w kierunku szkoły.


pamiętam nasze pierwsze spotkanie sam na sam. nie wiedziałeś się jak zachować , co chwilę przepraszałeś mnie , jeżeli powiedziałeś coś nie tak. śmiałam się wtedy i kazałam Ci przestać. pamiętam kiedy w kinie położyłam przez przypadek dłoń na Twoją , przy cofnięciu chwyciłeś ją i mocno ścisnąłeś , obejmując ją swoją . pamiętam pierwszy pocałunek mimo znacznej różnicy w wzroście nie przeszkodziło nam to , pamiętam wszystko.


jeżeli zakochasz się w dwóch chłopakach zawsze wybieraj tego drugiego bo gdy byś kochała tego pierwszego to nie zakochała byś się w tym drugim.


Tęsknię za Tobą i nic tak nie rani jak brak Ciebie. I nikt nie rozumie przez co przeszliśmy. Było krótko. Było słodko. Próbowaliśmy.


Stroisz się dla niego. Wychodzisz cała szczęśliwa. Miło spędzasz czas cały czas się uśmiechasz. Dzwoni 5 minut po spotkaniu, bo tęskni. Rozmawiacie do 3 nad ranem. Ale co z tego skoro wracasz do domu to przeglądasz profil kogoś innego. Kogoś kogo kochasz..


Życzyła im szczęścia, tak z grzeczności, chociaż ból momentalnie rozpierdolił jej serce...


Poznaliśmy się przypadkiem. Przypadkiem do mnie zagadał. Przypadkiem wymieniliśmy kilka zdań. Przypadkiem zaczęliśmy rozmawiać ze sobą coraz dłużej i coraz częściej. Przypadkiem spotkaliśmy się na jednej z miastowych imprez. Przypadkiem wymieniliśmy kilka spojrzeń. Przypadkiem.. Nie, nie przypadkiem Cię pokochałam.


nie oczekuję ciągłego bycia przy mnie, nie chcę żebyś rezygnował z kumpli, których znasz od lat dlatego, że poznałeś dziewczynę. pij sobie to ulubione piwo i pal papierosy, bądź dla innych tym zimnym draniem. nie zmieniaj swoje życia dla mnie, nie oczekuję tego. jedynie czego wymagam to poczucie bezpieczeństwa i zrozumienia, którego mi brakuje, chcę zwrócić się do Ciebie z każdym problemem, chcę żeby każdy mój problem był także Twoim, nie pocieszaj mnie, bo to nic nie da, po prostu bądź przy mnie, przytul i czasem pocałuj w czoło. kochaj mnie - niczego więcej nie chcę.


Wiesz też byłam załamana wszystko mi się posypało jak domek z kart , nie chciałam nikogo widzieć nie dlatego że miałam takie widzimisię tylko dlatego ze nikt nie potrafił mnie zrozumieć... ale spojrzałam w tył i co zobaczyłam? pół roku zjebanego życia bez jakiego kolwiek motywu przewodniego. A teraz? Siedzę w maseczce na włosach i twarzy uśmiecham się do siebie jebie wszystko i zaczynam od nowa.


Jestem wredna, marudna, impulsywna i nerwowa, nieraz zbyt bezpośrednia, za bardzo się wszystkim przejmuję i wyolbrzymiam problemy. Jestem też cholerną zazdrośnicą. Moment, jeszcze jedno : Kocham Cię nad życie.


-Dlaczego trzymasz mnie za rękę? Przecież nie jesteśmy parą!
-No to co...
-Za rękę trzymają się osoby, które są razem, kochają się!
-A z nami tak nie jest?


nawet kiedy wiem, że strasznie wyglądam, ty i tak mówisz, że jestem śliczna.


I proszę nic mi już nie obiecuj, skoro nie potrafisz dotrzymać słowa..


Brakuję mi Ciebie bardziej, niż mi się wydawało..


Chodź raz postaw się w mojej sytuacji, a potem opowiedz jak było.


Nie zniechęcaj się jednym upadkiem, za dużo możesz stracić..


uwielbiam widok, kiedy się spalasz, kiedy niszczy Cie tęsknota i miłość do mnie, którą niegdyś odrzuciłeś.


'straciłem ją,kurwa' - powiedział, siadając obok mnie na schodach i odpalając peta. nie odezwałam się - wiedziałam, że nie powinnam nic mówić. patrzyliśmy na kumpli, którzy grali w kosza. ' ja pierdole, jakie to cierpienie. nigdy tak nie czułem. nigdy kurwa nie bolało mnie serce ' - mówił dalej. spojrzałam na Niego, i klepiąc Go po plecach wstałam, mówiąc:' chodź na wódkę'. spojrzał na mnie, i lekko się uśmiechając odpowiedział: ' no, jedyna baba jaką znam, która mówi same konkrety', po czym wstał i przytulając mnie, ruszył w stronę monopolowego.


Proszę Cię tylko o jedno - nigdy nie zmieniaj numeru telefonu . Kiedyś, tuż przed śmiercią wybiorę Twoje imię z książki telefoniczej i nacisnę zieloną słuchawkę . A po Twoim ' słucham ? ' powiem Ci wszystko , obiecuję . i powiem dlaczego nigdy o tym nie mówiłam.


misiu, wiem, że tego nie przeczytasz, wiem że nie wiesz o tym co teraz czuje. ze siedze, ze ogladam Twoje zdjecia, czekam na pierdolonego esemesa którego napiszesz dopiero po 23 jak wyjdziesz z pracy. nie wiesz ze tasknie tak strasznie, ze w oczach kręcą mj sie lzy. ze spamuje kolezankom o Tobiee. nie wiesz nic. bo udaje ze mi nie zalezy, ze malo znaczysz.


przez trzy dni płakałam. tak mocno, że łzy dusiły mnie, nie pozwalając wypowiedzieć żadnego słowa. później moje oczy wyschły, nie było już łez. była cisza, pustka i gorycz, która powoli zabijała.


wyjdź z domu. załóż na uszy słuchawki i idź. idź przed siebie, i oddychaj. zaciągaj się haustami miejskiego powietrza. idź, i nie myśl - zapomnij o każdym problemie, każdej kłótni, każdym zmartwieniu - oderwij się chociaż na chwilę od wszystkiego, od życia, które tak bardzo kopie każdego po dupie.


Pamiętasz dzień w którym się poznaliśmy? Ten pierwszy pocałunek? Pamiętasz, jak każdy z przechodniów dziwnie na nas spoglądali? Pamiętasz, jak bolała każda drobniejsza kłótnia? Jak przysięgaliśmy, że będziemy przy sobie nawet w najbardziej chujowych momentach? Nie, nie łudzę się. Mam tylko nadzieję, że zapomnę tak szybko, jak Ty zapomniałaś o mnie.


Myślisz, że nie cierpię, bo się nie skarżę, że nie mam uczuć. Bo ich nie okazuję, że nie pamiętam, bo przestałam wspominać. Czy to, że jestem silna i potrafię dobrze kłamać oznacza, że jestem szczęśliwa?


Nienawidze gdy pisze do niego miliard smsów gdzie każda minka i każdy przecinek jest dobrze przemyślany , w każde zdanie wlewam trylion mych najcudowniejszych uczuć! Każde słowo jest odzwierciedleniem tego co robie, jak się czuje, czy tęsknie, czy kocham. A on po 6 godzinach odpisuje " nie mam czasu".


Jestem cyniczna, egoistyczna, naiwna, wredna, psychiczna, nietolerancyjna, zarozumiała, obłudna, okrutna, podejrzliwa, zdradliwa, samolubna i chuj ci do tego!


Związek to nie jest status dla publicznej wiadomości, aby ludzie wiedzieli, iż jesteśmy zakochani. Związek to dwoje ludzi, którzy się kochają, potrafią przetrwać każdy kryzys... To połączenie miłości oraz przyjaźni. Akceptacja siebie wzajemnie, niezależnie od tego, jaka jest druga osoba.
 

 
tak jak pękło mi serce, tak niech pęknie wam prezerwatywa. ;/
 

 
LUDZIE
to
KURWY
hihihi..
 

 
zakochujemy się w osobach których nie możemy mieć.
 

 
Szczęście jest jak ziarenko, posadzisz i nie wiadomo co z tego będzie.


I czasem przychodzi taki moment w życiu człowieka,że trzeba zrezygnować.. zapomnieć.. pójść na przód.. I nieważne jak cholernie by Ci zależało.. jak trudne by to było.. po prostu trzeba!


Trzeba coś stracić, żeby docenić. Żeby odzyskać trzeba się zmienić.


Nigdy więcej nie angażuj się tak mocno i tak szybko. Nie warto.


Nie szukam frajera, który za plecami zdradzi mnie ze wszystkimi ulicznymi kurwami! Nie chcę pozera, który będzie udawał twardziela. Nie potrzebuję aktora, któremu za 2 tygodnie znudzi się rola. Nie chcę lidera, który na siłce przed dupami koszulkę rozbiera. Frajera też nie potrzebuję, bo kłamstwa ja po prostu nie toleruję...


Nigdy nie pozwól by strach przed działaniem wykluczył Cię z gry!


- Co teraz będzie? – Ja będę się bawić, a Ty patrz kochanie co straciłeś.


Spójrz, jak na nią działasz. Patrz tylko, jak ją zmieniasz.


Przestań się oszukiwać dziewczyno. Gdyby mu zależało to by znalazł sto sposobów, żeby się z Tobą skontaktować. Nie odzywa się? Szuka sto powodów, dla których zawsze "nie może". Przejrzyj na oczy, mała.


nie traktuj mnie jak kontraktu, który zrywasz gdy dzień masz gorszy, kiedy zyski są chwilowo mniejsze niż koszty.


Ile my mamy lat , że nie potrafimy spojrzeć sobie w oczy i zdobyć się na odrobinę szczerości?


tęsknie, cholernie tęsknie choć staram to się ukrywać wśród znajomych i w szkole. ale kiedy zostaję sama, włączam muzykę to wszystko wraca i znów czuję się jak w pierwszą noc bez Ciebie. za każdym razem to uczucie jest potężniejsze, dobija mnie coraz bardziej i wyciska ze mnie ostatnie łzy. codziennie życie daje mi odczuć brak Twojej osoby nawet w galerii, będąc na zakupach z mamą w głośnikach leci "nasza" piosenka a łzy napływają mi do oczu. tak bardzo staram się zapomnieć o Tobie i coraz bardziej wydaję mi się, że jest to nierealne.


Dlaczego to my mamy cierpieć, wylewając ocean łez? nie przesypiać nocy, dławiąc się wspomnieniami? zamieńmy się rolami z mężczyznami. zacznijmy się zabawiać, każdym napotkanym facetem, bez skrupułów. wykorzystujmy i pozostawiajmy bez słowa. jeździjmy na kilka frontów, mając w poważaniu ich uczucia. wpisując w swoich magicznych notesikach 'zaliczony-odstawiony'. zero zaangażowania, emocji. wyprzyjmy się ze wszelkiego uczucia i bądźmy bezwzględne do granic możliwości. niech choć przez ułamek sekundy zastanowią się, jak to jest płakać z powodu nieodwzajemnionych uderzeń serca.


Dlaczego codziennie mówimy 'dzień dobry'? Żaden dzień nie jest dobry. Codziennie ktoś umiera, ludzie tracą bliskich, płaczą, nieszczęśliwie się zakochują, cierpią, popadają w depresję, popełniają samobójstwa, ranią siebie i innych ludzi. Jak taki dzień może być dobry? No jak kurwa?


Pamiętam nie jeden dzień i nie jeden moment, nie jeden krok i nie jeden kilometr. Czas płynie, jednych łącząc, drugich dzieląc. Wszystko pamiętam choć tyle czasu upłynęło.


łączyło nas więcej niż przyjaźń i piwo.


Nie ufaj. Nie przywiązuj się. Nie czekaj. Pier*ol ich wszystkich.


To koniec.Dziś mogę to powiedzieć szczerze.To jedyne słowa jakie wypływają z mojego serca prosto do Ciebie.Jestem pełna podziwu,że to powiedziałam,jeszcze niedawno bałabym się samotności,braku oparcia,braku osoby z którą wiązałam plany na przyszłość.A dzisiaj?Dzisiaj jest całkiem inaczej.Piękniej?Być może.Ważne,że bez Ciebie,bez słów i gestów raniących mnie codziennie.Mogę zacząć nowe życie! Tak bardzo tego chcę,ale czy będę potrafiła zapomnieć tego co nas łączyło?Czy będę mogła żyć z tą świadomością,że to koniec naszego długoletniego związku?Czas pokaże.Teraz najważniejsza jestem ja! Musze się zająć sobą. Bo gdy pielęgnowałam nasz związek,stawałam na głowie,żeby wszystko było pięknie,zapomniałam o sobie. To właśnie ten czas . Czuję to ! Czas na zmiany.


A co będzie, gdy za 10 lat wpadniemy na siebie przypadkiem? Będziemy mądrzejsi, bogatsi w doświadczenia... A co będzie jeśli uczucia ze szczenięcych lat powrócą? Ja wiem co wtedy będzie. Rzucimy wszystko w pizdu i razem uciekniemy tam, gdzie nikt nas nie znajdzie. A potem najprawdopodobniej znowu odejdziemy od siebie bez słowa wyjaśnień. Tylko tym razem już nie będziemy mieli do czego wrócić.


Wiedziałam, że z Nim nie będę i pogodziłam się z tym juz dawno. Na początku oszukiwałam samą siebie i wszystkich dookoła, że przecież to tylko zwykłe zauroczenia i tak naprawde nie zależy mi na Nim. Jaka byłam głupia Dobrze wiedziałam, że serce nie pozwoli mi o Nim zapomnieć. Utkwił zbyt głęboko w mojej duszy. Stał się po prostu częścią mnie, bez Niego nie byłam całościa, byłam niedokończona. Szczerze? Nieważne, z kim będę teraz spędzać czas, co będę mówić i robić, On zawsze będzie w moim sercu. Zawsze będę Go kochać i nikt tego nie zmieni.


Często, gdy leżeliśmy przytuleni do siebie, kładłam głowę na jego piersiach.
Gładził delikatnie moje włosy, a ja słuchałam jego bijącego serca.
Gdy zasypiał, patrzyłam godzinami na niego, jak oddychał miękko i spokojnie.
Czasami na moment jego oddech przyśpieszał i wargi rozchylały się lekko.
I wtedy chciałam być w jego głowie. Wtedy najbardziej.


- Boję się.
- Czego?
- Że już nigdy nie będę taka szczęśliwa jak teraz...


I mimo że się kłócimy, kocham Cię jak nikogo innego.


Sam mówiłeś, że są rzeczy, których się nie wybacza, dlatego wyjdź proszę teraz i nigdy już nie wracaj.


Chcę czuć, że jestem dla Ciebie najważniejsza, najpiękniejsza, najlepsza, że mnie kochasz jak nikogo innego, że jak trzeba pójdziesz dla mnie na wojnę. Że mnie doceniasz i że jestem tą jedyną, dla której zrobiłbyś wszystko.


Zatęsknij i dojdź do wniosku, ze beze mnie już nie dajesz rady.


Czasami gdy poznasz kogoś przypadkiem, okazuje się, że już nie potrafisz żyć tak jak dawniej, bez tej osoby.


i obiecuję Ci, że kiedyś staniesz przed moim grobem i powiesz tak, to ona najbardziej mnie kochała ze wszystkich.


czasem wystarczyłoby zwykłe ''jestem'', nic więcej.


Nie daję sobie rady bez Ciebie, rozumiesz? Potrzebuję Cię właśnie tu i teraz. Potrzebuję, żebyś mnie objął, potrzebuję spojrzeć w Twoje niebieskie oczy, bo jest mi cholernie ciężko...


- Dlaczego tak rzadko okazujesz uczucia.?
- Bo wolę udawać, że nic do Ciebie nie czuje niż cierpieć i nie spać po nocach


- Skarbieee..
- Tak?
- Jakbyś miał mnie porównać do jednej rzeczy, to co by to było?
- Lodówka...
Wyszła, trzaskając drzwiami, a On cichym głosem dokończył:
- ... , w której zamroziłbym swą miłość do Ciebie i nie martwiłbym się, że coś się w niej zmieni, zepsuje.


Nauczmy się doceniać przyjaciół, bo życie nie kręci się wyłącznie na miłości. Bo gdy ten Jedyny odejdzie to z kim potem będziesz wylewał smutki przy butelce Finlandii o 5 nad ranem?


jeśli ciągle jesteś zazdrosna, to kochasz.


Bo najczęściej próbujemy zapomnieć kogoś, kogo tak naprawdę chcemy pamiętać.


Prawdziwy przyjaciel opieprzy jak ojciec, martwi się jak mama, wkurza jak siostra, irytuje jak brat, kocha bardziej niż twój chłopak.


I znów fragment piosenki oznaczający, że to on dzwoni zaczął rozbrzmiewać na cały pokój. Nie chciałam odebrać. Nie chciałam do tego wracać. Skończył. I znów. Nie wytrzymałam, za piątym razem odebrałam. "Co Ty kurwa chcesz?" - wypaliłam na starcie. "Jesteś w domu? A zresztą widzę, ze jesteś. Zejdź na dół" - jak gdyby nigdy nic powiedział tak sobie "Po jaką cholerę?" "Złaź bo tu zimno" Zeszłam. I co ujrzałam? Jego z jedną, piękną, czerwono krwistą różą  z taką jaką kochałam. "Co ty tu robisz?" - byłam tak cholernie wkurzona za to że tu przyszedł, ale tez błagałam Boga żebym się nie rozkleiła, bo przecież już mi przeszło. "Musiałem tu przyjść. Ja tak dłużej nie mogę. Wybacz mi. Tak cholernie za tobą tęsknię. Za chwilami spędzonymi razem. Za wielogodzinnymi telefonami. Tak bardzo chcę cię nadal mieć obok siebie. Chcę cię mieć tylko dla siebie. Ja tak bardzo cię kocham, ze tego się nie da opisać słowami zaczęłam się śmiać Dobre. Po tym wszystkim mam ci wybaczyć? Po tym jak na moich oczach na wakacjach specjalnie przytulałeś się z nią. Chodziłeś z nią w nasze miejsca i to ją tam trzymałeś za rękę. To z nią patrzyłeś w gwiazdy. To ona była twoim światem tylko dlatego, ze się zauroczyłeś. I ja ma ci wybaczyć. Wiesz co? Jakbyś wtedy z nią zerwał, jakbyś wtedy zrozumiał to może i tak, ale teraz nie. Ułóż sobie życie z kimś innym nie ze mną. Na to nie licz. Teraz ja mam inny obiekt szczęścia. Teraz znalazłam kogoś kto da mi to cholerne szczęście. Kogoś kto będzie zawsze w przeciwieństwie do ciebie. Odejdź i nie mieszaj mi po raz kolejny w życiu. Odwróciłam się i weszłam do domu. Osunęłam się po drzwiach, uśmiechnęłam i szepnęłam sama do siebie Dałam radę, jestem z siebie dumna .


Nie można zapomnieć tego co było. Nie możesz wymazać z pamięci tych wyjątkowych chwil spędzonych razem, ściskając się za ręce i uśmiechając do siebie. Nie da się ot tak żyć bez bolesnych wspomnień. Ale po co chcesz zapominać? Po to, by znów popełnić ten sam błąd drugi raz? Pamięć to coś cennego, a wspomnienia, nawet te, które otwierają stare, ledwo posklejane rany na sercu, pozwalają iść inną drogą, poznawać nowe ścieżki, dzięki którym możemy być szczęśliwi. Przeszłość jest kluczem do przyszłości, uczy nas, przypomina błędy i nie pozwala ich powtórzyć.


i nagle nie wiadomo skąd w moim życiu pojawił się ten Ktoś do kogo chce mówić te najważniejsze słowa, z kim chce być najbliżej jak się tylko da, dla kogo mogę zostawić wszystko co miałam, żeby tylko był.


Najgorzej jest wtedy, kiedy Ty spotkasz właściwą osobę dla siebie, ale okazuje się, że Ty nie jesteś właściwą osobą dla niej.


Prawda jest taka, że czasami tak bardzo mi Ciebie brakuje, że ledwo mogę to znieść.


Nie kocha sie za coś , kocha sie pomimo i zawsze.


ogarnij to suko, bo dba się o szacunek,przyjaźń, a nie o popularność i trochę dymu ze szluga.


Nie trzeba być idealnym, żeby idealnie do kogoś pasować.


Nigdy więcej nie angażuj się tak mocno i tak szybko. Nie warto.


Czasami gdy poznasz kogoś przypadkiem, okazuje się, że już nie potrafisz żyć tak jak dawniej, bez tej jednej osoby.


ej mała  nie płacz, rób wszystko- pij, pal, klnij ile wlezie, wal pięścią w ścianę, gryź wargi z bólu ale nie pozwól zaszklić się oczom, pokaż że potrafisz być silna...


lubiła go. trochę bardziej niż lato, dużo bardziej niż lizaki, bardzo bardziej niż innych.


Wiem, że w życiu nie można mieć wszystkiego. Ale wiem też, że można spotkać kogoś dzięki komu wszystko inne przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie.


Najważniejsze jest to, by mieć w życiu u swego boku osobę, która niezależnie od chwili będzie w stanie nas wysłuchać i wspierać całym sercem .


Ludzie się zmieniają pod każdym względem, chociaż nadal twierdzą, że są tacy sami.

To boli. Każdego dnia coraz bardziej. Myśl, ze osoba, na której Ci CHOLERNIE zależy, tak na prawdę już nie pamięta tego, co kiedyś było wasze. Zapomniała o tym, ze kiedyś tak dobrze rozumieliście się bez slow. Ile przegadaliście godzin, jak bardzo za sobą tęskniliście i byliście szczęśliwi, kiedy wreszcie się widzieliście. Ta osoba już nie zna Ciebie. Juz nie pamięta WAS. To właśnie boli.
 

 
- Przeciez ona ciagle sie usmiecha..
- To spojrz na nia, kiedy jest sama.


Nie placz. On ma to gdzies..


Juz zapomnialam jakie to uczucie, gdy odzywales sie codziennie..


Milosc uczy jak dawac bez poczucia straty i brac bez poczucia winy.


Mysle, ze nie ma gorszego bolu, niz swiadomosc, ze to, co bylo, nigdy juz nie wroci. Ze osoby, z ktorymi bylismy blisko i nadal sa wazni, traktuja nas calkowicie obojetnie.


To boli. Kazdego dnia coraz bardziej. Mysl, ze osoba, na ktorej Ci CHOLERNIE zalezy, tak na prawde juz nie pamieta tego, co kiedys bylo wasze. Zapomniala o tym, ze kiedys tak dobrze rozumieliscie sie bez slow. Ile przegadaliscie godzin, jak bardzo za soba teskniliscie i byliscie szczesliwi, kiedy wreszcie sie widzieliscie. Ta osoba juz nie zna Ciebie. Juz nie pamieta WAS. To wlasnie boli.


Bo przeciez nie musi Cie kochac caly swiat. Czasem wystarczy tylko jedna osoba. ~ Kermit.


Kochaj mnie, wspieraj mnie, szanuj i pomagaj. Mam nadzieję chyba, że zbyt wiele nie wymagam. ~ Chada (Dla niej)


Potrzebuje wakacji, cieplego wiatru, promieni slonca, dobrej ksiazki, sniadania do lozka, wolnego czasu i troche CIEBIE.


Zdecydowanie preferuje umawiac sie ze starszymi facetami. Ci w moim wieku - umyslowo zostali jeszcze w piaskownicy... Ewentualnie w kiepskim filmie porno.


Wszystko jakies do dupy sie ostatnio zrobilo..


5 letnia dziewczynka wciskająca się w za duże szpilki myśląca, że takie zawsze będzie jej życie.


Niczego więcej nie potrzebowałam. Siedziałam sobie i wymachiwałam nogami w przód i w tył.


Teraz już mnie nie obchodzisz. Nie pociągają mnie Twoje piękne, niebieskie oczy, nie czuję nic, gdy słyszę Twój niebiański głos. W ogóle mnie już nie obchodzisz.


Ty wiesz lepiej ode mnie, bo przecież znasz moje życie na pamięć, dlatego dobrze wiesz, co powiedzieć o mnie w towarzystwie.


Jestem silniejsza. Nie płaczę, jeśli już to ze szczęścia. Nie krzyczę z bólu, bo go już nie czuję. Śpię. Słucham dobrej muzyki. Ale i moje postrzeganie na świat się zmieniło. Nie przywiązuj się, kochanie.


Uśmiechem do mnie mów.


- Kocham Cię, rozumiesz? Kocham Cię nad życie!
- Też lubię czasem powiedzieć coś bez większego znaczenia.


Nigdy nie byłam w stanie odpowiedzieć na Co będziesz robić w przyszłości?. Bo.. Wciąż żyję chwilą.


Skurwiel o tych pięknych, niebieskich, pociągających oczach.


Po prostu zostań tu ze mną. Dzisiejszej nocy tylko tyle potrzebuję.


Może ta relacja od początku była niemożliwa? Może powinniśmy dać sobie spokój?


Paradoks tkwi w tym, że znasz mnie jak nikt, a uwierzyłbyś w najgorszą plotkę na moj temat.


Brakuje mi tych wieczorów, tych rozmów do drugiej, tego jak płakałam ze śmiechu. Krótko mówiąc: Brakuje mi Ciebie.


Najbardziej bolą wspomnienia, którymi dławię się każdego wieczoru. Bo przecież nigdy nie powrócą.


Szlugi na przerwach  to dziś prawie przedmiot szkolny.


Chciałam coś napisać, ubrać swoje emocje i uczucia w słowa, ale nie potrafię. Na wspomnienie jego przymrużonych oczu i ironicznego uśmiechu ręce trzęsą mi się do tego stopnia, że nie mogę utrzymać kubka z herbatą. Nie radze sobie. Najzwyczajniej w świecie sobie nie radzę.


Kurwiczka mnie bierze, gdy słyszę jak niektóre osóbki zmiękczają prawie wszyściutkie możliwe wyraziki w zdankach!


I ze zdziwieniem obserwowałam, jak on mnie zmieniał.


Nadzieja to płomień, który chce płonąć nawet jeśli jest zgaszony.


Ból jest chujowy, ale uczy.


Ludzie zazwyczaj nie mają pojęcia, jak bardzo się starasz i jak bardzo ci zależy, dopóki nie przestaniesz..


Czasami mamy niewyobrażalne pragnienie aby zacząć całe nasze życie od nowa.


Idź, wypierdalaj, nie potrzebuję już Cię.


Nie zakochała się w chłopaku z plakatu, ze snu, czy z własnej wyobraźni. zakochała się w chłopaku który istnieje. ale to też było bez sensu.


Nic nie muszę. Ewentualnie mogę.


Usiadła na ławce, zakryła twarz, pozwalając by cały gniew jaki w sobie nosiła odszedł wraz ze łzami.


Bo pierwsze jest tak. Gadacie ze sobą cały dzień. Z niecierpliwością czekasz aż odpisze. Zazwyczaj dzieje się to po kilku sekundach. Jesteście oboje zadowoleni. To ty wyznaczasz mu porę snu napisaniem "Ja już lecę". Kiedy wiadomość doszła do niego wylogowywał się nie zważając na okoliczności. To on podtrzymuje tematy. Tak wygląda pierwszy miesiąc.
W drugim miesiącu jest podobne. Jednak jest pewna zmiana, piszecie na przemian. Nie tylko on. Nawzajem wymyślacie tematy.Czekasz dłuższy czas na odpowiedź. Teraz to on niekiedy odchodzi jako pierwszy, ale zawsze cię o tym informuje.
Nadszedł miesiąc trzeci. Teraz już ty zaczynasz robić coś żeby te cholerne rozmowy zaczynały się kleić. Podtrzymujesz je przy życiu. Ty zawsze pierwsza piszesz hej. Ty zawsze robisz wszystko żeby odpisał. Zadajesz pytanie na które znasz odpowiedź, mimo wszystko lubisz kiedy pojawia się czerwony dymek na pasku facebooka. Uśmiechasz się do ekranu. On teraz kończy rozmowę. Odpowiada po pół godziny lub trzech. Niekiedy nawet nie odpisuje. Nie mówi kiedy idzie sprzed komputera. On po prostu to robi. W końcu odpuszczasz. Nie piszesz. Nie dlatego, że masz go gdzieś. Chcesz zobaczyć czy napisze. Potem przychodzi rozczarowanie. Nie piszecie już dłuższy czas, a i tak masz nadzieję, ze napisze kiedy zielona kropka jest tuż przy jego imieniu. Nie łudź się dziewczynko. Teraz ktoś inny zajął twoje miejsce..


Nie mam planów na przyszłość. Teraźniejszość mnie zaskakuje..


Nie myśl co było, nie popadać w paranoje, pierd*lić ludzi i robić swoje.


Zawsze, kiedy próbuję być lepsza, znajdzie się jakaś najlepsza. Kiedy próbuję być mądra, znajdzie się mądrzejsza. Próbuję być ładna, znajdzie się ładniejsza i tak ciągle. Więc może zostanę beznadziejna. Pocieszeniem jest przecież, że jest gdzieś w świecie jakaś beznadziejniejsza.


"Nikt nie może uciec przed swoim przeznaczeniem
Jak chcesz księcia to zachowuj się jak księżniczka a nie jak szmata"


Nie mogę tak. Ta huśtawka nastrojów mnie wykańcza. Jednego dnia czuję, że mogę wszystko i że nadeszła już chwila kiedy jestem wolna od wszelkich uczuć i wspomnień. Mam wrażenie, że moje życie zaczyna się od nowa i mam w sobie na tyle sił, aby stawić czoła wszelkim problemom. To taki moment kiedy zaczynam cieszyć się życiem. Ale później nadchodzi nowy poranek i wszystko się zmienia. Nagle czuję się tak źle jak na początku tej mozolnej drogi. Kolejny raz wszystko wraca i uderza we mnie z niesamowitą prędkością. Czuję się taka rozerwana między tym co było a co jest. Tak bardzo tęsknię i siedzę z telefonem w ręku wybierając jego numer i rozłączając się przed pierwszym sygnałem. Nie mam odwagi z nim porozmawiać, a tak bardzo tęsknię za jego głosem. Nie wiem, zwyczajnie nie wiem co powinnam robić. Chyba po prostu czekam aż wydarzy się coś co ponownie sprawi, że poczuję się lepiej. I tak w kółko. Ile to jeszcze będzie trwało? Przecież od tego można zwariować.


Widzę Cię i nie umiem powiedzieć, że to koniec, odchodzę. wiem, nie będzie łatwo mi zapomnieć.


Wiesz czemu nam nie wyszło? Nie dlatego, że się nie kochaliśmy. Dlatego, że nie mogłeś znieść myśli, że tak samo jak Ty, ja też mogę odejść. Zżerała Cię świadomość, że oto nie mogłeś mieć mnie w stu procentach, że nie dałam się stłamsić jak każda inna i na każdy Twój krzyk, ja odpowiadałam dwa razy głośniej. Przerosły Cię moje ambicje, bo oto ktoś mógł złamać Ci serce, tak jak Ty kiedyś innym. Przyznaj, bałeś się.


Daj znać jak przypomnisz sobie, że miałeś mnie kochać. Zawsze, a nie dwa dni w tygodniu.


Proszę, nie milcz kiedy mówię Ci, że Cię kocham.


Chciała bym wrócić do tych chwil, kiedy moim największym zmartwieniem było, czy zdążę na wieczorynkę..


Najgorzej jest gdy wszystko się wali, gdy cały twój świat zaczyna znikać, a Ty bezradnie patrzysz na to wszystko.


kto nie ma odwagi do marzeń, nie będzie miał siły do walki..


Nie rozumiesz, że nikt mi CIEBIE nie zastąpi?


Rozstaliśmy się dwa lata temu a za ten czas sie zmienilam. Z szarej myszki byłam porządną przez wielu mężczyzn dziewczyną. Nie widziałeś mnie już 20 miesiecy. Nie wiedziałeś jak wygladam specjalnie usunełam fb. Po przeprowadce mieszkałeś ok 700 km dalej niż ja. Przyjechałam. Wiedziałam gdzie przesiadywałeś. Miałeś kumpla który był moim najlepszym przyjacielem. Poszłam we wskazane miejsce. Zobaczyłam cie siedziałeś na murku. Wróciła nienawiść, obrzydzenie, wstręt. Przypomniało mi się kiedy powiedziałeś, że byłam tylko zakładem. Przeszłam obok ciebie zagwizdałeś i złapałeś mnie za rękę. Uśmiechnełam się pod nosem. Odwróciłam się. Popatrzyłam na ciebie tym samym wzrokiem co kiedyś. Zbladłeś. Twoi koledzy byli obok. Ja tylko drwiąco pokręciłam głową i poszłam.
-Stary fajna dupa znasz ją?
-Nie. Jest dla mnie nikim.
-Teraz nikim kiedyś całym światem pamiętasz. -Nie odezwałeś się, ja poszłam dalej. Odczułam satysfakcje. Nic więcej nie potrzebowałam.


Za dużo myślę przed snem. Zbyt często o rozmowach, które nigdy się nie odbędą. Zbyt często o zdarzeniach, które pewnie nigdy nie będą miały miejsca. Zbyt często o miejscach, które przywołują wspomnienia. Zbyt często o ludziach, o których powinnam już dawno zapomnieć.


Chcę by pewnego dnia się obudził i stwierdził: - Nie, nie dam Jej tak po prostu odejść.


Osoby, które poznajemy przez przypadek, zazwyczaj robią najwięcej zamieszania w naszym życiu.


Chcę by pewnego dnia się obudził i stwierdził: - Nie, nie dam Jej tak po prostu odejść.


Wiesz kiedy docenisz, że straciłaś? Kiedy budząc się rano z problemem nie będziesz mogła wykręcić mojego numeru, bo będziesz wiedziała, że już nie odbiorę..


Nigdy nie chciałam się do niego przyzwyczajać. Nie chciałam go pokochać ani tego żeby krążył mi po głowie cały dzień. Nie miałam ochoty czekać co wieczór z telefonem w ręce na wiadomość od niego, starałam się nie cieszyć jak głupia gdy nazywał mnie 'najważniejszą'. Naprawdę nie chciałam się w nim zakochać.


Słabi ludzie szukają zemsty, silni wybaczają, a inteligentni zwyczajnie ignorują.


- Wiesz jak może boleć słowo?
- A wiesz jak boli milczenie?


Poznajesz przypadkową osobę która staję się częścią Ciebie wszystko jest dobrze , nagle z dnia na dzień trzeba zapomnieć o niej. Paranoja...


Sam mówiłeś, że są rzeczy, których się nie wybacza, dlatego wyjdź proszę teraz i nigdy już nie wracaj..


Narobi nadziei, a później zostawi Cię, porzuci, zawiedzie, odejdzie. Ale przekonasz się sama, nie będę psuć niespodzianki..


A dziś? Jestem tu i nie wiem czego chce. Marzenia przestają mnie jarać. Wszystko co miało kolor zbladło. Jest mi smutno i nie wiem czego chce, i nie wiem gdzie idę, i już nie wiem nic. Głucha noc nastała w mym sercu. I chciałabym być suką bez uczuć. I chciałabym żyć.


Czasami, mimo,że coś nas niszczy , nie potrafimy od tego odejść. Czasami, po prostu boimy się zmian. Czasami samych siebie. A czasami kochamy zbyt mocno,by uwierzyć że miłość potrafi zabić.


wiesz, że uwielbiam kiedy mnie całujesz? wtedy czuje się, jakby słońce wybuchało mi przed oczami, jakby ktoś rzucał na mnie zaklęcie o twoim imieniu.


Nie przejmuj się zbytnio tym, co ludzie powiedzą. Rob, co ci się w życiu podoba, jeśli tylko będziesz mogła potem w lustrze spojrzeć sobie w twarz.


wiesz co jest w tym wszystkim najgorsze? że uległabym. tak, wybaczyłabym Ci to wszystko. zapomniałabym o nieprzespanych nocach, wylanych litrach łez, poobdzieranych pięściach i o bliznach na nadgarstkach. serce perfekcyjnie zagłuszyłoby krzyk sprzeciwu rozumu. gdybyś tylko wrócił...


- Lubię Cię.
- Ja Ciebie nie za bardzo.
- Ja chociaż umiem udawać.


wspomnienia? są jak kamyki, na dnie oceanu. nikt nie jest w stanie ich nam zabrać, i tylko my wiemy w której części Nas, tak na prawdę się znajdują.


Dopóki nie poznałam Ciebie nie wiedziałam, że tak bardzo można chcieć o kogoś walczyć.


To takie śmieszne uczucie. Kochać kogoś dla kogo jesteśmy nikim.


Dlaczego nie witam się z Tobą buziakiem, tylko zwykłym cześć? Dlaczego gdy ktoś wypowiada Twoje imię, to ja natychmiast blednę, a przed oczami ukazują mi się wszystkie wspólne chwile? Dlaczego gdy przyjaciółki pytają mnie czy Cię nadal kocham, to ja otwieram usta by powiedzieć NIE, a wychodzi mi cholerne TAK..?


To nie tak,ja już za Tobą nie tęsknię, już dawno jesteś mi obojętny. Niczego już od Ciebie nie oczekuje i zrozum dobrze by było, jakbyś usunął się z mojego życia..
 

 
przez powietrze słyszę jak oddychasz na drugim końcu miasta.


"I wrócę kochać się z kobietą, która wie, że tylko dla niej tu jest miejsce koło mnie.."


Gdy w przy­jaźni je­dynym co was różni jest płeć - bądźcie czuj­ni, bo miłość już was obserwuje.


uczę się. unikać Go. nie kraść Mu spojrzeń. nie dotykać Go. nie przebywać w tym samym towarzystwie. nie rozmawiać. nie podawać sobie ręki. nie odpowiadać na Jego smsy. być tam, gdzie Go nie ma. wciąż się staram, wciąż sobie powtarzam, że dam radę, bo przecież jestem silna. bo wygrałam w końcu z tymi emocjami. ale chwilę później gdzieś w radiu słyszę naszą piosenkę, zapach w kuchni przypomina pierwszą wspólną kolację, a głos z dołu taty do mamy, w stylu ' kiciu ' zabrzmiał tak, jak niegdyś On odnosił się do Mnie. cholernie niezmotywowana siadam i jedyne , na co pozostaje Mi sobie pozwolić to na krótkie podsumowanie dnia, szczerym ' przegrałam '.


Zdyszana ominęła ostatni schodek na siódmym piętrze Jego bloku. Stanęła przed drzwiami unosząc dłoń ku dzwonkowi. Chwilę się zawahała , po czym z ogromną determinacją przytrzymała biały przycisk. Zrobiła lekki krok do tyłu czując na plecach powiew chłodnego wiatru. Wzięła głęboki oddech patrząc jak powoli uchylają się drzwi. Otworzył je szerzej, stając przed Nią w rozpiętych spodniach i bez koszulki. Pociągnięciem ręki ogarnął roztrzepane włosy patrząc się swoim pociągającym spojrzeniem. Chciała już do Niego podejść, rzucić mu się w silnie zbudowane ramiona i wyszeptać ' tęskniłam, wiesz.? ' , ale nie zdążyła, pod Jego ramię wdrapała się mała blondynka owinięta w biały ręcznik. Pocałowała go w policzek gładząc Jego dobrze zbudowane ciało. Serce zabiło Jej szybciej, łzy same zaczęły spływać z zaczerwienionych z bezsenności oczu. Wycofała się, szybko zbiegając po schodach. Piętro niżej upadła, zanosząc się głośnym szlochem. A On.? zatrzasnął za Nią drzwi świadomie raniąc dalej...


Dziś śmiało mówię,że jestem silna. Choć nie przeszłam śmierci bliskiego przyjaciela, nie umierał na moich oczach, nie przeżyłam strasznego wypadku. Drugi raz pozbierałam się po odejściu przyjaciela. Przyjaciela, od zawsze, na zawsze. Od małego. Wrócił po roku, a ja tak po prostu przyjęłam go z otwartymi ramionami. Mimo tego ile bólu i ran przysporzyło mi to jego ponowne pojawienie się, pozwoliłam zostać mu w moim życiu. Jednak nie chciał być w nim na długo odszedł po raz kolejny, ale dziś moje drzwi dla niego są już bezpowrotnie zamknięte. Minęło półtora roku, a ja żyję miłością na odległość. Mam Go, dla siebie, na własność a jednak tak obce są Jego ramiona dla mnie. Przeżyłam z nim masę kłamstw i zwątpień w Niego. Jutro mija rok i sześć miesięcy jak go nie widzę. Tyle dni, odkąd codziennie przyszło mi płakać, bo Jego nieobecność, z dnia na dzień staję się coraz bardziej uciążliwa. Tak jestem silna-bo straciłam przyjaźń życia. Jestem silna-bo moja miłość wygrywa z kilometrami.


mam go cały czas przed oczami. - jego uśmiech.
nie potrafię myśleć o nikim innym. ten uśmiech będzie ze mną do końca, pomimo tego, że zjebałam sprawę i straciłam go na zawsze.


duchowo blisko, geograficznie daleko.


nie dawaj nadziei, jeśli masz zranić..


Najbardziej lubiła siadać na schodku, i patrzeć przed siebie. Kiedy tak siedziała, ciepła herbata ogrzewała jej dłonie, a wiatr delikatnie muskał jej twarz myślała o tym, jak przecudownie by było, gdybyś był obok..


I patrzeć na świat z uczuciem, że życie kopie cię w dupe.


Naj­bar­dziej wycze­kiwa­ne zda­nie dla prze­ciętnej nas­to­lat­ki: " Czy będziesz ze mną chodzić?". A prze­cież chodzić to można po bułki do skle­pu. Czyż nie le­piej brzmi "chciałbym z Tobą być, opieko­wać się Tobą, dać Ci swo­ja miłość i po­wie­rzyć swo­je serce"? ...chciałabym od niego to usłyszeć :C


- Kochasz go?
- Tak...
- To mu powiedz w końcu!
- Nie. Bo widzisz to jest tak jak z zakupami. Widzisz wymarzoną rzecz na wystawie, a wiesz, że Cię na nią nie stać.


Nawet sobie nie wyobrażasz ile rzeczy Ci mówię w myślach..


- Dlaczego za mną idziesz?
- Chciałem powiedzieć Ci, że Cię Kocham.
- Widocznie nie poznałeś jeszcze mojej przyjaciółki.
- Jakiej przyjaciółki?
- Jest ode mnie ładniejsza i mądrzejsza, stoi za Tobą.
- Ale tu nikogo nie ma.
- Widzisz, gdybyś mnie kochał, nigdy byś się nie odwrócił..


Siedząc na murku paląc kolejną fajkę i słuchając debilnych tłumaczeń, już byłego chłopaka, zobaczyła swojego brata, który szedł w ich stronę. 'O kurwa.' powiedziała do siebie łapiąc się za głowę. Momentalnie wstała, ale nie zdążyła nic zrobić, bo jej były już leżał na ziemi i zwijał się z bólu. 'O chuj Ci chodzi?!' Krzyknął do jej brata. 'Czyś Ty, kurwa, kiedyś ją widział z fajką w dłoni?' Jęknął tylko. 'No odpowiedz!' Dostał kolejnego kopa. 'Nie widziałem.' Wypluł krew. 'To, kurwa przez Ciebie. A ja nie lubię, jak moja siostra pali. Więc ją ładnie przeprosisz, a ona już nigdy nie weźmie tego świństwa do ust.' Podniósł się trzymając za szczękę. 'Chyba sobie kpisz.' powiedział jej eks z aroganckim uśmieszkiem. I znów znalazł się z mordą przy betonie. Odciągnęła brata z krzykiem. 'Już! Zostaw go, nie warto!' Wyrwał się i znów go kopnął. 'Nie warto!' Ryknęła na cały głos. Ludzie zaczęli się zbiegać. 'Nie masz, kurwo, życia.' Syknął do niego jej brat, a siostrę mocno przytulił.


Zawsze możesz wyjść i pierdolnąć drzwiami, ale ja w końcu przestanę czekać.


Kupie sobie kurewsko czerwony lakier, dokleję do twarzy kurewską minę i będę grała kurewską sukę, bo widzę, że ty takie kurwy lubisz .


Wiem,że i tak zasypiasz ze mną, bo myślisz o mnie tuż przed zamknięciem powiek. Śpisz ze mną, nawet jeśli ona budzi się obok Ciebie.


Trzeba być świadomym, że w pewnym momencie niektóre rzeczy mają prawo się po prostu skończyć.


Nie rywalizuj z nią. Nie dlatego, że jesteś gorsza, ale właśnie dlatego, że jesteś na tyle wyżej od niej, aby nigdy nie dać zniżyć się do jej poziomu.


- zapomnij o nim!
- a znasz wzór na pole kwadratu?
- no znam!
- to spróbuj kurwa zapomnieć, wtedy pogadamy!


co było nie wróci, żałujesz? - nie musisz.
co było wczoraj to przeszłość, pierdol.
stawiam na jutro. postawisz ze mną?


najgorzej jest kiedy poznając kogoś , mając z nim coraz lepszy kontakt , zaczyna Ci zależeć . w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę z tego , że oczekujesz od niej czegoś więcej . przyzwyczajasz się do jego obecności , rozmów , gestów . i wtedy kiedy myślisz o czymś więcej on odchodzi , z dnia na dzień , tak po prostu . zostajesz z pękniętym sercem , tęsknisz , brak Ci chęci do wstania z łóżka , nie masz sił na nic . wszystko traci sens . najgorsza jest ta pierdolona nadzieja którą Ci daje, a później odbiera przewracając Cię na glebę . i wtedy jest to cholerne pytanie 'po co to wszystko było?'


Kurwa, życzę Ci, żebyś kiedyś czuł się tak jak ja, kiedy Cię widzę. Żeby żal wpierdalał Twoje serce, a sumienie mówiło 'widzisz kurwa, pojebańcu? Ona cie kochała, ale ty nie potrafiłeś powiedzieć do niej nawet 'cześć'..


Poz­nał mnie - ja­ko zwykłą nas­to­latkę
Zmienił mnie- w doj­rzałą ko­bietę
Zos­ta­wił mnie- jak za­bawkę odłożoną na półkę.


Gdy miałam 5 lat zaw­sze marzyłam żeby stać się już nas­to­latką, chciałam zo­baczyć jak to jest mieć miłość swo­jego życia... jak to jest pi­sać dniami i no­cami SMS'y z ukochaną osobą. Te­raz gdy mo­je dziecięce marze­nia się spełniły, dałabym wszys­tko aby być zwów 5 latką..


Bo widzisz czasem jest tak ze nie wszystkie związki kończa się jak te w filmach. Nie wszystko jest takie kolorowe. Są kłótnie po których wszystko może się zmienić nie tylko status na fb. Zmienia się rozwniez podejście do ludzi nie jesteśmy już tak ufni nie szybko zdecydujemy się na nowy związek. Jest nam coraz ciężej az w końcu znowu zaufamy komus a on nas skrzywdzi. Chociaz my tez nie jesteśmy idealni my tez krzywdzimy.


czasem mam już dosyć wszystkiego. Mam ochotę usiąść w kącie i płakać. Ale w takich momentach jest ktoś, na kogo zawsze mogę liczyć. Kto mnie pociesza, daje nadzieję. A kiedy nie mam ochoty rozmawiać, siedzi cicho i tylko dotrzymuje towarzystwa. ten ktoś, to przyjaciel. Jestem prawdziwą szczęściarą, gdyż posiadam najwspanialszą przyjaciółkę na świecie.
 

 
ciekawe jaką minę miałbyś na moim pogrzebie. jaki kształt przybrałyby
wtedy Twoje oczy. czy wsunąłbyś na siebie bluzę lub najki , z którymi
się nie rozstajesz. ciekawe, czy złożyłbyś kondolencje moim rodzicom.
czy potrafiłbyś spojrzeć im tak normalnie w oczy. ciekawe czy twoje
oczy zaszkliłyby się w momencie styknięcia trumny z ziemią. czy
przyniósłbyś ze sobą krwistą różę, po czym po raz ostatni obdarowałbyś
mnie takim oto podarunkiem. ciekawe co zrobiłbyś później ?
czy zjarałbyś blanta , a może poszedł do baru i zapił się w nieskończoność.
a może tak legalnie siedziałbyś w parku popijając zimne piwo i
obciskiwał się z tą siksą. może dopiero wtedy zacząłbyś normalne
życie. może spróbuję Ci je podarować.
 

 
Usiadła na ławce, zakryła twarz, pozwalając by cały gniew jaki w sobie nosiła odszedł wraz ze łzami.


Mimo, że jesteś mi całkowicie obojętny to i tak przechodząc ulicą nie dam rady nie popatrzeć się w twoje piękne oczy. W końcu kiedyś były dla mnie całym światem.


Dlaczego nie witam się z Tobą buziakiem, tylko zwykłym cześć? Dlaczego gdy ktoś wypowiada Twoje imię, to ja natychmiast blednę, a przed oczami ukazują mi się wszystkie wspólne chwile? Dlaczego gdy przyjaciółki pytają mnie czy Cię nadal kocham, to ja otwieram usta by powiedzieć NIE, a wychodzi mi cholerne TAK..?


To nie tak,ja już za Tobą nie tęsknię, już dawno jesteś mi obojętny. Niczego już od Ciebie nie oczekuje i zrozum dobrze by było, jakbyś usunął się z mojego życia..


Czy zastanawiałeś się kiedyś do czego nasza znajomość dąży ? Bo tak ciągle pytamy siebie nawzajem czy nam zależy, ale na czym ? Na bawieniu się sobą ? Nie widzę w tym wszystkim ani grosza miłości- nic absolutnie zero. Może po prostu powinnam Cię nazwać Kolega od serca ?! Taki, który zaspakaja moje potrzeby bliskości, który czasem coś miłego mi powie, czy napisze. Mam już dosyć zastanawiania się nad tym wszystkim, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak to człowieka wykańcza. Więc albo zostaw mnie w spokoju i znikaj, albo zmień swoje nastawienie do mnie..


Powiedz mi tylko po co dzwoniłeś i wypytywałeś, co robię, gdzie i z kim jestem, skoro Cie to nawet nie interesowało ? Dlaczego przyjeżdżałeś, całowałeś.. dlaczego to robiłeś, skoro nic nie czułeś? Dlaczego pozwoliłeś żebym coś do Ciebie poczuła, skoro wiedziałeś, że nie chcesz ze mną być ?


Nagle dotarło do mnie, że nie będzie już tak jak kiedyś, zmieniłam się. Nie wiem czy na lepsze, niektórych ta zmiana pewnie nie zadowoli. Dziś otworzyłam archiwum, zaczęłam czytać nasze rozmowy. Z każdą rozmową wracały wszystkie wspomnienia, coraz więcej wspomnień. Łzy napłynęły mi do oczu, bo wiedziałam, że już tak nie będzie. Kiedyś byłam słaba, zbyt słaba żeby usunąć wspomnienia. Codziennie się nimi dławiłam, żyłam przeszłością, żyłam Tobą. Dziś stwierdziłam, że już nie warto, dlaczego? Bo wiem, że straciłam coś co już nie wróci. Nie, nie chodzi tu o Ciebie, straciłam cząstkę siebie, straciłam zaufanie. Zaufanie, którym kiedyś darzyłam ludzi. Wszystko co mnie cieszyło odeszło, wszystko co kochałam zostawiło mnie. Pomimo wszystko dziękuję za to, że przez chwilę mogłam być szczęśliwa. A teraz! Teraz mam plan, postanowiłam na nowo być szczęśliwa.


Zadam jedno pytanie. Po co nam to było? Chciałabym wrócić do przeszłości. Kiedy cie poznałam i pójść w tą drugą stronę...


Czasami żałuję, że w ogóle Cię poznałam. Każdego dnia staram się odpowiedzieć na to retoryczne pytanie czego oczekiwałeś bawiąc się mną. Możesz już mieć satysfakcję, idealnie to udawałeś, rozkochałeś mnie w sobie i bez słowa odszedłeś. Przepraszam, że w ogóle zajęłam Twój czas. Nie dałam się szybko, wiem. Może to właśnie demotywowało Cię do tego postępowania? Chciałabym tylko wiedzieć co u Ciebie, co nowego, czy dobrze się czujesz. Nie wymagam praktycznie niczego, ale błagam napisz do mnie czasem. Takie ignorowanie boli najbardziej. Nadal nie wiem co tak naprawdę się stało. Czy te kilka miesięcy nic dla Ciebie nie znaczy? Wiedziałeś, że mam przykre doświadczenia, a mimo wszystko byłeś taki delikatny, wiedziałeś zawsze jak masz się zachować, mimo że ja w wielu sytuacjach miałam tą wewnętrzną blokadę. Nie wymagałeś ode mnie niczego na siłę. Nie próbowałeś pośpieszyć czasu. Byłeś tak naturalny, miły, że to mnie urzekło. Zachowywałeś się jak Anioł, byłeś zawsze kiedy Cię potrzebowałam i to właśnie dzięki Tobie w wielu sytuacjach stanęłam na nogi. Błagam, wróć, chociaż na chwilę. Proszę, niech będzie tak jak kiedyś, chociaż jeden dzień..


mówiła "mam na niego wyjebane" a po nocach nie spała, myślała o nim, co by było gdyby..


Nigdy nie zapomnij, że byłaś przy nim szczęśliwa. Niech tych wspomnień nie przyćmi teraz nienawiść, która i tak jest udawana, bo najchętniej w akcie dzikiej desperacji wróciłabyś do niego dając mu tyle szans ile będzie potrzeba żeby w końcu było dobrze.


przepraszam, że często przeklinam, dużo palę i jestem kłótliwa. przepraszam, że nie jestem pierwszą lepszą, która wskoczy Ci do łóżka. przepraszam, że wciągnęłam Cię w tą znajomość, rozkochałam Cię do granic możliwości. przepraszam, że mi zależy. przepraszam, że nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. przepraszam, że kocham.


Ty masz kozaczki do kolan, Ja mam trampki. Ty masz bluzkę z tak wielkim dekoltem że prawie bluzki nie widać, Ja zwykłą szeroką bluzę. Ty starannie wyprostowałaś swoje tlenione włoski, Ja pozwoliłam moim bawić się z wiatrem. Ty przebywasz w klubach, Ja w domu. Ty masz dobry sex i kupę kasy za niego, a mnie mimo wszystko miłość omija szerokim łukiem.


Przyznaje miałam kiedyś kogoś kto zrobiłby dla mnie wszystko. Przyznaje zakochałam się w jakimś dupku. Przyznaje zraniłam go. Przyznaje miałam, zjebałam a teraz płaczę. Przyznaje tęsknię za nim. Przyznaje czuje coraz większy ból kiedy jestem obok niego a on szybko odchodzi. Przyznaje tęsknię! Jesteś z tego zadowolony?


zawsze trzeba pamiętać kto był , gdy nikogo nie było.


Nie chciałam żebyś był idealny, chciałam żebyś był mój...Ale to chyba... nieważne.


jesteśmy przyjaciółmi , ale jak sobie pomyślę , że jakaś inna dziewczna mogłaby cię mieć tylko dla siebie to aż skręca mnie ze złości.


dobry przyjaciel zapłaci za ciebie kaucje w więzieniu . najlepszy przyjaciel posiedzi tam z tobą mówiąć '' no to mamy przeje*ane ''


było już cholernie ciemno i głośno . zabawa zaczęła się rozkręcać a ludzi coraz więcej przybywać . poczułam wibracje w kieszeni , dostałam smsa . nadawca ON . treść : jeśli nie chcesz , żeby ten gościu dostał to lepiej idź z nim gdzieś, tak żebym was nie widział . . uśmiechnęłam się do ekranu po czym zapytałam kumpla : - uczciłeś dziś dzień przytulania ? - nie .- to na co czekasz ?


Jeśli on zdradził Cię z inną, podejdź do niej i jej podziękuj. W końcu to ona uratowała Cię od związku w którym facet nie potrafi być wierny.


i to nie ustanne czekanie , napisze czy nie napisze , napisać czy nie napisać . wchodzisz w jego okienko i myślisz : ' nie , to on powinien pierwszy ' .


Do najprzyjemniejszych momentów w życiu należą te, w których nie możesz przestać się uśmiechać po spotkaniu lub rozmowie.


Miłość jest wtedy, kiedy chcesz go zabić, ale ciągle odkładasz to na jutro.


To słodkie, kiedy ktoś wie o Tobie nawet najdrobniejsze szczegóły. Nie dlatego, że bezustannie mu przypominasz, ale dlatego, że po prostu zwraca na to uwagę.


Twierdzisz, że to co mówię jest chamskie? Ciesz się, że nie słyszysz tego co myślę.


"Kiedy byłam mała bajki były lepsze, wakacje były dłuższe, święta zabawniejsze, wszystko było prostsze a problemy nie istniały."


Są takie osoby w moim życiu, które mogą czytać moje smsy, budzić mnie o 4 rano i zdrabniać moje imię choć tego nienawidzę.


pewnego dnia spotkasz kogos kogo nie bedzie obchodziła twoja przeszłość ponieważ będzie chciał być z tobą w twojej przyszłości.


Prawda jest taka, że wszyscy Cię skrzywdzą. Musisz tylko potrafić odróżnić tych, dla których warto cierpieć.


Odwracam głowę na Twój widok,uśmiecham się słysząc Twoje imie,nie reaguje na Twoje słowa,ale tak cholernie chciałabym być choć przez chwilę tematem Twoich myśli..


Każdego pierdolonego dnia muszę udawać, że jestem szczęśliwa..


Bo widzisz, najgorzej jest widzieć pustkę w oczach, w których wcześniej widziało się cały świat..


Chciałabym by chociaż raz ktoś bał się że może mnie stracić...


Dusząc się płaczem zrozumiała, że wciąż jej na nim zależy. Pomimo tego wszystkiego co jej zrobił. Pomimo tego, jak ją skrzywdził..


Jeśli chcesz poznać dziewczynę, nie słuchaj tego co mówi. Wczytaj się w tekst piosenek, których słucha. Znajdziesz w nich wszystko, o czym boi się mówić.


Przypadkowe znajomości, przypadkowe pocałunki, przypadkowe błędy, przypadkowe przeoczenie miłości.


"Kiedy byłam mała bajki były lepsze, wakacje były dłuższe, święta zabawniejsze, wszystko było prostsze a problemy nie istniały."


Bo kiedy nie możemy zasnąć nachodzą nas myśli o sytuacjach, które mogły potoczyć się inaczej. Słowach, które wypowiedzieliśmy i których żałujemy, że nie wypowiedzieliśmy. Oraz o rzeczach, które zrobiliśmy i które mogliśmy zrobić.


Twierdzisz, że to co mówię jest chamskie? Ciesz się, że nie słyszysz tego co myślę.


Do najprzyjemniejszych momentów w życiu należą te, w których nie możesz przestać się uśmiechać po spotkaniu lub rozmowie.


Napiszę na papierosie jego imię, i będę patrzeć jak żar powoli niszczy moje życie.
 

 
Koniec
Ciebie i mnie.
Nas.
Naszych planów.


Nienawidzę tego poczucia bezsilności. Gdy nie zostaje nic innego jak zamilknąć, odejść i rozpłakać się w samotności, bo wiesz, że nie możesz nic zrobić.


Są takie sms-y, których nie chce czytać, bo przypominają mi o czymś o czym nie chce myśleć, ale jednocześnie nie usunę ich bo przypominają mi o czymś o czym nie chce zapomnieć.


Nie dzwon do mnie, kiedy kolejna panna nawali. Nie pisz, bo Ci samotnie, bo znowu nie masz z kim spac i do kogo sie przytulic. Mnie juz nie ma, rozumiesz?! Nie pytaj co u mnie, znasz odpowiedz. Nie interesuj sie moim zyciem, sam zrezygnowales z bycia jego czescia. Nadal mam zal do swiata, ze pozwolil nam sie spotkac, a potem z usmiechem na ustach odebral ta znajomosc, ale zniknelam z twojego zycia, tak jak chciales. Teraz jestem szczesliwa.


jest jedynym, który zauważa we mnie każdą zmianę. Doskonale wie kiedy coś mnie zaboli, gdy poczuje się zmieszana, albo coś mnie zirytuje. Zawsze wie co się dzieję wewnątrz mnie, nawet jeśli zawnętrznie próbuję pozostać taka sama.


Pamiętaj, nigdy nie możesz poddawać się w połowie drogi. Jeśli już zaczęłaś coś robić, skończ to. Niezależnie z jakim skutkiem, czy efektem. Podjęłaś się jakiegoś zadania to doprowadź je do końca. Nie rezygnuj i nie mów, że nie warto. Nie odpuszczaj, gdy wiesz, że możesz nie wygrać. Nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady. Nabierz powietrza w płuca i brnij do przodu. Stań oko w oko z własnymi słabościami. Później uderz i tym samym rozpocznij walkę. A następnie ją wygraj, bo stać Cię na to.


Jesteś jedyną osobą, która mogłaby zmienić to, co się ze mną dzieje, jednocześnie jedyną, która ma mnie w dupie.


wiele razy wybaczamy komuś tylko dlatego, że nie chcemy go stracić, nawet jeśli ten ktoś nie zasługuje na nasze przebaczenie.


Chciałabym być obojętna, na błędy, które popełniasz.


bo już nigdy nie będzie tak, jak kiedyś. nawet gdybyśmy bardzo chcieli to naprawić. zawsze będzie czegoś brakowało.


Prawda jest taka, że wszyscy Cię skrzywdzą. Musisz tylko potrafić odróżnić tych, dla których warto cierpieć.


W życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca.


Wiesz kiedy naprawdę kochasz? Kiedy On się do Ciebie nie odzywa, odrzuca połączenia, nie odpisuje na sms'y, a Ty nadal dzwonisz i piszesz. Kiedy powoduje, że po Twojej twarzy spływają łzy, a Ty nadal chcesz z nim być. Kiedy budzisz się w środku nocy i masz ochotę napisać mu sms'a "Kocham Cię" chociaż wiesz, że odczyta go dopiero rano.


Czasami ludzie potrzebują drugiej szansy, ponieważ nie byli gotowi na pierwszą.


Chyba muszę sobie napisać na czole ‘wyjebane’ bo inaczej te suki nie zrozumieją, że mam w dupie ich zadanie.


Wyobraź sobie, że zależy ci na kimś tak bardzo, że wracając do domu po spotkaniu z nim zaciskasz pięści mocno, cieszysz się jak dziecko, skaczesz z radości mówiąc sobie: " to jest to ", promieniejesz w każdej sekundzie życia. Myślisz, że już wszystko będzie dobrze, że w końcu doczekałaś się czegoś pięknego. I wyobraź sobie kurwa te rozczarowanie, gdy się okazuję, że nie jesteś dla Niego, że to wszystko co powiedział było gówno warte, nie znaczyło nic, zwykłe słowa rzucone na wiatr, nic więcej. Boli, prawda?


Nie tęsknisz do końca za Nim samym. Tęsknisz bardziej za tym jak było. Tęsknisz za sms'ami na dobranoc, do których się przyzwyczaiłaś. Tęsknisz za tym, by ktoś zapytał jak Ci minął dzień. Tęsknisz za tym, że zawsze starał się wywołać uśmiech na Twojej twarzy. Przytakujesz, prawda? To dodam jeszcze jedno. Tęsknisz za tym, by być komuś potrzebna, za tym by Twoje osoba zajmowała myśli kogoś, za tym by w końcu być dla kogoś ważna. Skąd wiem? Też za tym tęsknie.


Po 30 sekundach od naszego rozstania, mam ochotę wyciągnąć telefon i już do Ciebie zadzwonić. To niesamowite, jak łatwo człowiek uzależnia się od drugiej osoby.


Nigdy nie dziel się szczęściem. Nie mów skąd je masz i co sprawiło, że się uśmiechasz. Ludzie, to jebani egoiści i będą chcieli Ci to odebrać, pamiętaj .


Ludzie się zmieniają pod każdym względem, chociaż nadal twierdzą, że są tacy sami.


kiedy facet jest zazdrosny jest to w sumie słodkie. Ale kiedy kobieta jest zazdrosna zaczyna się III wojna światowa.


Ktoś kto powiedział, że czas goi wszystkie rany, jest kłamcą.Czas pozwala jedynie nauczyć się najpierw przetrwać, a potem żyć z tymi ranami.
 

 
kocham cię za to , że bluzgasz , pijesz , palisz , ćpasz etc . za wszystkie twoje wady , których kiedyś nie mogłam znieść .


zadziwiające - tak niewiele brakuje mi dziś do szczęścia.


Przyglądam Ci się, analizując każdy fragment Twojego ciała. Chcę zapamiętać jak najwięcej szczegółów, a mimo to wiem, że będę tego żałować. Podczas bezsennych nocy przypomnę sobie Twoje włosy, uśmiech, sposób poruszania się. Będę widzieć przed oczyma wszystkie te sytuacje, które nigdy się nie wydarzą. To w przyszłości sprawi, że zacznę kojarzyć Cię jedynie z bólem i nocami bez minuty snu.


on wolny, ona wolna, a razem o wiele szybciej.


jeśli myślisz o mnie tak jak ja o tobie, to masz niezłą obsesję.


Najbardziej lubiła, gdy po wszystkim zostawał na niej jego zapach..


Gorace cappuccino parzace dlonie ,obok paczka marlboro chociaz rzucasz palenie .W glowie zamet , jedno imie i kurwa nie wiesz co sie z toba dzieje.


Wiedziałam, kiedy spojrzałam w jego oczy, że On będzie moim problemem.


Pewnego dnia uczucia bawiły się w chowanego.Na początku ustaliły,że kryje miłość, więc zaczeła liczyć.Nadzieja schowała się w chmurach,piękno w tafli wody,strach w dziupli w drzewie,skromność pod kamieniem a szaleństwo w krzaku dzikiej róży.Miłość doliczyła do 100 i zaczeła szukać.Znalazłą nadzieję ,strach ,piękno, skromność...Ale gdy szukała szaleństwa jedna z gałązek dzikiej ózy uderzyła ją w twarz i wybiła jej oczy.Szaleństwo czuło się winne obiecało,że zawsze bendzie jej towarzyszyć.Od tej pory miłośc jest ślepa a prowadzi ją szaleństwo.


Światło migające z wyświetlacza telefonu daje znać, że ktoś próbuje nawiązać ze mną połączenie telefoniczne. Światełko gaśnie na kilka sekund tylko po to, by za chwilę znów zacząć migać i tańczyć w rytm wibracji na nocnym stoliku. Kątem oka widzę na wyświetlaczu Twoje imię. Imię, przy którym jeszcze kilka dni temu migało serduszko. Nie odbiorę. Chciałeś bym dla Ciebie umarła, więc tak właśnie zrobiłam. Nie uczono Cię, że nie należy wywoływać duchów?


mówią "zapomnisz", "on nie był cb wart", "pokochasz kogoś innego"... a ja właśnie pogrzebałam swoją miłość. tą najbliższą, najważniejszą, najukochańszą. po moich policzkach ściekają łzy, a oni mówią "on nie jest ich wart". gdybym mogła mówić, powiedziałabym im, że to nie jego wina, to los zgotował nam to bagno, takie jest życie. zamiast tego patrzę w ten jeden, odległy o parę set metrów punkt. tam gdzieś są przecież jego złote oczy.. gdzieś tam umiera nasze wspólne szczęście, tam rozpływa się nasza przyszłość.


"drogie szczęście. wiem, że nie należysz do mnie, ale mimo to chciałabym, żebyś mnie odwiedziło. mam ci do pokazania bardzo wiele, cały mój świat. spokojnie. to nie potrwa długo. chodzi mi tylko o niego. o jego włosy, czoło, brwi, oczy, nos, usta, policzki, uszy, szyję... o jego silne ramiona i delikatne dłonie. o jego 36.6, które ja odczuwam podwójnie..To znaczy odczuwałam. Widzisz.. chodzi o to, że w jego oczach kiedyś były iskierki, a na ustach uśmiech. teraz to zniknęło i została tylko ta nieczuła bestia, która mi go odebrała. wróć do niego, proszę. nie pytaj co ze mną, bo nigdy wcześniej Cię to nie obchodziło. Niech on pokocha kogoś, kto będzie tego warty. "


Pyskata dziewczyna. Pewna siebie idzie przez świat, twardo stawia kroki. Często popełnia błędy. Kocha, bo potrafi, jest jak promień słońca, po prostu cieszy się życiem i z niego korzysta.


nie będą nigdy razem , choć myślą o sobie.


Niektórzy ludzie nie wiedzą , jak wiele znaczy sam ich widok .


nie przepraszaj za to co czujesz . To jak przepraszanie za bycie prawdziwym .


Mam wielką ochotę na melanż. Wielki, ostry melanż, po którym chociaż na tydzień przez kaca zapomnę o życiu.


Miłość w 15 roku życia istnieje raczej dla szpanu.


Zbieram w sobie siłę aby powiedzieć Ci jakim jesteś dupkiem .


To dziwne . Większość ludzi po rozstaniach chce cofnąć czas , spróbować jeszcze raz , a ja bym nie umiała . Replay by mnie zabił .


Kłopot w tym, że kiedy człowiekowi za bardzo zależy, to wszystko czuje dwa razy mocniej.


nigdy nie chciałam niczego ci niszczyć, chciałam ci tylko powiedzieć, że tęsknię. Że kurwa tęsknię.


dziewczyna nie zakochuje się dla zabawy. pamiętaj.


rozpierdalasz mnie na cząsteczki elementarne.


wybieraj : ja, Kopciuszek, Śnieżka albo Smerfetka -ale przecież one nie istnieją -no to zostałam Ci tylko ja .


znowu znikasz za pierwszym lepszym zakrętem.


żyjemy byle do piątku, byle do świąt, byle do wyjazdu, byle do lata, byle jak .


uodpornienie na 'dasz radę'. alergia na 'będzie dobrze'. wstręt do 'wszystko się ułoży'.


nie mogę zasnąć czekając na te głupie "dobranoc" .


dźwięk wiadomości, ta nadzieja, że to Ty... tak! kuuuuurwa, to od Ciebie, teraz uśmiech na twarzy i stado motyli w moim brzuchu, kocham to .


ona posiada już wprawę w pożegnaniach i zakończeniach. z rozczarowaniem, zawodem i gonitwą uczuć.


a On nawet kiedy złościł się i robił głupią minę, był najprzystojniejszym stworzeniem w całym wszechświecie.


-boisz mi się spojrzeć w oczy? - zapytał biorąc ją za rękę. wtem spojrzała na niego, po cichu szepcąc: -boje się, że zakocham się w nich tak jak w Tobie.


Jeżeli będziesz wstanie zaakceptować każdą moją wadę wtedy będę pewna że to miłość.


pachniesz trochę niebezpiecznie. kusisz.


Gdybyś wiedział jak mnie wkurwiasz sam byś sobie przypierdolił .


Nie zważając na uczucia innych pragnęła dążyć do swojego szczęścia.


Egoistka ? Zbyt brutalne określenie na nią. Po okresie nie udanych wydarzeń .


Oddychała kilka centymetrów od niego pozostawiając mu decyzję co ma zrobić z jej oddechem.


jak na mój gust, potrzeba mi znów twoich ust *;


nie wiesz co czuję , ale na mojej twarzy mimowolnie pojawił się uśmiech gdy wypowiedziałeś słowo 'Kocham Cię'


Kiedy Ty chcesz tego jednego, nagle wszyscy inni chcą Ciebie.


szuka szczęścia. Nie zważa na innych, ale z nią też nikt się nie liczył.


Zastanawiam się czy wiesz jak to jest kiedy ktoś się stara , mówi Ci o czymś a Ty go olewasz, masz gdzieś to co mówi, a potem dziwisz się że ktoś nie chce z Tobą rozmawiać , no nie słuchasz jej , ta osoba nie chcę się z Tobą zadawać... w końcu dostrzeżesz to że ją straciłeś, kiedy ona mogła dla Ciebie wiele znaczyć..



Będzie bardzo żałował, że Cię stracił, więc przestań się martwić, zapomnij o bólu i pamiętaj ... Jaką niesamowitą kobietą jesteś, jak to zrobisz On zda sobie sprawę co stracił .


Żadna sukienka najlepszej marki nie zakryje Twojego smutku, żadnym makijażem nie dorysujesz sobie uśmiechu na twarzy, kiedy Twoje serce cierpi.
 

 
Cierpimy dlatego, że pomimo tego, że się staramy ze wszystkich sił to i tak nikt tego nie docenia.


Dziewczyna to piec, w którym powoli piecze się baba.


To nie świat jest zły tylko ludzie to kurwy!


Tych chwil które przeminęły trudno jest zapomnieć, oczy swe zamykam no i widzę setki wspomnień.


Zycie nie jest prostą sprawą może być udręką a może być najlepszą wyprawą.


Chciałabym być obojętna, na błędy, które popełniasz.


Nie szukaj ideału, bo ideałów nie ma. Znajdź kogoś, kto zdenerwuje Cię jak nikt inny. Kogoś, czyj dotyk sprawi, że odlecisz do innego świata. Kogoś, przy kim nie będziesz chciała nikogo udawać..


Wiesz co jest najgorsze? Nie, nie będę pisać tu o chłopakach, bo to najmniej ważne. Najgorsze jest stracić pasję. Najgorsze jest uczucie kiedy dowiadujesz się, że to co kochałaś robić cię zabija. Zabija pomału, ale dokładnie. Kiedy dowiadujesz się, że to wszystko nie ma sensu. I nie ma szans na powrót do czegoś co tak bardzo kochasz. Nagle jest nic. Więc mi nie pierdol, że najsmutniejsze jest strata chłopaka. Najgorsza to wiedza o tym, że to co kochasz nie istnieje dla ciebie. Zastanawiasz się dlaczego ludzie nie lubią danego sportu bądź gotowania dlaczego ty nagle tracisz cały świat a inni przechodzą obok danej czynności obojętnie. Ja już straciłam nie ze swojej winy. Więc jeśli masz coś w czym jesteś dobra/y to rusz dupe i zacznij to robić, bo kiedyś okaże się, że coś co było blisko było jednak tak daleko..


Kiedyś ty zabawiłeś się mną. Dzisiaj ja ze słodkiej i miłej dziewczynki jestem podłą i beztroską łamaczkę serc. Patrz stworzyłeś potwora nad którym straciłeś kontrolę.


Powiedz mi tylko dlaczego to akurat ja? Miał tyle dziewczyn do wybrania a patrząc na mnie myślał "tak to ona będzie to jedyną którą zabawię, zrobię nadzieje, rozkocham w sobie a później zostawię i będę śmiał się z jej nieszczęścia" tylko jest jeszcze jedno zapomniał że ona ma uczucia i serce które jej złamał na zawsze...


,,Miałem kumpla chyba nawet przyjaciela, dziś gdy widzę jego pysk to centralnie chuj mnie strzela"


Czasem wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki. Ale wtedy masz już pewność, że nie utoniesz, bo na plecach niesiesz koło ratunkowe zwane doświadczeniem. Warto podjąć ryzyko.


dziś z dawnymi przyjaciółmi mijam się bez słowa. a kiedyś, wiem, mógłbym za nich zamordować.


Wiecie co jest najgorsze ? To że pozwoliłam mu na to wszystko, zaufałam. Kiedy poprosił o kolejną szansę pomyślałam - czemu nie, przecież każdy na nią zasługuje. Otworzyłam przed nim swój świat, wpuściłam go do swojego życia i oddałam kawałek siebie, jednocześnie dając mu możliwość aby mnie zranić. Bezmyślnie wierzyłam we wszystko co mi mówił bo przecież wydawało się to tak prawdziwe, realne. Staję przed lustrem zadając sobie pytanie "Jak mogłaś? Po raz kolejny tak dać się zwieść?" I właśnie to nie daje mi spokoju, wyniszcza. Znów zostałam jedynie z poczuciem winy i nienawiścią do samej siebie że na własne życzenie dopuściłam do tego wszystkiego.


Nikt nie lubi być sam, nikt nie lubi czuć się samotnym, więc łapiemy się jak muchy w pajęczynę ludzi , którzy tak naprawdę nie są nas warci , i nawet jeśli cierpimy i wiemy że to nie ma przyszłości...wolimy to niż te przerażające uczucie że nikt nas nie chce , że nikt nas nie pragnie ...czasem wolimy być dla kogoś zabawką..żywym mięskiem..i chociażby by nie wiadomo jakie to było toksyczne i wyniszczające wolimy to bo daje nam to namiastkę ..chociaż tą chwilę gdzie czujemy czyjeś ciepło..mamy kogoś obok..i ta chwila szczęścia daję nam siłę..by żyć.


Bycie niezrozumianym i krytykowanym nie jest wcale zabawne, jest natomiast dość bolesnym doświadczeniem, które głęboko każdego z nas rani.


Kiedy cię widzę mam motylki w brzuchu. Nie,przejmuj się kwas żołądkowy od razu je zabija. A może to po prostu moje uczucia do ciebie umarły?


Już nie czekam aż się odezwiesz. Mimo wszystko zawsze jak słyszę dźwięk wiadomości mam małą nadzieję, że to ty. Rzeczywistość jednak bardzo szybko otwiera mi oczy.


Patrzysz na mnie smutnym wzrokiem. Przykro mi ja już nic nie czuje. Mam cie gdzieś. Mam gdzieś co robisz. Nie pisz, nie dzwoń już nie rośnie tętno ty to tylko przeszłość, która już nie wróci do mojej teraźniejszości. Miałeś? Zjebałeś to teraz nie płacz.


Miłość – pojęcie wieloznaczne i trudne do zdefiniowania, odnoszone do uczuć, stanów emocjonalnych, relacji międzyludzkich, postaw. Przez niektórych ludzi bywa uważana za sens życia, czyniąc je prawdziwym i w pełni szczęśliwym.


Kiedy widzę jak żałośnie na mnie patrzysz siedząc z tą swoją nową dupą jednocześnie prosząc żebym wróciła to nie wiem czy mam się śmiać czy płakać ze śmiechu.


Może na zewnątrz wyglądam na silną i twardą, ale rozrywa mnie od środka.


Nie dzwoń do mnie,bo nie mamy wspólnych tematów. Nie przychodź,bo znów będą powracały wspomnienia,których mam dość i chce o nich zapomnieć.Nie myśl o mnie,bo jestem Twoją przeszłością.Po prostu zapomnij.Ja już nie istnieje w Twoim życiu i niech tak pozostanie.


Lu­bię sa­mot­ność kon­tro­lowaną. Lu­bię włóczyć się po mieście. Nie boję się, że przyjdę do pus­te­go mie­szka­nia i sam położę się do łóżka. Boję się, że nie będę miał za kim tęsknić, ko­go kochać. Pot­rze­buję ciepła i bliskości.~ K. Wojewódzki


Dzisiaj tkwi we mnie już tylko obojętność. A jeszcze wczoraj chciałam świat objąć ręką, jeszcze wczoraj tętniło we mnie szczęście. A dzisiaj jest mi to zupełnie obojętne.


Są ludzie, którym pozwolimy wracać zawsze. Choćby nie wiadomo jak nas zawiedli i jak bardzo pozwolili nam cierpieć. I mimo, że wywoływali najokropniejszy ból, gdy odchodzili - to wywołują najcudowniejszy uśmiech, gdy wracają.


Uważasz, że jest słaba, bo po jej policzkach spływają łzy. Lecz ta sama dziewczyna budzi się każdego ranka chociaż wie, że będzie to kolejny pusty dzień. Uśmiecha się, chociaż jej serce rozdziera się z bólu. Żyje, chociaż każdego wieczora pragnie śmierci. Nie wiedziałeś o tym? No właśnie, jest silniejsza niż myślisz.


Określ się, albo ja, albo ona. Bycie tą drugą wcale mnie nie satysfakcjonuje.


Znajdź faceta, który nazwie Cię piękną kobietą, a nie fajną dupą, który zadzwoni kiedy się rozłączysz. Poczekaj na mężczyzne, który będzie Cię całował w czoło, pokazując jak bardzo Cię kocha, który będzie uwielbiał Cię w dresie, czy w piżamie, który będzie dumnie trzymał Cię za ręke przy swoich znajomych, który będzie mówił Ci, ze pięknie wyglądasz bez makijazu i ułożonych włosów. Poczekaj na mężczyzne, który przy swoich kumplach nazwie Cię 'Tą jedyną'.


Paradoks, kiedy słowa 'nie chce cię ranić' raną najbardziej..


Tego co czuję nie da opisać się słowami. Jestem uzależniona od Twojego śmiechu i dotyku. Jeszcze nigdy nie byłam w takim stanie i nawet przez krótką chwilę nie pomyślałabym, że osoba taka jak Ty stanie na mojej drodze i co najważniejsze nie będzie chciała z niej zejść. Błądziłeś, starałeś się i w końcu Ci się udało. Oddałam Ci się w całości w każdym znaczeniu tego słowa. Zaufałam chodź nie było łatwo i podałam serce na dłoni. Tak kocham Ciebie i chcę żebyś zawsze pomimo wszystkiego pamiętał o tym...


Uwielbiam Cię za to, że jesteś, że im dłużej Cię znam, tym bardziej przybywa mi powodów do uwielbiana Cię jeszcze mocniej, za to, że każdy poranek zaczynam myśląc o Tobie. Uwielbiam Cię za to, że nie jesteś typowy, zwyczajny, że jesteś sobą. Jesteś wszystkim czego potrzebuje, nie ma nikogo takiego jak Ty. Dla mnie, jesteś jedynym w swoim rodzaju, doskonale doskonałym, niesamowitym, jesteś Mój. Uwielbiam Cię za to, że ciągle chcesz mnie poznawać, pomimo moich błędów i wad nie rezygnujesz. Uwielbiam Cię za wszystko i za nic, z każdym dniem będę Cię uwielbiała coraz bardziej.


Kochany Mikołaju,
W tym roku nie musisz mi kupować żadnych prezentów. Nie pragnę nowej komórki, laptopa, tableta, aparatu czy modnych ubrań. Proszę tylko spraw, żeby osoba, którą kocham już na zawsze mogła być Moja.


Nie wiem kim jestem w Twoich oczach,
może wcale mnie w nich nie ma i spokojnie śpisz po nocach.


Prawdziwy facet po spieprzeniu sprawy powie : przepraszam. zjebałem.


Wiesz bo to jest tak, że jak coś kiedykolwiek bardzo kochałeś tak, że nie mogłeś przestać o tym myśleć a cały dzień kręcił się wokół tej osoby to nigdy do końca nie zapomnisz. Zawsze to będzie wracać kiedy przez przypadek ktoś wymówi jej imię, kiedy usłyszysz na zakupach z rodzicami w centrum handlowym waszą piosenkę, znajdziesz stare rozmowy i kłótnie kto kogo bardziej kocha. Poczujesz pustkę, którą kiedyś ktoś zapełniał tak, że wszystko tworzyło idealne połączenie. Dziś już tego nie ma i musisz sam walczyć o przetrwanie, nikt Cię wysłucha i nie doda słowa otuchy. Zostałeś sam na sam z brutalną rzeczywistością.


siedzisz i tęsknisz za nim, płaczesz po nocach, masz nadzieję, że on jeszcze wróci. wyrywasz sobie włosy, słuchasz smętnych, dołujących piosenek, chodzisz w dresach, załamujesz się, nie jesz. a on co? on pewnie leczy kaca po wczorajszej imprezie.


Ludzie nie płaczą dlatego, że są słabi. Płaczą, bo byli silni zbyt długo.


Bo na tym właśnie polega MIŁOŚĆ - na kłóceniu się i godzeniu, na wytykaniu sobie błędów i przebaczaniu, na milczeniu i rozmowie, na słuchaniu i mówieniu, na pewności i zwątpieniu, na byciu razem i byciu daleko od siebie. Jeśli potrafimy pomieścić w sobie i zrozumieć te skrajności to znaczy, że dojrzeliśmy do kochania drugiej osoby i bycia kochanym.


drugiego człowieka kocha się takim jaki jest, albo nie kocha się wcale.


Z nich wszystkich nie zauważył tylko Jej, z nich wszystkich zauważyła tylko Go..


Więc zapamiętaj, to właśnie trudne chwile sprawiają, że znajduję w Sobie wielką siłę !


Czasami życie przestaje być proste...


Długo nie mogłam pozbierać się po Naszym rozstaniu.. Teraz jestem może trochę bardziej bledsza, nie wyspana i bardziej nieogarnięta, ale jak widać można żyć bez powietrza..


I znów zaczęłam analizować Twoje spojrzenia...
 

 
Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch po­dob­nych nocy, dwóch tych sa­mych pocałunków, dwóch jednakich spojrzeń w oczy.


W uczuciach nie ma czegoś takiego jak zwątpienie. Kochasz albo nie.


Słowami też można dotykać. Nawet czulej niż dłońmi.


Moje otoczenie codziennie udowadnia mi,że życie bez mózgu jest możliwe.


Nie każdego dnia mam siłę, żeby udawać, że wszystko jest dobrze..


Spędzaj czas tylko z tymi którzy kochają Cię bezwarunkowo. Nie marnuj go na tych którzy kochają tylko wtedy, kiedy warunki są odpowiednie dla
nich.


''coś pomiędzy żegnaj,a do zobaczenia. coś pomiędzy pamiętam,a nie zapomnę. gdzieś pomiędzy potrzebuję,a pragnę, pomiędzy żyję,a czekam.''


Nie łudź się... Słuchawki zawsze będą splątane, herbata za gorąca, a facet - nie ten.


A może tak po prostu mnie obejmij? Tak jakby miał się dziś skończyć świat. Przytul mnie, ale tak mocno. Tak, by brakło mi tchu. Czy proszę o tak wiele ?


I właśnie takich momentów nienawidzę najbardziej... Nie odzy­wasz się do mnie, nie piszesz, nie dzwonisz. Bo po prostu Ci się nie chce. Za parę dni, lub chwil, zatęsknisz za tą naiwną Idiotką, która jest dla Ciebie zaw­sze dostępna i zaw­sze ma czas... Moim marze­niem jest cho­ciaż raz nie od­pi­sać Ci na wiado­mość, ni­by ta­kie błahe marze­nie, a tak bar­dzo niewy­konal­ne...


'Nie pragnij być lepszym od innych, najpierw bądź samym sobą.'


Znasz tą ironię? Pół osiedla za tobą goni a ten jeden nawet nie popatrzy..


- Zrobię wszystko, żebyś wróciła.
- A co zrobiłeś, żebym została?


Co mnie w nim kręci? To jego skurwysyństwo mnie tak jara. Jego nałogi zamiast mnie odpychać.. przyciągają mnie. Jego łobuzerski uśmiech doprowadza mnie do zawału. Rozum mówi olej chuja. On nie jest dla Ciebie.. Ale to porypane serce cały czas myśli, cały czas tęskni, cały czas chce mieć go przy sobie.


Podeszłam do mojego kolegi. Siedziałeś obok niego. Musiałam podejść. Popatrzyłeś na mnie pustymi oczami i odwracając je powiedziałeś "hej". Zdziwiłam się od miesiąca udajesz, że mnie nie znasz. "hej" odpowiedziałam spuszczając oczy. Widziałeś, że nie chce z tobą rozmawiać. Odpuściłeś sobie i bardzo dobrze. O mnie trzeba powalczyć, a nie zjawiać się na parę dni i odchodzić. Mimo wszystko te parę dni wystarczyło żeby w królowej lodu rozbudzić jakieś uczucie. I wiesz co? Tylko tobie się to udało...


Kiedyś to ja wyznaczyłam Ci porę snu napisaniem pa. Teraz ty nawet nie odpowiadasz na zwykle cześć. Dziecinada. Jak ludzie którzy.kiedyś się dotykali teraz nie potrafią na siebie spojrzeć?


Nieważne co mówią inni. Pierdol to. Ludzie zawsze gadają, szczególnie Ci, którzy nie mają odwagi żyć tak jak Ty. Pierdol ich zdanie. To Ty masz patrzeć w lustro i widzieć tego kim jesteś, a nie marionetkę uszytą z ludzkich upodobań..


I wiesz co? Brakuje mi Twojego głupiego "dobranoc", godzinnych rozmów telefonicznych, sms, wieczornych spacerów po mieście.


gdy dziewczyna mówi spierdalaj, to znaczy, że musisz ja teraz mocno przytulić.


Z drugiej strony cieszę się , że jestem brzydka . Przynajmniej mam pewność , że nikt ze mną nie będzie ze względu na mój wygląd.


Witaj w czasach gdzie 'suką' nazywana jest dziewczyna, która kocha i nie chce stracić, a 'kozakiem' facet, który zdradza i chwali się tym przy najbliższej okazji..


Najgorsze są domysły. Bo domyślam się, że wcale nie tęsknisz.


Do najprzyjemniejszych momentów w życiu należą te, w których nie możesz przestać się uśmiechać po spotkaniu lub rozmowie.


A gdy połknęła 25 tabletkę, i zapiła 25 kieliszkiem wódki, zadzwonił On, oznajmiając że chce spędzić z nią całe życie.


Między mężczyzną a ko­bietą przy­jaźń nie jest możli­wa. Na­miętność, wro­gość, uwiel­bienie, miłość - tak, lecz nie przyjaźń.


My kobiety potrafimy większość zrobić same, doskonale sobie radzimy. Teoretycznie, może poradziłybyśmy sobie bez mężczyzn? nie. Każda z nas lubi być kochana, komplementowana, dotykana i przytulana. A najlepiej robią to właśnie faceci.


Rozbierasz mnie wzrokiem. Tylko na tyle możesz sobie pozwolić, kotku.


Powinieneś kurwa klęczeć przed nią jak ostatni żebrak. Obsypać ją wszystkim co najlepsze i gdyby chciała to zapierdalać po tą gwiazdkę z nieba, zabrać ją na wycieczkę do Eldorado i zrobić wszystko żeby czuła się jak księżniczka. Powinieneś płakać za każdym razem kiedy ona jest nieszczęśliwa, wyć powinieneś. Masz być dla niej ideałem, rozumiesz? Masz być tym jebanym księciem na białym koniu, bo choć byłeś skurwysynem to ona nadal patrzy na Ciebie z tą miłością w oczach i nadal w Ciebie wierzy, nawet jeśli wszyscy zwątpili. Nosi tyle ran przez Twoją osobę, a nadal ma wyciągnięte ręce, gdybyś potrzebował pomocy, zawsze jest dla Ciebie i nigdy się nie odwróciła, nawet kiedy policzkami płynęły potoki łez, bo znowu odpierdalałeś. Ta dziewczyna jest Twoim cudem i choć tak kurewsko ją zniszczyłeś, to nikt nie kocha Cię tak perfekcyjnie jak ona. Doceń to. To jest Twoja szansa żeby wszystko naprawić.


Zobojętniałam na to wszystko, nabrałam dystansu, zrozumiałam wiele spraw, przeanalizowałam masę schematów. I dotarło do mnie, że mam wywalone, pomimo wszystko.


Chciała tylko się przytulić. Nie miała ochoty na wielkie uczucie, nie chciała słyszeć kłamliwego kocham, bo już dawno przestała wierzyć facetom, a jednak zakochała się.


wiedziałam, że tak będzie. czułam to. na początku byłam z siebie dumna, że w końcu powiedziałam Ci, co myślę i co czuje. cieszyłam się, że zakończyłam tą "toksyczną znajomość" jak określali nasz związek moi znajomi. znalazłam sobie kogoś, kto zapełniał pustkę, pełnił Twoją rolę, ale pisząc z Nim - ciągle myślę o Tobie. chce do Ciebie. tęsknie. kocham. wróć. bardzo mnie nienawidzisz?


- Życie jest okropne.
- Nie, to ludzie są do dupy.


- I co teraz?
- Mam wyjebane, idę zapalić.


- ładne dziewczyny nie powinny palić .
- ładne dziewczyny nie palą bez powodu .


- kocham Cię .
- Ale kłamiesz .


darzyć uczuciem , a kochać to jest wielka różnica kochanie. Darzyć uczuciem to Ty sobie możesz pół świata , a kochać tylko mnie.


To nie piosenki sprawiają, że płaczesz. To przez ludzi, miejsca i rzeczy. Piosenki tylko Ci o nich przypominają..


Nigdy nie żałuj że poznałeś ludzi z którymi chociaż przez moment byleś szczęśliwy.


Jakie ma znaczenie męska bluza ? Dla większości to tylko bluza, zwykły ciuch.. dla innych wielki szpan na osiedlu, przez zwykły napis "PROSTO". Dla mnie ? Gdy byłam małą dziewczynką tata dawał mi ją, aby nie marzła w chłodne wieczory gdy bawiłam się na podwórku, najlepsze zabawy w pingwina, źródło dawniej śmierdzących męskich perfum. Teraz ? Nadal ochrona w zimne wieczory gdy zapomnę własnego sweterka, jednak już nie od taty. Pingwin odszedł w niepamięć, chociaż zabawa dużymi rękawami nadal została.. Zapach perfum ? Nie śmierdzą, a są ulubionym zapachem, który za każdym powąchaniem wywołuje napływ wspomnień, endorfiny szczęścia.


Nie chce już patrzeć jak to wszystko się pieprzy. Jak MOJE marzenia spełniają się ludziom, którzy swoim zachowaniem nauczyli mnie, że nie warto nikomu ufać. Nie chce zazdrościć egoistkom, które nic sobą nie reprezentuję, ale maja to czego ja nie mam. Są szczęśliwe. Nie mogę już patrzeć na te wszystkie mordy z krzywych uśmiechem, które śmieją się jak mi coś nie wyjdzie. Nie mam ochoty rozpamiętywać co zrobiłam źle i dlaczego wszystko spieprzyłam. Mam dość zrzucania winy tylko na siebie. Czas przejrzeć na oczy.


Dużo łatwiej jest powiedzieć ` wszystko w porządku` niż tłumaczyć dlaczego najchętniej rozwaliłbyś łeb o ścianę.


Nie mów mi co dobre, gdy sam idziesz na dno.


powiedz, nie brakuje Ci mnie? czy we wspomnieniu wraca mój cień? jak to jest, że wielka miłość trwała jeden dzień, tylko dzień?


Wiesz jak to jest stracić ważną dla Twojego życia osobę ? można powiedzieć że miałaś ją na co dzień, każdego dnia oglądałaś ten promienny uśmiech, Jego zgrabną sylwetkę, symboliczne ruchy ciała, słyszałaś Jego głos, który wydawał Ci się jednym z najpiękniejszych dźwięków jakie mogłaś usłyszeć, widziałaś jak poświęcał się dla sportu, ale miał też czas dla innych, wszędzie słyszałaś Jego śmiech który też był wyjątkowy na swój sposób, widziałaś Jego oczy które w tłumie wyróżniały się, były jedyne i wyjątkowe, uwielbiałaś w nie patrzeć. Uważnie przyglądał się Tobie każdego dnia, zwracał uwagę w co jesteś ubrana, przyglądał się Twoim zachowaniom, błądził wzrokiem po Twojej sylwetce. Teraz to minęło, straciłaś kogoś kto był częścią Twojego życia, bo był przecież na co dzień, a teraz go nie ma. Zrozumiałaś, że nigdy nic dla niego nie znaczyłaś.´


Szkoda by było przekreślić tyle wspólnych wspomnień. Więc ratujmy to teraz, póki się da, bo za jakiś czas może być za późno na cokolwiek.


Związek złożony jest z dwóch osób, ale niektóre szmaty nie umieją liczyć.


To osoba, która zna Cię "na wylot",
której ufasz, której możesz powiedzieć wszystko,
która jest dla Ciebie wsparciem, i wybacza Ci choćbyś zrobiła najgorszą najokropniejszą rzecz na świecie,
to ktoś kogo kochasz i komu pomożesz nawet w środku nocy, to ktoś na kim Ci cholernie zależy i zrobisz wszystko żeby wszyskto było między wami okej.


nie zmieniać sie dla kogoś lub przez kogoś. Nie zmieć siebie swoich marzeń, swojego zdania tylko dlatego aby ktoś nas lubił, szanował czy kochał. Jeśli jest na tyle głupi, że nie toleruje Cię takiej jaką jesteś to jest nic niewarty Jak masz się zmieniać to dla siebie i tylko dla siebie.


Tylko prawdziwy przyjaciel wie kiedy pod słowem 'nic" kryje się "coś".


boję się tego uczucia wiesz? boję się, że zbyt szybko się zaangażuje, że znów szybko się znudzę, że Cię zranię, a wiesz, że tego nie chcę. nie umiem Cię mieć, a nie chce Cię stracić. to wszystko jest chore. bo ja tak naprawdę nie umiem sobie z tym poradzić. nie jestem na to gotowa, zbyt często ranię ludzi na których bardzo mi zależy.


Ile było znajomości, które nie miały kończyć się nigdy?


Gdy dorosnę najpierw chcę mieć syna potem córkę , wtedy syn będzie bił każdego kto sprawi, że moja mała dziewczynka zapłacze.


Znajdź kogoś, kto nie będzie bał się przyznać, że za tobą tęskni. Kogoś, kto wie, że nie jesteś idealna, ale będzie traktował cię tak jakbyś była. Kogoś, kogo największym lękiem, będzie strach przed utratą ciebie. Kogoś, kto odda ci swoje serce w całości. Kogoś, kto mówiąc, że cię kocha naprawdę będzie to czuł. Kogoś, kto będzie chciał budzić się przy tobie każdego poranka i nawet widząc twoje zmarszczki i siwe włosy, wciąż będzie zakochiwał się w tobie na nowo.


Prawdziwy Przyjaciel, nigdy nie zapyta ' Po co .? '. On po prostu pójdzie, przyniesie, otworzy i naleje.


To właśnie czas pokazuje nam kim dla kogoś jesteśmy i ile znaczymy.


każdy ma w życiu taką osobę, której wybacza wszystko.


Witaj w XXI w. gdzie wszystko wyznaje się przez internet, ludzie są tak fałszywi, że nie ufasz już nawet samemu sobie.


Chłopak dojrzewa, gdy zakocha się naprawdę. Nie dla szpanu przed kumplami, nie dla podziwu wśród jej koleżanek.


Nieważne co mówią inni. Pierdol to. Ludzie zawsze gadają, szczególnie Ci, którzy nie mają odwagi żyć tak jak Ty. Pierdol ich zdanie. To Ty masz patrzeć w lustro i widzieć tego kim jesteś, a nie marionetkę uszytą z ludzkich upodobań..


Jeśli Cię boli, gdy się z kimś kłócisz, to znaczy, że naprawdę Ci zależy.


chciałabym ci napisać , że wyjeżdżam i już mnie nigdy nie zobaczysz , że jestem śmiertelnie chora i zostało mi kilka dni życia , że potrącił mnie samochód i trafiłam do szpitala albo że krztuszę się powietrzem , bo ciebie przy mnie nie ma , coś , cokolwiek , żebyś tylko się przejął , żebyś się kurwa zainteresował .


Sa noce, że człowiek nie może zasnąć, ponieważ jego mózg jest przepełniony wspomnieniami, o których nie chce pamiętać .


Wiesz czego pragnę? Żeby w końcu wszystko było okej. Żebym mogła zasypiać z myślą że jestem cholernie szczęśliwa,że już na drugi dzień znów będę mogła Cie zobaczyć,przytulić,złączymy swoje dłonie i powiemy ile dla siebie znaczymy.Bym mogła nosić twoją za dużą bluze, która przesiąknięta będzie twoim zapachem.Byś śmiał się ze mnie gdy palnę jakąś głupote,by siedząc Ci na kolanach bawił byś się moimi włosami.Po prostu bądź,zostań i nie odchodź.


Gdzie u kobiety zaczyna się miłość, tam kończą się wszystkie zasady...


Dziwka, kurwa, idiotka, głupia, szmata. Zadziwiające ile mamy w języku polskim synonimów do "nie chciała mnie".


Jak Ci się układa? Mam nadzieję, że jest git i że w przeciwieństwie do mnie kurwa jakoś w nocy śpisz.


A jak sie przewrócę to się podniosę , a jak się nie podniosę to sobie poleżę i chuj wam do tego .
 

 
Znasz to uczucie ? Kiedy jesteś w stanie rzucić dla kogoś naprawdę wszystko, a i tak nikt tego nie doceni?
 

 
Nagle dotarło do mnie, że nie będzie już tak jak kiedyś. Zmieniłam się. Nie wiem czy na lepsze. Niektórych ta zmiana pewnie nie zadowoli. Dziś otworzyłam archiwum. Zaczęłam czytać nasze rozmowy. Z każdą rozmową wracały wszystkie wspomnienia. Coraz więcej wspomnień. Łzy napłynęły mi do oczu, bo wiedziałam, że tak już nie będzie. Kiedyś byłam zbyt słaba, żeby usunąć wspomnienia. Codziennie się nimi dławiłam. Żyłam przeszłością, żyłam Tobą. Dziś stwierdziłam, że już nie warto. Dlaczego? Bo wiem, że straciłam coś, co już nie wróci. Nie, nie chodzi tu o Ciebie. Straciłam cząstkę siebie. Straciłam zaufanie. Zaufanie, którym kiedyś darzyłam ludzi. Wszystko, co mnie cieszyło odeszło, wszystko, co kochałam zostawiło mnie samej sobie. Pomimo wszystko dziękuje za to, że przez chwile mogłam być szczęśliwa. A teraz? Teraz mam plan.Postanowiłam być cholernie szczęśliwa.
 

 
po raz kolejny potraktowano mnie jak szmate , nigdy sobie tego nie wybaczę ile razy sobie można obiecać że już nic bardziej nie zrani cię od tej pierwszej nieszczęśliwej chujowo ulokowanej miłości . jako mała dziewczynka widziałam jak wiele starsze kuzynki płakały o facetów , wtedy obiecywałam sobie że nigdy po policzku nie spłynie mi najmniejsza łza przez takiego skurwiela a tu proszę siedze teraz patrze w pieprzony monitor komputera i płacze , płacze nie tylko nad nieszczęśliwym wyborem lecz także nad własną głupot
 

 
Bo nigdy nie myślisz, że ostatni raz jest ostatnim razem. Myślisz, że będzie więcej.


Mam w swoim życiu taką osobę, na której widok mimo wszystko zawsze się uśmiecham.


Trenuj sam dla siebie i dla swojej duszy, pierdol to co mówią inni większość to lamusy.


W dzisiejszych czasach ironia to podstawa komunikowania się między ludźmi.


Nie rezygnuj z czegoś tylko dlatego że wymaga to czasu. On i tak przeminie.


Wspomnienia przypominają te najpiękniejsze chwile, za które dałbyś wszystko by przeżyć znów choć godzinę.


Tak naprawdę to oczy mówią, czy człowiek jest szczęśliwy, a nie uśmiech.


Nie mów, że rozumiesz,bo to nie Twoje serce rozrywa się na kilka kawałków, to nie Twoje wspomnienia spływają po policzku.


Przestań w siebie wątpić. Spełniaj marzenia i ciesz się życiem.


Przeciwności losu powodują, że jedni się załamują, a inni łamią rekordy...


Do związku trzeba być dojrzałym emocjonalnie chociażby i znać podstawy miłości.


spójrz mi w oczy - widzisz? Nadal czekam.


jestem inna, bo nie jestem taka jak te plastikowe lalunie, które boją się tylko o swoje paznokcie i rozmazany makijaż. mi się nic nie stanie, gdy jednego dnia nagle szlag trafi prostownicę i będę musiała iść do szkoły w tych cholernie niesfornych lokach, lub gdy skończy mi się tusz do rzęs, wtedy też świat się nie zawali. nie załamię się gdy na imprezie złamie mi się obcas, lub gdy złamie mi się tips. ja będę miała wyjebane, bo po chuj się przejmować takimi gównami, skoro wokół tyle prawdziwych problemów.


-Czemu w tej tali kart
brakuje króli?
-Jestem feministką. Żaden facet nie będzie silniejszy od królowej .


- jesteś zła ?
- a jaka mam być ?
- moja.


On polubil jej komentarz ona go zaczepila, on na jej profil zerka ona jest dla niego mila.


Widzisz dziew­czynkę w różowej su­kien­ce z pra­wej stro­ny? Tak, tę blon­dynkę. Spędziła długie dnie i no­ce, cze­kając na wy­niki ba­dań. Dos­trzegłeś wzrok tam­tej ko­biety przy sto­liku? Tak, w tej szma­rag­do­wej tu­nice. Mod­liła się do Bo­ga, by jej mąż przeżył ciężką ope­rację. Po­pat­rz na te­go mężczyznę przy ok­nie. Przez niekończące się 13 mi­nut, trzy­mał za rękę swoją żonę, której przed­wcześnie odeszły wo­dy. Spos­trzegłeś trójkę rodzeństwa, którzy pus­to wpat­rują się w drzwi? Oni ze strachem ocze­kiwa­li na te­lefon, który po­wie­działby im, że ich rodzi­ce zginęli w wy­pad­ku auto­karo­wym.
Wiesz co ich wszys­tkich łączy? Niepew­ność, która wraz z krwiobiegiem ogar­nia całe ciało człowieka. Ten brak wie­dzy, brak pew­ności, że wszys­tko będzie dob­rze..


Nie śmierć rozdziela ludzi, lecz brak miłości.


umieram na zewnątrz i od środka i nikt nie potrafi mi pomóc..


W chwili śmierci ucisza się Twoje serce i przestaje się skarżyć.


Są piosenki, które porywają do tańca. Piosenki, przy których mamy ochotę śpiewać... Ale najlepsze piosenki to te, które przenoszą nas do momentu, gdy pierwszy raz je słyszeliśmy i jeszcze raz łamią nam serce.


Bardzo mi źle, bardzo. chciałabym żeby w końcu było wszystko ok. kocham go,ale nie umiem już z nim być. nie wiem czemu, może temu że tyle razy mnie zawiódł? ja chce żebyś był szczęśliwy ale ze mną nie będziesz, wolisz kolegów to idź sobie do nich. mnie już nie masz.


Nie zostawaj, nie proszę Cię o to. Odejdź, wyjdź, spierdalaj, nie wracaj nigdy. Nie jestem najszczęśliwszych człowiekiem na ziemi, ale czuję, że moje życie zaczyna się normować bez Ciebie. Nie ma tych wieczornych kłótni, łez, wyrzutów sumienia, zdrad i kłamstw. Zamknęłam historię związaną z Tobą raz na zawsze i nie wrócę do niej.


W życiu trzeba być świnią i traktować ludzi tak jak oni traktują nas.


moment, kiedy dostrzegasz, że zależy Ci na kimś stanowczo za bardzo, jest momentem kulminacyjnym. zaczynasz wtedy rozumieć, że musisz odejść od osoby, której potrzebujesz, aby uniknąć późniejszych rozczarowań. odchodzimy, pomimo własnych przekonań, naprzeciw własnym uczuciom. odchodzimy ze strachu przed rozczarowaniem.


A może po prostu daj mu zatęsknić. Przy okazji sama możesz umrzeć z tęsknoty , ale spróbuj. Przekonaj się ile to wszystko dla niego znaczy. Nie rób nic. Nie dzwoń , nie pisz , nie dawaj znaku życia. Nie sprawdzaj obsesyjnie czy przypadkiem koło jego imienia nie zaświeciła się zielona kropka. Wyłącz się. Odetnij od otoczenia. Poczekaj. Jeżeli nie będziesz musiała czekać zostaniesz najszczęśliwszą dziewczyną na Ziemi. A jeżeli się nie doczekasz , to zrobisz najmądrzejszy z możliwych kroków - Zaczniesz się odzwyczajać i ból potrwa krócej.


ten facet mnie wykończy psychicznie, fizycznie, nerwowo i nie wiem jak jeszcze, ale kocham go, jak nikogo innego nigdy na świecie.


Bardzo się boję, że w końcu Cię stracę już całkowicie. Tego nawet nie można już nazwać strachem. To obsesja.


Nie jestem uzależniona od alkoholu, tylko od szczęścia. A że alkohol daje szczęście, to już inna sprawa.


Tak, mam jutro 3 sprawdziany, powinnam pisać referat z historii, przygotować rysunek na wok i prezentacje na informatykę no ale pomyśl, czy to wszystko jest dla mnie ważniejsze od pisaniu z Tobą? Widocznie wolę z Toba pisać.


Jestem zmęczona tymi ludźmi, którzy przychodzą i odchodzą. Mam dość zapijania ryja, bo dzisiaj ktoś znowu mnie zranił. Z uśmiechem na ustach życzę Wam, abyście kurwa cierpieli tak jak ja.


Kobieta pali, gdy ma co. Pije, gdy musi zapomnieć. Płacze, gdy nie ma nic.


Siedziałam na gadu jak co popołudnie. Napisał... serce w siódmym niebie... nagle napisał
- kotek, siąde później. Idę wyprowadzić psa. - zadowolona słowem 'kotek'. Już dawno tak się do mnie nie zwracał. Zrobił się niedostępny. Ja zmieniłam status na zaraz wracam, ubrałam kurtkę i buty i poszłam do parku gdzie zawsze spotykaliśmy się, gdy wyprowadzał swojego psa. Na 'naszej ławce' siedział liżąc się z jakąś blondi. Bez psa. Wróciłam i napisałam
- taa. chyba sukę.


Zauroczenie to kochanie za wygląd.
Miłość to kochanie za charakter.


Zauroczenie to kochanie za wygląd.
Miłość to kochanie za charakter.


Nigdy nie zapomnij, że byłaś przy nim szczęśliwa. Niech tych wspomnień nie przyćmi teraz nienawiść, która i tak jest udawana, bo najchętniej w akcie dzikiej desperacji wróciłabyś do niego dając mu tyle szans ile będzie potrzeba żeby w końcu było dobrze.


Będziesz płakać, tęsknić, a serce pęknie Ci za każdym razem, gdy tylko pomyślisz, że to koniec. Zasypiając będziesz miała jego twarz przed oczami i nie łudź się, rano nic się nie zmieni. Tysiąc razy podejmiesz próby zapomnienia, ale to wróci, przecież zawsze wraca, nie? Raz będziesz go nienawidzić i życzyć mu najgorszego, ale potem uświadamiasz sobie, że nadal jest jedyną osobą, do której chciałabyś się przytulić. Podrzesz zdjęcia, które następnie misternie posklejasz. Zapamiętasz ten okres jako jeden z gorszych w swoim życiu, uwierz. Jednak kiedy już dotkniesz prawdziwego dna. Kiedy serce pęknie Ci o ten jeden raz za dużo, zaczniesz żyć. Poznasz nowe, cudowne oczy i jedyne co będziesz chciała powiedzieć byłemu to "dziękuję". Podziękujesz mu za to, że choć zapewnił Ci najsmutniejszy czas w życiu, to potem dał Ci to szczęście, że mogłaś poznać nowe życie zamknięte w czyjejś klatce piersiowej. I wtedy dopiero zacznie się życie.Do góry głowa,wszystko co najlepsze jest przed Tobą.


- Co robisz jeśli zawodzi Cie ktos kogo kochasz, na prawdę Cię niszczy?
- Musisz spróbować przestać ich kochać.
- To możliwe?
- Nie, raczej nie.


Gdzie u kobiety zaczyna się miłość, tam kończą się wszystkie zasady...


Dziwka, kurwa, idiotka, głupia, szmata. Zadziwiające ile mamy w języku polskim synonimów do "nie chciała mnie".


Jak Ci się układa? Mam nadzieję, że jest git i że w przeciwieństwie do mnie kurwa jakoś w nocy śpisz.


Dowód osobisty w portfelu czy osiemnastka na koncie nie zrobią z Ciebie dorosłego. Podobnie jak opcja na facebooku 'w związku' nie świadczy o prawdziwej i szczerej miłości.


w niektórych momentach 'przepraszam' brzmi dla mnie jak zwykłe 'mleko', 'masło', 'dupa'


Je­den naj­ważniej­szy człowiek za­wodzi, przes­ta­jesz ufać wszystkim.


A jak sie przewrócę to się podniosę , a jak się nie podniosę to sobie poleżę i chuj wam do tego .


Brakuje mi osób, z którymi kiedyś tak wiele mnie łączyło.


potrzebuję kogoś, do kogo będę mogła zadzwonić o czwartej nad ranem i zacząć przeklinać na życie, płacząc z bezsilności, a on, nie rzuci słuchawką, tylko wyciągnie mnie na spacer w piżamie, boso, po śniegu, w ramach pocieszenia.


Najwięcej o twoich problemach dyskutują Ci co tak naprawdę gówno o nich wiedzą.


I pamiętaj nigdy nie graj na dwa fronty , trzeba w życiu wybierać , a nie tylko krzywdzić.


Witaj w czasach, w których ufać możesz tylko sobie samemu,bo to co powiesz przyjacielowi, prędzej czy później wykorzystaprzeciw Tobie, żeby tylko ratować swoją dupę.


Nie można zapomnieć tego co było. Nie możesz wymazać z pamięci tych wyjątkowych chwil spędzonych razem, ściskając się za ręce i uśmiechając do siebie. Nie da się ot tak żyć bez bolesnych wspomnień. Ale po co chcesz zapominać? Po to, by znów popełnić ten sam błąd drugi raz? Pamięć to coś cennego, a wspomnienia, nawet te, które otwierają stare, ledwo posklejane rany na sercu, pozwalają iść inną drogą, poznawać nowe ścieżki, dzięki którym możemy być szczęśliwi. Przeszłość jest kluczem do przyszłości, uczy nas, przypomina błędy i nie pozwala ich powtórzyć.


mówisz, że mieszkamy od siebie zbyt daleko według Ciebie odległość zabija miłość. gdybyś prawdziwie kochał, kochałbyś mnie nawet gdybym była na końcu świata. czyż nie?


patrzę na Twoje zdjęcie, delikatnie przesuwam palcem po Twoich ustach i mimowolnie się uśmiecham, mimo tego ogromnego bólu w klatce piersiowej. przypominam sobie ich smak, zdając sobie sprawę, że kiedyś należały tylko do mnie. tylko ja mogłam wtapiać się w Twoją bluzę, czując zapach perfum, które tak uwielbiałam. stając na palcach, starałam dosięgnąć Twoich ust i może wyglądało to całkiem śmiesznie, Ty zachowywałeś powagę, bo wiedziałeś, że więcej tego nie zrobię. byliśmy jak małe dzieci, potrafiliśmy się świetnie bawić i wspaniale dogadywać. uzupełnialiśmy się w pewnym stopniu, mimo tak częstej różnicy zdań. dwa światy, tworzyły razem arcydzieło. swój świat tworzyliśmy my sami. byliśmy tylko dla siebie. pamiętasz to jeszcze?


Gdy rozstaniesz się z drugą osobą wkoło słyszysz: znajdziesz fajniejszą, ona nie była Ciebie warta, co Ty w niej widziałeś.. Ale nikt nie zapyta co czułeś przy tej osobie, że tak bardzo cierpisz bez niej.
 

 
Tak naprawdę to oczy mówią, czy człowiek jest szczęśliwy, a nie uśmiech.


Nie mów, że rozumiesz,bo to nie Twoje serce rozrywa się na kilka kawałków, to nie Twoje wspomnienia spływają po policzku.


Przestań w siebie wątpić. Spełniaj marzenia i ciesz się życiem.


Przeciwności losu powodują, że jedni się załamują, a inni łamią rekordy...


Do związku trzeba być dojrzałym emocjonalnie chociażby i znać podstawy miłości.


Chyba za Tobą tęsknie, chyba Cię kocham, chyba mnie kurwa pojebało.


Nigdy nie zapomnij, że byłaś przy nim szczęśliwa. Niech tych wspomnień nie przyćmi teraz nienawiść, która i tak jest udawana, bo najchętniej w akcie dzikiej desperacji wróciłabyś do niego dając mu tyle szans ile będzie potrzeba żeby w końcu było dobrze.


Fizycznie osobno. Myslami zawsze razem. <3


Cześć, pamiętasz mnie? To ja, dziewczyna, dla której znaczyłeś wszystko. Mówiłeś, że ona również była Twoim światem, aż nagle coś przestawiło się w Twojej głowie, sercu, Twoja miłość prysła. Cześć, pamiętasz mnie? Przecież wiem, ze nie. Nie znaczyłam dla Ciebie nic, szkoda tylko, że Ty byłeś dla mnie wszystkim..


-Uzależniłam się od ciebie...
-To źle ?
-A słyszałeś o dobrych uzależnieniach?


zdaję sobie sprawę z ciężkości mojego charakteru. wiem, jak trudnym człowiekiem jestem. potrafię kochać, bez opamiętania, ale też ranić najczulej. ponoć od zawsze byłam bezczelna i pyskata - ja jednak ujmuję to w postaci słowa ' szczerość'. walczę o swoje, i nie daję sobie tego odebrać. mszczę się tylko wtedy, gdy ktoś zrani mnie tak bardzo , że trudno mi się podnieść. kochałam w życiu tak mocno , że ledwie mogłam oddychać. nienawidziłam do takie stopnia , że byłam gotowa zabić. bywam egoistką, cholernie podłą egoistką - ale od czasu do czasu ukazuje się we mnie dobra dusza. ciężko mnie ogarnąć , ale niektórym się to udaje.


Gdzieś o pierwszej w nocy, w klubie przy barze, w oczach mignęły mu moje granatowe paznokcie i mała czarna kiecka. Do głowy uderzyły wspomnienia, w górę poszła setka.


Człowiek jest do wszystkiego w stanie przywyknąć. Wytrzymuje ból, zrywa kontakt, zaczyna, zapomina , zdarza mu się zaprzepaścić największe namiętności. Ale czasami wystarczy byle głupstwo by się przekonać, że te drzwi tak na prawdę nigdy nie zostały zamknięte na klucz.


Czasem zdajemy sobie sprawę z czegoś wtedy, kiedy jest już za późno. I właśnie w takich momentach uświadamiamy sobie jakimi idiotami jesteśmy.


W życiu bowiem istnieją rzeczy o które warto walczyć do samego końca.


W chwilach, kiedy człowiek najbardziej potrzebuje obecności drugiej osoby zazwyczaj zostaje sam.


-Jesteś singlem?
-Nie, albumem studyjnym.
-Ale czy jesteś wolna?
-Nie, zapierdalam jak dyliżans.
-A masz kogoś?
-Zakładnika w piwnicy.


-Pomyśl o czymś przyjemnym..
-Dobrze.
-Tylko nie o nim.
-No to się zdecyduj!


Boje się, że przestanie się o mnie starać. Że zrezygnuje, bo tak trudno mnie zrozumieć, bo jestem taka uparta i taka trudna.


Nie zliczysz, ile razy tak bardzo pragnęłaś być szczęśliwa, a za każdym razem znowu coś stawało Ci na drodze. Pewnych rzeczy nie da się policzyć, bo niektóre błędy popełniamy zbyt często.


chcę żebyś mnie przytulał. chcę żebyś znienacka dawał mi buziaki. chcę widzieć oczy, w których jest miłość. chcę miłości na lata. chcę twojego narzekania. chcę się z tobą kochać. chcę siedzieć Ci na kolanach. chcę gładzić Cię po twarzy. chcę dzielić z tobą łóżko. chcę do Ciebie dzwonić w każdej porze dnia i nocy. chcę założyć z tobą rodzinę. chcę się z tobą zestarzeć. PO PROSTU CIĘ CHCĘ.


Za wszystko można przeprosić, ale nie wszystko można wybaczyć.


Oryginalność trzeba mieć w sobie, a nie na sobie.


Nikomu Cię nie oddam, zza nic w świecie!


Nie sztuką jest kochać za zalety, sztuką jest kochać mimo wad.


Prawdziwy przyjaciel nie zapyta: Po co? On po prostu, pójdzie, przyniesie, otworzy i naleje.


Daje sobie spokój, mija tydzień, miesiąc, powoli wszystko wraca do rzeczywistości, a potem On się odzywa i od nowa jebie mi cały Świat.


Warto mieć przy sobie kogoś, kto bez względu na wszystko usiądzie przy tobie złapie Cię za rękę i powie "nie bój się, jestem przy Tobie".


Przykre gdy osoba, z którą masz wspaniałe wspomnienia sama staję się już tylko wspomnieniem.


prawda jest taka, że czasami brakuje mi Ciebie tak bardzo, że ledwo mogę to znieść.


Można wrócić do starej miłości, ale to tak jakby pić piwo, z którego uleciał gaz.


Facet jest jak kawa: najlepszy jest silny, gorący, pełen subtelnego smaku i nie pozwala Ci zasnąć przez całą noc.


Można ocenić człowieka po jednym słowie, skreślić go w przeciągu minuty. Każdy ma własne życie, zaprasza i wyprasza z niego kogo tylko chce. Niestety, robi to coraz częściej bez szacunku, bez zastanowienia.


Przychodzą takie momenty, że żadne wulgaryzmy nie są w stanie określić tego, co czujemy.


Można ocenić człowieka po jednym słowie, skreślić go w przeciągu minuty. Każdy ma własne życie, zaprasza i wyprasza z niego kogo tylko chce. Niestety, robi to coraz częściej bez szacunku, bez zastanowienia.


Jestem wredna, arogancka, niemiła? Być może. Ale to dlatego, że ktoś mi kiedyś powiedział, że w życiu nie można być gorszym od innych. Trzeba się dostosować.


Niech zgadnę, siedzisz w domu i myślisz o nim, ściskasz telefon co nie dzwoni, pierwsza łza i boli.


Trzymał telefon w zasięgu mojego wzroku. W pewnym momencie ujrzałam na tapecie swoje zdjęcie. Nie ukazując tej radości, która dobierała mi się już do samego serca, zapytałam co to za tapeta. On podniósł głowę, uśmiechnął się i dumnie odpowiedział Piękna, prawda?


Prawdziwy przyjaciel to ten, który zostanie po słowach ''zostawcie mnie samą'' .


Znasz to uczucie ? Kiedy jesteś w stanie rzucić dla kogoś naprawdę wszystko, a i tak nikt tego nie doceni?


nie martw się jeśli jesteś teraz singlem albo ktoś cię zostawił. Bóg patrzy na Ciebie i mówi: 'a tego człowieka zachowam dla kogoś wyjątkowego!'


Wbrew pozorom, podoba mi się Twoje podejście do sprawy. Też chciałabym mieć na to wszystko wyjebane.


to jest właśnie szczyt głupoty, gdy przez ponad pół roku On nie odzywał się, nie dawał znaku życia, a gdy przestałaś wyczekiwać wiadomości od Niego, co chwila zerkać na telefon i modlić się, aby się odezwał to właśnie wtedy On pisze, że tęsknił, że brakowało mu twojego uśmiechu, i choć masz tę pierdoloną świadomość, że połowa Jego słów jest kłamstwem i tak prosisz Boga, aby dał Ci szanse wejścia w to jeszcze raz, bez względu na konsekwencje, skutki, późniejsze łzy, chcesz to przeżyć od nowa z pełną świadomością, że najprawdopodobniej skończy się 'jak zawsze' w waszym przypadku. i to się chyba nazywa miłość.


czego Ty tak naprawdę ode mnie oczekujesz? słodkich słówek, przychodzenia na zawołanie, przenoszenia mnie z kąta na kąt? tego właśnie chcesz? a zastanawiałeś się czego ja od Ciebie chcę? w tym wszystkim ty jesteś najważniejszy, wszystko masz podsuwane pod nos i nadal Ci mało, nie widzisz tego, że staram się jak tylko mogę, a Ty widzisz tylko moje błędy.. czy oto w tym wszystkim chodzi? to, że raz na jakiś czas powiesz coś dobrego, postarasz się myślisz że to wystarczy? lepiej ciesz się z tego co masz, bo życie Ci więcej nie da. nie licz na ulgowe traktowanie.. tak naprawdę chcę Ciebie, twojej szczerości, ciepła.. proszę tylko o to.


nie dzwoń do mnie, kiedy kolejna panna nawali. nie pisz, bo Ci smutno, bo samotnie, bo znowu nie masz z kim spać. mnie już nie ma, rozumiesz? nie pytaj co u mnie, bo odpowiedź znasz. nadal mam żal do świata, że pozwolił nam się spotkać, a potem z uśmiechem na ustach odebrał tą znajomość. nie interesuj się moim życiem, bo sam zrezygnowałeś z bycia jego częścią, a ja? nie jestem kurwa mać kołem zapasowym, nie dzielę się na pół.


Powiedz jej, że ją uwielbiasz. Zawsze mów, że Ci zależy. Kiedy jest zmartwiona przytul ją mocno. Wyróżniaj ją wśród innych dziewczyn. Baw się jej włosami. Podnoś ją, gilgając i siłując się. Mów jej dowcipy. Przynoś jej kwiatki tak po prostu. Trzymaj jej rękę.. po prostu trzymaj. Rzucaj jej kamyk w okno w nocy. Pozwól jej zasypiać w swoich ramionach. Pozwól jej się złościć na siebie. Powiedz jej, że pięknie wygląda. Kiedy jest smutna zostań przy Niej. Nawet jeśli nic nie mówi. Spójrz jej w oczy i się uśmiechnij. Całuj ją po szyi. Tańcz z nią nawet jeśli nie ma muzyki. Całuj ją podczas deszczu. A kiedy się w Niej zakochasz. Powiedz jej o tym. Tylko nie złam jej serca, Ona wie co to ból.


Mówiąc komuś "Kocham Cię" musisz wiedzieć,że to więcej niż tylko słowa.To wyznanie,które obowiązuję Cię do dbania,kochania,poświęcania swojego życia dla tej osoby. Szkoda,że dla niektórych to tylko "słowa".


Bo najgorsze jest przeczucie kiedy wiesz, że się nie uda, a mimo wszystko z dnia na dzień bardziej go kochasz.


Czasem wchodzi się drugi raz do tej samej rzeki. Ale wtedy masz już pewność, że nie utoniesz, bo na plecach niesiesz koło ratunkowe zwane doświadczeniem. Warto podjąć ryzyko.


Mówią, że jak kocha to wróci, osobiście uważam, że jeśli kocha to nie zostawi.


Najważniejsze to znaleźć kogoś, kto Cię pokocha taką jaką naprawdę jesteś. Na wozie i pod wozem. Cudną i szpetną. Zadbaną i w łachmanach. Osobę , która mimo wszystko będzie cię uważała za ósmy cud świata. Z kimś takim warto zostać na całe życie.


liczba samobójców w dzisiejszych czasach , powinna uświadomić ludziom jak bardzo ich słowa ranią .


Tak, jestem kobietą. Popycham drzwi, chociaż jest wyraźnie napisane "ciągnąć". Śmieje się jeszcze bardziej, kiedy próbuje wytłumaczyć dlaczego się śmieje. Wchodzę do pokoju po to by zapomnieć co miałam tam zrobić. Ukrywam ból przed tymi, których kocham. Płaczę częściej niż myślisz. Dbam o ludzi, którym na mnie nie zależy. Jestem silna dlatego, że muszę, a nie dlatego że chcę być. Słucham Cię nawet, jeśli Ty nie słuchasz mnie.


Lubię kiedy piosenka pasuje do sytuacji i niemiłosiernie tyra mi umysł.


Jak nie masz humoru to nawet powietrze Cie wkurwia.


Powiedz mi prosto w oczy, że te wszystkie gesty nic nie znaczyły. Wyśmiej mnie. Wykrzycz mi prosto w twarz, że jestem cholernie naiwna i że dla Ciebie nigdy nic nie znaczyłam. Tylko proszę.. Nie odchodź bez słowa.


Mam od niego odejść? Wytłumacz mi, jak można odejść od osoby, która nadaje sens wszystkiemu dookoła. Od osoby, która jest Twoim powodem do uśmiechu, dla której żyjesz, oddychasz, jesz, pijesz, wstajesz rano z łóżka, dla której jesteś w stanie poświęcić wszystko. Jak można odejść od kogoś, z kim przeszło się przez prawdziwe piekło na Ziemi trzymając się ciągle za ręce... Nie da się odejść.


To, że ludzie się czasem ze sobą nie dogadują nie oznacza, że im na sobie nie zależy.


ja nie oczekuję od Ciebie codziennych spotkań, dzwonienia do siebie co godzinę, pisania non stop smsów, romantycznych kolacji, braku kontaktu z kumplami, nie picia alkoholu, nie palenia papierosów - ja oczekuję od Ciebie tego byś był, tyle.


Jak z Tobą rozmawiam to mnie denerwujesz, a jak z Tobą nie rozmawiam to mnie denerwuje wszystko inne.


Prawdziwą twarz mężczyzny poznaje się dopiero wtedy, gdy się z nim zrywa.


Nigdy nie widziałam takiej pary jak oni. Zawsze uśmiechnięci, kłótnie trwały najdłużej godzinę. Planowali przyszłość, chcieli mieć 2 dzieci chłopczyka i dziewczynkę.
-syneczek będzie po mnie jeździć na motorze, a nasza córeczka.. nasza córeczka będzie piękna po mamusi -powiedział całując ją namiętnie.
Szła na spotkanie z nim do ich miejsca - na kładkę. Słyszała już jego motor, nagle usłyszała huk, bardzo hałaśliwy huk. Motor ucichł. Nie wiedziała co się dzieje, wyszła na drogę i zobaczyła jego motor, i jego leżącego w rowie. Bez zastanowienia pobiegła w jego stronę. To był on.. jego kask, jego obrączka od niej i jej zdjęcie w portfelu. Siedziała koło niego trzymając jego głowę na kolanach.
-myszko moja. To chyba koniec, ale pamiętaj to nie koniec nas. Będę na Ciebie patrzeć, wiesz ? tam z góry. -wyszeptał i przestał oddychać.
-nieee ! zostań ! słyszysz ?! zostań ! nie zostawiaj mnie, nie zostawiaj nas ! Kochanie urodzi nam się pierwsze dziecko, te o którym marzyliśmy, pamiętasz ? wróć ! Nie możesz mnie teraz tak z tym wszystkim zostawić -krzyczała
Policjantka wzięła ją do samochodu i zaczęła z nią rozmawiać, ona nie mogła z nikim rozmawiać. Trzęsła się z przerażenia, przed oczami miała jego, ich wszystkie przygody, ich pocałunki.
Urodziła bliźniaki - dziewczynkę i chłopczyka. Chłopczyka nazwała Łukasz po tacie, a dziewczynka Marysia po Jego mamie. Chciała żeby chociaż cząstka po nim została. Ma przecież cudowne dzieci. To prawda Marysia jest równie piękna jak ona, a Łukaszek na 3 urodziny dostał od dziadków rower w kształcie motoru.


Podnieśmy szklanki w górę, wypijmy za nieodwazjemnioną miłość, za zranione uczucia, za te puste panny, które odbierały Nam facetów, za niespełnione marzenia, za chore ambicje, za wylane łzy, za nieprzespane noce, za każdy rozmazany tusz.


Podejdź i Mnie przytul. Tak poprostu, bez żadnego ale. <3


I pozostaje tylko się modlić o nawrócenie dla ludzi, którzy mówią, że ' miłość ' to jedyna i najważniejsza rzeczy w życiu. Amen.


Jest taki dzień, że po po prostu w pewnym momencie musisz ustac i sie rozpłakac.


Nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak wiele trudności sprawia mi wdech i wydech bez Ciebie.


"Sen to jedyna bezpieczna odległość marzeń od rzeczywistości." -Wojciech Bartoszewski


Lubię Cię bardziej niż to sobie zaplanowałem.


Uważaj o czym marzysz, bo marzenia czasem się spełniają.


Właściwie to nie wiem, co dokładnie chcę robić w życiu. Wszystko wskazuje na to, że jakoś je zmarnuję.


Wiesz, co jest gorsze od kłótni, wyzwisk, tłuczonych talerzy i trzaskania drzwiami? Obojętność. Milczenie wszystko pieprzy, niszczy każdego doszczętnie.


On był niebieskookim potworem przez którego zaczęłam kochać.


I odszedł. Tak bez żadnego wyjaśnienia. Bez żadnego żegnaj. Bez żadnego spierdalaj. Tchórz, odszedł jakbyśmy się nigdy nie znali.


Jaka to ironia, kolejny raz prosić o ostatnią szansę.


Cholernie wkurza mnie fakt, że za niektórych bliskich mi osób byłabym w stanie zamordować, a oni nawet nie raczą zapytać co u mnie.


Wystarczy Ci parę sekund, aby namalować uśmiech na mojej twarzy.


i chcę być tą najważniejszą, rozumiesz? tym jebanym numerem jeden. oczkiem w głowie. diamentem, za którego byłbyś w stanie oddać wszystko.


- "przepraszam"
- rozumiem, zresztą wiesz mam to w dupie.


Szczerze? Myślałam, że może jakoś to jeszcze naprawimy, że jeszcze warto ratować to wszystko co było. Ale teraz widzę, że znalazłeś nowe pocieszenie. Tak się upierałeś, że nie pokochasz już innej. A teraz co? Już masz nową. Jej też już mówisz "kocham Cię"? Żałosne.


Wiesz co jest gorsze od kłótni, wyzwisk, tłuczonych talerzy i trzaskania drzwiami? Obojętność. Milczenie wszystko pieprzy. Niszczy każdego doszczętnie.


Sentyment pozostanie. Uczucie niekoniecznie.
 

 
Pokaż, że jesteś silniejsza od problemów. Pokaż,że jesteś zbyt dobra żeby pełnić w czyimś życiu rolę marginesu, rolę osoby,która jest "tak na wszelki wypadek" . Pokaż, że umiesz mówić "nie" i nie tylko dawać innym dobre rady ale i sama walczyćz problemami pokaż że umiesz chodzić z podniesioną głową dumnie do góry, a nie zadawalać się miejscami na uboczu. No pokaz do cholery maksimum na które niewątpliwie Cię stać!


Dziewczyno. Wiem, że zaboli, prawda boli, uświadomienie sobie jej jest koszmarne, ale tak trzeba. Nie ma, że jest nieśmiały, że zajęty, że po prostu nigdy nie pisze pierwszy, bo nie lubi. NIE MA. Jak komuś zależy to zawsze się stara, choćby w minimalnym stopniu. Jak mu zależy to zrobi wszystko żebyś o nim nie zapomniała. Przyjmij to do wiadomości i przestań czekać jeśli on nie czeka na Ciebie. Kurewsko bolesne, nie? Ale tak właśnie trzeba. Nie możesz stać w miejscu, musisz iść do przodu, otrzeć łzy, podnieść głowę i choćbyś miała potykać się na każdym kroku : IDŹ. Pokaż, że jesteś więcej warta niż wszystkie dziewczyny,które on mógł kiedykolwiek poznać, pokaż szacunek do samej siebie. Sięgaj po marzenia, a nie po kolejną chusteczkę.


Nie zmieniaj się dla kogoś! Pracuj nad soba tylko i wyłącznie dla siebie. To Ty masz popatrzeć w lustro i widzieć tego kim jesteś, a nie marionetkę uszytą z ludzkich upodobań.


Bo czasem spotyka się takich ludzi, których uwielbia się za wszystko, mimo, pomimo i wbrew.


Przychodzą takie momenty, że żaden wulgaryzm nie jest w stanie opisać tego, co czujemy.


Los czasami rozdziela bliskich sobie ludzi, żeby uświadomić im ile dla siebie znaczą.


Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać, każdy robi błędy,ważne jak będziesz wstawać.


Nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to byłaś szczęśliwa.


Ci którzy milczą, skrywają w sobie najwięcej emocji.


Pomaluję sobie usta na czarno, założę najseksowniejsze ubrania, jakie mam. Moje buty będą na wysokim obcasie. Włosy ułożę tak, jak nigdy. JA będę taka, jakiej jeszcze nie znałeś. I wyjdę sobie po prostu na środek ulicy. Zacznę śpiewać i tańczyć, chociaż raz dam się ponieść emocjom, bo dlaczego nie? Zrobię to całkowicie naumyślnie. Zobaczę Twoje zdziwienie, będziesz żałował, że nie doceniłeś mnie wtedy, gdy mnie mogłeś mieć.


nie jestem wulgarna, nie lubię przeklinać. więc powiem Ci łagodnie - zabieraj swoje manatki i wypierdalaj z moich myśli do tej blond szmaty skurwysynu.


W życiu nie można mieć wszystkiego, ale można spotkać kogoś, dzięki komu wszystko inne przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie.


Podobno największe miłości to te, których nigdy nie było. Te skrywane gdzieś w głębi serca, i powstałe jedynie w Naszych głowach. te najcichsze, prawie niezauważalne. Te nigdy nieodwzajemnione. Te, które ukradkiem tak bardzo Nas zabijają.


najbardziej bolą wspomnienia, którymi dławię się każdego wieczoru. nie, nie te nieprzyjemne. tylko te najlepsze. właśnie te bolą najbardziej. bo najgorsza jest świadomość, że minęło coś pięknego, co już więcej nie będzie miało szansy się powtórzyć.


Co noc tracę rozum. Co noc odchodzę od rzeczywistości. Co noc za wiele marzę. Mój umysł tworzy własny świat, niczym w sims'ach. Mam ukochanego, szczęśliwą rodzinę i najgorsze jest to, że to On jest tym ukochanym. On mnie wspiera, kocha, ufa, jest. Marzę i marzę, i marzę, i marzę... Wciąż, myśląc jakby było nam dobrze. Marzenia wychodzą po za bramy prawdy i rzeczywistości. I niestety muszę się wybudzić z tego snu i zacząć myśleć racjonalnie.Żyć i myśleć. To odchodzi na bok i powraca co noc.


Dopiero teraz zaczynam rozumieć, że moja walka jest wygrana. To ja wygrałam nie on. Dałam z siebie wszystko, próbowałam jak tylko najlepiej i najwięcej można było. I co ? Nie mam nic. W sumie zdobyłam się na odwagę, żeby powiedzieć 'DOŚĆ'. To naprawdę trudne, ale dałam rade. To ze zrozumiesz, że już nie warto, to nie przegrana, to największą wygrana dla Ciebie, to jedynie przegrana jego, bo zniżył się do takiego poziomu, żeby kazać Ci walczyć o jego miłość, której i tak byś nie dostała.


Jeśli mówisz, że wszystko jest do dupy to zrób coś dla mnie i odejdź, bo ludzie niewierzący w swą przyszłość nigdy jej nie będą mieć.


"-Pocałuj mnie-" wysyczałam przez zęby, wściekła za to, że znowu się nachlał jak świnia. Nie miał wstydu, nie uszedłby nawet pół metra gdyby nie ja. Nie doczekałam się namiętnego,długiego pocałunku. Tylko muśnięcia wargami w czoło. "-Nie chcę żebyś potem bardziej cierpiała" I wtedy wiedziałam, że nasz związek na happy end nie ma szans.


Wytłumaczysz mi kim jesteś? bo na pewno nie jesteś osobą z którą kiedyś mogłam przegadać całą noc.


Czytałem ostatnio stare wiadomości i znalazłem jedną, w której powiedziałaś, żebym nigdy o Tobie nie zapomniał. To zabawne i myślę, że to Ty zapomniałaś.


Powiedziałem, że będę z Tobą nieustannie i pamiętam dzień, w którym obiecałem. Nie kłamałem. Zawsze z Tobą będę, nawet jeśli w to zwątpisz i nie będziesz czuć mnie już tak bardzo. Jeśli umrę jutro to wiedz, że kochałem Cię do mojego końca.


Chciałabym chłopaka, który będzie mnie trzymał w swoich ramionach na ognisku. Będzie leżał ze mną na kocu patrząc w gwiazdy szukając naszej. Będzie wpuszczał do moich ust dym z papierosa. Będzie mnie kochał. Będzie. To byłoby zbyt piękne.


Po pierwszym kieliszku nic nie odczuwam. Po drugim czuję lekką ulgę. Po trzecim zaczynam myśleć o życiu. Po czwartym mam ochotę wszystkim pierdolnąć i iść tam, gdzie nikt mnie nie znajdzie. Po piątym odnajduję Twój numer w kontaktach. Ale po szóstym uświadamiam sobie, że nie warto. Po siódmym tracę nad sobą panowanie. Po ósmym krzyczę na cały ryj jak bardzo Go kocham. Po dziewiątym zaczynam ryczeć. A po dziesiątym już wiem, ze to przeszłość. Tamto życie to przeszłość.


Chciałabym kiedyś móc wracać z Tobą do wspólnego łóżka, gotować w jednej kuchni, i kłócić się o tego samego pilota.


Najgorsze rzeczy robi się podobno po pijaku. Wyobraź sobie człowieku, jaka musiałam być najebana, gdy się w Tobie zakochałam.


Na początku kogoś poznajesz. Zwykły znajomi, jesteś z nim na "cześć". Dobrze się dogadujecie. Dochodzicie do porozumienia i zaczynacie się lubić. Po prostu zwykła znajomość. Robicie dużo przypałów, odwala wam razem. Kolega-koleżanka. Potem spędzacie ze sobą o wiele więcej czasu. Rozmawiacie godzinami, piszecie ze sobą tysiące sms'ów. I wtedy zaczyna się coś więcej. I Ty i On wmawiacie sobie, że to tylko przyjaźń. Jest to kontakt czysto przyjacielski, ale... Właśnie pojawia się to "ale". Wtedy Ty zaczynasz coś do Niego czuć. Mówisz mu. On też coś czuje. Cieszysz sie, amsz nadzieję, że dotrwacie happy endu i będziecie żyli długo i szczęśliwe. Tylko On wysiada na którejś ze stacji z tego pociągu. Zostajesz sama. Zostawił puste miejsce, które czeka na kogoś innego. A raczej na Niego..


Ten kto pierwszy wyciągnie rękę po kłótni wcale nie jest stracony, on po prostu nie chce stracić.


"Bo masz przyjaciół, a kiedy się coś dzieje, to zostaje tylko garstka. Moi się sypnęli. I wiesz kurwa jak to jest, masz masę znajomych, a potem nie masz nawet z kim na spacer wyjść."


Bo tak to w życiu bywa, że ludzie przychodzą i odchodzą, mydląc oczy, że ważni jesteśmy, że nasze zdanie ma znaczenie, że to, że tamto, że sramto. A potem pyk i ich nie ma.


Nie obiecuj, że wszystko będzie dobrze. Obiecaj, że zrobisz wszystko, by tak było.


Są pożegnania, na które nigdy nie będziemy gotowi. Są słowa, które zawsze wywoływać będą morza łez. I są takie osoby na myśl, o których zawsze zasype nas lawina wspomnień.


Pierdol to, po prostu. Nie potrzebujesz ani jego, ani żadnej innej osoby, która Cię nie docenia. Jesteś najlepsza, najmądrzejsza, najbardziej seksowna, a każdego kto myśli inaczej, też pierdol. Możesz osiągnąć wszystko, bo wszystko co ważne, masz w sobie. Niech idzie do tamtej tandety, niech budują kiepskie związki, ale uwierz, że kiedyś przed snem, zajebiście zatęskni. Wiesz czemu? Bo byłaś inna niż wszystkie, po prostu. Dawałaś mu to, czego ona nie da mu nawet w połowie, w końcu jesteś najlepsza. Nieważne czy jest teraz z nią, nieważne co robi i gdzie, nieważne. On stracił, bo odpuścił sobie kogoś wartościowego. Ty straciłaś tylko dupka, który myśli fiutem, a nie sercem. Pozdrów go kiedyś na ulicy i szczerze współczuj tej marnej imitacji dziewczyny u jego boku. Niech chuja zżera od środka, że oto sam zrezygnował z najlepszej opcji..


są imiona, które się kocha, ale i takie które się nienawidzi.


Bo to on jest od kilkunastu miesięcy tą najważniejszą osobą w moim życiu, a dlaczego ? Bo to on jako jedyny ma do mnie nieziemską cierpliwość, on nadaje życiu sens, bo dzięki niemu mam dla kogo żyć, bo przy nim za każdym razem czuję się tak jak nigdy wcześniej, bo jego życie jest moim życiem, bo nie liczy się nic oprócz tego żeby na jego słodkiej japce widniał uśmiech, bo mimo wielu zła on nadal był, jest i będzie.


I niby wszystko jest w porządku. Masz co jeść, masz gdzie spać , nie chorujesz na nic nieuleczalnego. A mimo wszystko, tak strasznie czujesz się chujowo.


Masz tak ? kiedy poczujesz pewien zapach, usłyszysz pewną piosenkę, zobaczysz pewną rzecz, przypomina Ci się jakiś moment w życiu i chcesz to dalej czuć, słyszeć i widzieć?


- Widzisz tą małą? - Tą w błękitnych trampkach, tak? - Dokładnie. Spójrz. Wygląda jakby ktoś coś jej odebrał. Coś bardzo ważnego.. - Ale ona się uśmiecha! - To tylko taka gra. Spójrz na jej oczy, idioto..
 

 
nie chce zeby pisal, patrzyl, calowal, przytulal, obejmowal, siedzial obok mnie, spogladal, obserwowal, dotykal, ranil, mizial, bawil sie moimi wlosami, gryzl mnie po szyi, robil malinki, lezal obok mnie, masowal mi plecy, nosil mnie na rekach, trzymal mnie za reke. nie chce juz cierpiec z jego powodu.


Zastanawia mnie fakt, co ludzie skaczący z budynków, mostów, wieżowców czują gdy spadają. Czy czują ulgę? Lęk? Przerażenie? Czy też wolność. Czy faktycznie tak jak w krążącej plotce widzi się całe swoje życie, te najważniejsze momenty, czy po prostu nicość? Jakie to jest uczucie kiedy spadasz i wiesz że to koniec twojej męki, cierpienia. Czy ludzie którzy skaczą naprawdę chcą się zabić?


Popłacz sobie, pokrzycz, rozbij szklankę czy talerz. To nie sprawi, że zapomnisz, ale przynajmniej na chwilę poczujesz małą ulgę.


Czas spojrzeć prawdzie w oczy. Gdyby tęsknił to by powiedział, gdyby chciał to by napisał, gdyby kochał to by się starał.


Kiedyś się spotkamy i przejdziemy obok siebie bez słowa. Wtedy będzie boleć. A ja będę pamiętać ze wcześniej mogliśmy rozmawiać godzinami, śmiać się, wygłupiać, żartować, straszyć i co najważniejsze mówić sobie ze się kochamy a od dziś jesteśmy sobie obojętni.


I nie pozwól aby odległość zniszczyła to co was dzieli. Bo uczucia to nie kilometry.


I nigdy nie mów, że kochasz tylko po to, żeby kogoś pocieszyć.


Człowiek, nie boi się kolejnych prób, człowiek boi się.. cierpieć z tego samego powodu. ;c


Z doświadczenia wiem, że dopóki walczysz nie przegrywasz. Dopóki wierzysz w siebie, nie jesteś najgorszy. Dopóki chcesz, możesz osiągnąć.


Licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze..


Potrafię 20 razy przeczytać od Ciebie tego samego sms-a, bo daje mi on tyle radości jakbym czytała go po raz pierwszy.


Gdy zobaczyłam go po raz pierwszy to już wiedziałam, że łatwo nie odpuszczę.


Widzisz mnie w szkole, widzisz jak się uśmiecham, widzisz mnie ze znajomymi, jak płacze "ze śmiechu". A może to wcale nie są łzy szczęścia, a smutku z doklejonym uśmiechem na siłę. Nie wiesz co czuję, nikt nie wie... Pomyśl czasem, to nie boli.


..i za każdym razem gdy obok niego przechodziła, zaciągała się jego zapachem jak narkotykiem..


Kiedy inni oczekują od nas, że staniemy się takimi, jakimi oni chcą żebyśmy byli, zmuszają nas do niszczenia tego, kim naprawdę jesteśmy. To dość subtelny sposób morderstwa. Większość kochających rodziców i krewnych popełnia je z uśmiechem na twarzy.


Zastanawialiście się kiedyś ile prawdy jest w każdym kocham, ile miłości jest w każdym pocałunku i smutku w każdym przepraszam..


pamiętam jak zapytałam czy mnie kochasz jeszcze, odpowiedziałeś: "nie wiem", przeszły mnie dreszcze pomyślałam, że nie ma mnie bez Ciebie. z drugiej strony są pozory i codzienne rzygam nią, jak w Twoich oczach widzę, że jesteś daleko stąd. Twoje łzy, na ich widok, mam ochotę skoczyć z okna, bo nie mogę znieść, że jesteś dla mnie coraz bardziej chłodny. każdy dzień oddala nas, odliczam czas, do momentu w którym, znów zostanę sam, kurwa mać! znów nie mogę sobie spojrzeć w twarz, bo się boję, że zobaczę ten sam emocji brak. jak wtedy gdy ostrzegałeś mnie, że wszytko jest nie tak, a ja czułam, że wgniata mnie w ziemie ten pieprzony świat. choć łączy nas piękno spadających gwiazd, stoję w drzwiach, ostatni raz życie traci smak, pryska czar. idzie burza, wiem, wiatr rozwiewa mgłę, a ja uczę się żyć, każdym kolejnym dniem.


Można udawać, że nigdy się nie kochało. Można traktować wszystkich facetów jak przedmioty. Można spać z tym, a następnego dnia z innym, a najlepiej z obydwoma tego samego dnia. Można więcej pić i więcej palić, chodzić po klubach i rozmawiać z nieznajomymi. Można przestać zwierzać się komukolwiek i wmawiać przyjaciołom, że wcale nie jest z nami tak źle jak im się wydaje.Można zabić sumienie, można udawać osobę tak zimną i obojętną jak tylko się da. Można. Ale nie polecam.


Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić teraz życia bez niego. Choć nie chcę, czuje że jest Mi Go brak. Choć nie chcę czuję że Go potrzebuję. Choć nie chce nadal coś do niego czuje.


mnie tak wszyscy poniszczyli, że nawet nie umiem się przejmować to jest stan takiego zniszczenia i wewnętrznego rozpierdolu, że w gruncie rzeczy już Ci wszystko jedno i zamiast płakać, zaczynasz się śmiać.


Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić teraz życia bez niego. Choć nie chcę, czuje że jest Mi Go brak. Choć nie chcę czuję że Go potrzebuję. Choć nie chce nadal coś do niego czuje.


Znowu nie rozmawiamy. Znowu powróciły czasy gdy ni potrafiliśmy nawet napisać głupiego smsa. Znowu nie piszmy codziennie. Znowu mamy na siebie wyjebane.


I ten dylemat mając Jego numer telefonu i nie wiedzieć czy napisać czy dać sobie spokój..


W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to co Cię otacza i nie potrafisz już zrozumieć o co było to zamieszanie. Nie interesuję Cię już czy ktoś odejdzie albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj.


Któregoś dnia założę krótką , obcisłą sukienkę z wielkim dekoldem , zajebiste szpile i dodam kilka atrybutów biżuterii . Do tego nałożę na twarz mocny make-up , a szyje spryskam wonią słodkich perfum. Pójdę tam gdzie zawsze przebywasz . Przejdę obok Ciebie , a ty zjedziesz mnie wzrokiem czując zapach , który zawsze doprowadzał Cię do czerwoności . Gdy będę szła dalej nadal twój wzrok będzie gwałcił myślami moje ciało , a wtedy rzucę się w objęcia obecnemu partnerowi , który stoi w zasięgu twojego spojrzenia i złożę na jego ustach namiętny pocałunek zatapiając swoją dłoń w jego lśniących włosach . Ty pomyślisz : 'Kurwa , a mogłem ją mieć' , a ja pomyślę 'Patrz kurwa i żałuj' .


mimo wszystko dalej mi na nim cholernie zależy, pomimo litrów wylanych łez, pomimo momentów załamania, pomimo tego, że jestem mu kompletnie obojętna.


Kłócimy się , wkurwiamy , denerwujemy , ranimy , niszczymy , doprowadzamy do agonii , godzimy , przytulamy , całujemy , kochamy , walczymy , wygrywamy , przegrywamy , znów ranimy i znów niszczymy , doprowadzamy się do szału , trwamy , wierzymy , wspieramy , trzymamy , sprawiamy sobie ból , besztamy , wchodzimy na psychiki , boimy się , krzyczymy , płaczemy , śmiejemy , staramy się , tracimy , upadamy , wstajemy - ale jesteśmy razem , mimo wszystko .


Jestem wredna, arogancka, niemiła? Być może. Ale to dlatego, że ktoś mi kiedyś powiedział, że w życiu nie można być gorszym od innych. Trzeba się dostosować.


Jest inaczej. Zupełnie inaczej. Już nie czekam aż zadzwonisz i powiesz, że żałujesz. Że nadal jestem dla Ciebie najważniejsza. Nie czytam już naszych rozmów, w których kłóciliśmy się o to, kto kogo bardziej kocha. Nie wspominam dni, kiedy wtulona w Twoje ciało nie mogłam zasnąć, bo męczyły mnie motylki w brzuchu. Kiedy całowałam Twoje usta i myślałam, że tak będzie już zawsze. Już nawet nie pamiętam zapachu Twoich perfum i Twojego głosu. Nie płaczę po nocach i nie piszę do Ciebie żałosnych sms'ów z nadzieją, że odpiszesz. Czasami przechodząc obok ławki, na której siedzieliśmy na pierwszym spotkaniu, coś łapie mnie za gardło. Ale to już nie to samo. Nie potrzebuję Cię. Męczyłam się pół roku i dopiero teraz mogę to przyznać. Zrozumiałam, że to półtora roku nic dla Ciebie nie znaczyło. Może byłam jedną z wielu. Może właśnie teraz mówisz swojej dziewczynie, że nigdy nie spotkałeś kogoś takiego. Że kochasz ją najmocniej na świecie. Chociaż zawsze mówiłeś to mi. Nie wiem. I nigdy się nie dowiem.


Związek to nie jest status dla publicznej wiadomości, aby ludzie wiedzieli, iż jesteśmy zakochani. Związek to dwoje ludzi, którzy się kochają, potrafią przetrwać każdy kryzys… To połączenie miłości oraz przyjaźni. Akceptacja siebie wzajemnie, niezależnie od tego, jaka jest druga osoba.


Czasami chłopak potrzebuje przerwy, by zaczął tęsknić i pokazał, że jednak kocha.


Z papierosem w ręku przeszłam odważnie obok Niego. Wiedziałam, że tak bardzo nienawidził, kiedy paliłam...


przerażające jest to jak bardzo wszystko się pozmieniało. ludzie, za którymi kiedyś moglibyśmy pójść w ogień, dziś dla nas nie istnieją. ławki, na których przesiadywaliśmy dniami i nocami mają już całkiem inny kolor. partnerzy,których kiedyś kochaliśmy, teraz są naszymi największymi wrogami. park, którym zawsze wracało się ze szkoły, dziś zamienił się w piętrowy parking. wszystko jest zupełnie inne. inne życie, inni ludzie, inny świat, w którym żyliśmy kiedyś tam, za małolata.


Nikt nie wie , że jesteśmy razem , ale jednocześnie wszyscy się domyślają . ja mam cholerne poczucie humoru , ty czarny charakter . dzięki temu uzupełniamy się .
 

 
- A jeśli wróci? Jeśli spojrzy Ci w oczy i powie, że Cię kocha?
- No to co?
- Co mu powiesz?
- Że ma spierdalać, proste


- Mam dla Ciebie propozycje nie do odrzucenia
- Jaką?
- Spierdalaj.


I tak właśnie drogi kolego, spieprzyłeś coś naprawdę pięknego.


Dawniej nie potrafiliśmy ze sobą przestać pisać - teraz nie potrafimy do siebie napisać.


Nie potrafisz żyć bez człowieka, który Cię lubi, dla którego jesteś wart wielu zachodów, który dzieli z Tobą radość i ból, w sercu którego masz zapewnione trwałe miejsce. Bez człowieka, któremu możesz zaufać; człowieka, który się o Ciebie troszczy, człowieka, u którego jesteś zawsze serdecznie witany.


"Idziemy przez ten świat samotnie, ale jeśli mamy szczęście, to przez jedną chwilę należymy do kogoś i ta jedna chwila pozwala nam przetrwać całe wypełnione samotnością życie"


Co można kupić z pieniądze?
Łóżko, lecz nie sen,
komputer, lecz nie mózg,
jedzenie, lecz nie apetyt,
wystrój, lecz nie piękno,
leki, lecz nie zdrowie,
luksus, lecz nie kulturę,
przyjemność, lecz nie radość,
znajomość, lecz nie przyjaźń,
posłuszeństwo, lecz nie wierność
seks, lecz nie miłość...


Milczenie i obojętność to największy egoizm, który krzywdzi najbardziej.


7 rano. Budzik jak zwykle o tej porze, każe mi wstawać. Przecieram dłonią twarz. Kolejna nieprzespana noc,za mną. Wszystko o tej porze budzi się do życia, prócz mnie. Promienie słońca, wpadają do pokoju. Jest cisza, która tak przeraźliwie mnie wykańcza. Sufit wydaję się być w tym momencie najlepszym przyjacielem. Wiem, że jestem sama. Choć codziennie zmierzam korytarzem pełnego ludzi,w środku czuję pustkę. Nie ma mnie, dla nikogo, i nikogo nie ma dla mnie. Uciekam od jakiegokolwiek dotyku. Otwieram oczy i mówię, że jestem silna. Dam radę – dopóki sama naiwnie w to wierzę.


Chcę Ci powiedzieć, że wciąż Cię kocham. Że nadal niespokojnie biję mi serce, bo nie ma Cię przy mnie. Że wciąż, Twoje życie jest ważniejsze od mojego. Że tak przeraźliwie tęsknie za Twoim dotykiem. Zasypiam wpatrując się w pusty pokój.Wstaję tylko po to, by wieczorem znowu zatopić się we wspomnieniach. Chcę Ci powiedzieć, że każda życiowa funkcja traci jakikolwiek sens, gdy Cię tutaj nie ma. Słońce traci swój blask, a niebo błękitny odcień Twoich oczu. Proszę Cię, daj jakiś znak, bo wszystko tutaj co moje,umiera bez Ciebie.


Dziwnie tak, kiedy na nikim Ci nie zależy. Nie czekasz na żadną wiadomość. Nie myślisz o nikim przed snem. Nie czujesz strachu, że ktoś zniknie. Dziwnie. Bezpiecznie. Pusto.


Witaj w XXI w. gdzie wszystko wyznaje się przez internet, ludzie są tak fałszywi, że nie ufasz już nawet samemu sobie.


Kiedy zauważyłam , że się psuje ? Kiedy całodniowe rozmowy i pisanie ze sobą, opadły jedynie do słów cześć i co tam. Kiedy mówiąc , że mnie kocha nie patrzył mi w oczy. Ale miałam nadzieje, miałam nadzieje, że jeszcze będzie dobrze, przecież zawsze tak było. Kilkodniowe kłótnie, ciche dni a później znów codzienna miłość do siebie.


Znacie to uczucie, kiedy trzeba podjąć życiową decyzję, ale nie ma się żadnej pewności, że postępuje się słusznie? Kiedy człowiek wybiera jedną z dróg, ale wciąż patrzy za siebie, na tę drugą, przekonany, że wybrał źle?


Za często dajesz innym oparcie, którego Ty nie masz..


Nie tęsknisz do końca za Nim samym. Tęsknisz bardziej za tym jak było. Tęsknisz za sms'ami na dobranoc, do których się przyzwyczaiłaś. Tęsknisz za tym, by ktoś zapytał jak Ci minął dzień. Tęsknisz za tym, że zawsze starał się wywołać uśmiech na Twojej twarzy. Przytakujesz, prawda? To dodam jeszcze jedno. Tęsknisz za tym, by być komuś potrzebna, za tym by Twoje osoba zajmowała myśli kogoś, za tym by w końcu być dla kogoś ważna. Skąd wiem? Też za tym tęsknie.


Czuję w Tobie coś innego, coś wyjątkowego, co bezustannie mnie przyciąga, coś, co nie pozwala mi zapomnieć o Tobie nawet na minutę.


Skoro byłam dla Ciebie taka ważna? To dlaczego teraz Ciebie tu nie ma? Dlaczego nie rozmawiamy, nie śmiejemy się jak zawsze, nie spotykamy się i nawet nie potrafimy sobie powiedzieć głupiego cześć . Powiedz mi dlaczego ? A podobno byłam taka ważna. Podobno.


-Jakbyś siebie opisał?
-Optymistyczny pesymista...
-Ale przecież jedno wyklucza drugie...
-Nieprawda. Ja po prostu jestem pewien ,że dana sytuacja skończy się dla mnie źle, lecz tkwi we mnie ta iskierka nadziei, resztki marzeń , że jednak będzie inaczej i szczęście się do mnie uśmiechnie.


Nigdy z tobą nie byłam, ale kiedy widzę że rozmawiasz z innymi dziewczynami coś ściska mnie w sercu, mam ochotę podbiec do ciebie i wtulić się w twoje ramiona - nigdy tego nie zrobię bo nie wiem czy coś dla ciebie znaczę, nie chce niszczyć tego że choć raz na jakiś czas obdarzysz mnie uśmiechem który jest dla mnie czymś wyjątkowym..


Przyzwyczaiłam się, że ludzie, na których zależy mi najbardziej, zwyczajnie odchodzą. Zostawiają mnie dla własnego szczęścia. Mają gdzieś moje życie i moje problemy. Nie obchodzi ich to, że dla nich byłam gotowa skoczyć w ogień, poświęcić wszystko, co mam. I to jest trochę przykre.


Bądź szczęśliwy z tym co masz, i walcz o to, co chcesz.
 

 
Zwykle przytulenie do wlasciwej osoby czasem pomaga bardziej niz polroczna terapia u psychologa..


Potrafię fałszywie się uśmiechnąć. Słucham tylko tego co mi się podoba. Uwielbiam patrzeć z nienawiścią i pogardą, odzywać się z ironią, ale tez patrzeć z uczuciem i czułością, odzywać się z miłością. Często płacze, bo nie mam siły. Śmieję się wtedy kiedy mam ochotę. Wiem, że jeśli ktoś zdradzi raz zrobi to znowu. Wybaczam, tylko jeśli kocham. Boje się jedynie śmierci lub samotności. Jestem w stanie się poniżyć, bo nie znam swojej wartości. Nie wymagam wiele. Jestem szczera i naiwna. Inteligentna. Kiedy mi źle bardzo ciężko i bardzo długo pracuję w jakikolwiek sposób. Zwykle udaję kogoś innego, bo jestem za słaba na bycie sobą. Ok, mniej- więcej mnie poznaliście, więc wytłumaczcie mi, czy mam tak straszny charakter, by nikt nie mógł ze mną wytrzymać?


Chcę być sama. W samotności jestem bezpieczna, nikt mnie nie zrani.


pisze do znajomych gdy mają status 'nie przeszkadzać' więc wiem co to ryzyko, dziwko.


Najłatwiej rozmawia się z nieznajomym. Najtrudniej z kimś, kogo chcemy poznać.


podszedł do mnie, pocałował w czoło i łapiąc za rękę powiedział: 'tym razem nam się uda, kocham Cię z całych sił i przepraszam, że potrzebowałem tak dużo czasu by to dostrzec, teraz będzie nam jak w bajce, przezwyciężymy wszystkie przeciwności..' i ruszyliśmy przed siebie. a ja Po 5 minutach obudziłam się ze łzami i w oczach.


Łączyła nas wielka miłość. Skomplikowana, intensywna, wciągająca. Nie ważne co robimy i jak bardzo się kłócimy, zawsze będzie nas do siebie przyciągać. Czym jest zwykłe szczęście w obliczu czegoś takiego?


Wyobraź nas sobie teraz za te 10 lat.Wtedy będziemy już po ślubie , naszymi świadkami będą osoby przez które jesteśmy razem , wtedy będziemy już z naszą gromadką dzieci, którzy będą biegać wokół naszego wielkiego domu . Wtedy my staniemy w drzwiach od ogrodu , przytulisz mnie do siebie i powiesz że jesteś najszczęśliwszym człowiekiem . Ja tylko się uśmiechnę i w podziękowania dostane bukiet kwiatów i całusa.


nie noszę szpilek. nie chodzę co tydzień na balety. nie mam cudownie długich włosów i nóg. nie zaskoczę Cię idealną figurą, i świetnymi ruchami w tańcu. nie zjem z Tobą kolacji w najdroższej restauracji w mieście. nie pójdę z Tobą na bal, czy temu podobną szopkę. nie będę jedną z tych wielu lalek, które podobają się facetom. będę sobą - tą, z którą możesz zatańczyć w deszczu, wypić daniellsa na dachu bloku i zapalić skręta. tą, która przegada z Tobą całą noc i wysłucha, bez względu na to jakim samochodem jeździsz, i jaka jest grubość Twojego portfela. tą, której nie znajdziesz w pierwszym lepszym klubie z laserami.


Wskazał parę staruszków idących za rękę i szepnął mi do ucha "to kiedyś będziemy my".


'jestem zazdrosna o każdą panienkę na którą spojrzysz dzikim wzrokiem, o każdą panienkę do której napiszesz zwykłe co tam, wariuję.


Stoczyłam tą bitwę samotnie, ale opłacało się. Ja i moje uczucie przeciwko całemu światu.


Kocham melanżować, pić do upadłego, patrzeć na gołe dupy, zlizywać whiskey z cycków... Zgadzam się tańczyć z nimi wolne kawałki, staram się być romantyczny, ale nie zasłaniam swojej męskości, mojego 'ja'. Każdy mężczyzna, chłopak lubi pornole, gołe kobiety i inne duperele... Ale nie wszyscy umieją kochać. Ja szanuję każdą, bez wyjątku.


I unoszę swe powieki, a jej spojrzenie napotyka moje oczy... Kiedy nasze wargi się zetknęły, westchnąłem i poczułem jak oddechy zlewają się w jedno, a serca biją w tym samym przyspieszonym rytmie...


To,że zachowujesz się jak kutas nie sprawi,że ci urośnie.


wiesz już prawie zapomniałam, że jestem zbudowana z papieru że moje życie jest toczącą się szklaną kuleczką przecież nawet najmniejszy podmuch wiatru może mnie zniszczyć, a kuleczka kiedyś w końcu sama spadnie.


Zrań mnie prawdą, ale nigdy nie pocieszaj kłamstwem.


To, co najbardziej Cię pociąga, doprowadzi Cię w końcu do szaleństwa.


Z każdym uderzeniem serca pragniesz go coraz bardziej.


Wypijmy za wszystkie nieudane chwile, by w przyszłości nie było ich aż tyle.


Pomyślałeś, jak bolesne jest patrzenie w bezgwiezdne niebo w samotności?


Dzisiaj znamy się gorzej bowiem musieliśmy dojrzeć i mijamy się na dworze często unikając spojrzeń.


Obiecaj mi, że nigdy mnie nie okłamiesz, że nie zdradzisz, że będziesz mnie chronił, że zatroszczysz się o mnie, że sprawisz, że poczuję się bezpieczna, że zawsze będę się czuła przy Tobie tą jedyną, że będziesz wyczekiwać do następnego spotkania, że się mną nie znudzisz, że będę mogła przy Tobie śmiać się i płakać, że słowo "Miłość"‚ nie będzie tylko pustym słowem, że będę przy Tobie szczęśliwa, że powiesz mi szczerze‚ Kocham Cię. Obiecaj, że mi to obiecasz.


I ta cholerna nadzieja, że On jednak coś w końcu poczuje, że zrozumie, że popełnił błąd i wróci, że obudzi się któregoś dnia i mu mnie zabraknie. Zadzwoni powiedzieć jak bardzo za mną tęskni i jak bardzo chce żebym tu była z nim. To uczucie, gdy się czeka na coś co nigdy nie nastąpi, to uczucie jakbyś straciła część siebie, a osoba, która była dla Ciebie wszystkim odchodzi bez pożegnania. Ciężko jest opisać co się wtedy czuje, ciężko jest żyć ze świadomością, że umierasz przez to, co kiedyś dawało Ci sens życia, co kiedyś sprawiało, że chce Ci się oddychać. Trudno jest zapomnieć kogoś, przy kim byliśmy naprawdę szczęśliwi, chociaż przez chwile.


Nie szukaj jej. Nie dzwoń do niej. Nie pisz. I żyj tak jakby nie istniała. Nie potrafisz ? To najwyższy czas kolego ruszyć dupsko. Wziąć sprawy w swoje ręce i zawalczyć o nią. A nie czekać na kolejny cud.


momentami nie wytrzymuję, łzy stają się codziennością ukrywaną pod wymuszonym uśmiechem, tylko po to by nikt nie pytał co się dzieje. choć czasem tak idealnie udaję szczęśliwą dziewczynę, dla której życie jest czymś cudownym, to z dnia na dzień kruszę się coraz bardziej, może niepotrzebnie bo przecież, mam wszystko co najważniejsze, ale zrozum, brakuje mi oddechu, Jego oddechu zadedykowanego tylko dla mnie. brakuje mi ciepła tych dłoni, Jego głosu i zapachu, małego 'tęsknię' w wiadomości, dzięki któremu uśmiech na twarzy był przyjemnością..


'I gdyby nie fakt, że potrafię być wredna, sprytna i upierdliwa, nie miałabym nic. Ale gdybym miała fajniejszy tyłek, dłuższe nogi i całkowity brak szacunku do samej siebie, zapewne miałabym wszystko'


Powinieneś ją przeprosić za wszystko co złe. Powinieneś mocno ją do siebie przytulić i obiecać, że 'kiedyś' nigdy się nie powtórzy, że przyszłość będzie lepsza. Ona na to zasługuję, bo uwierz, że kocha cię swoim złamanym sercem bardziej niż nie jedna, która kiedykolwiek cię kochała. Przejrzyj idioto na oczy i zobacz, że znalazłeś diament wśród tandety, który zrobi wiele dla tej miłość. Przeproś ją, przeproś za łzy, ból w klatce piersiowej, ból duszy i te noce, które płynęły na zapominaniu twojego uśmiechu i gestów. Przeproś za istnienie, które zadaje tyle cierpienia, pokaż, że ją szanujesz, że doceniasz i bez niej nie ma Ciebie..


'Ja? Ja jestem obrzydliwie zwyczajna, proszę pana. Nie mam figury modelki, nie siedzę z czerwonym winem na parapecie patrząc smętnie przez okno. Nie śledzę hitów mody, nie układam fryzury przez pół godziny. Najprawdopodobniej nie potrafiłabym pana rozbawić czy zaskoczyć jakimś kreatywnym pomysłem. Potykam się o własne sznurówki, ale nie jestem słodką dziewczynką, którą cały świat ma potrzebę bronienia. Po prostu jestem. Taka zwyczajna, przewidywalna, nudna do obłędu'


Chciałabym, abyś kiedyś, bez względu na wszystko co zrobię lub powiem, przytulił mnie, nie mówił jaka jestem, nie krytykował, nie krzyczał, żebyś chociaż raz uświadomił sobie że ja jestem Ci potrzebna.


To smutne, a zarazem tak bardzo frustrujące, że poświęciłaś mu każdą minutę swojego wolnego czasu, byłaś na każde jego zawołanie, gdy było mu źle, martwiłaś się o jego życie, mając gdzieś swoje własne. Byłaś dla niego zawsze i wszędzie, a on odchodząc nie poświęcił Ci nawet dwóch minut, by wyjaśnić swoją decyzję.
 

 
Jeśli ma się dla kogo wstawać, kocha się nawet poniedziałki.


A wiem, że kiedyś o mnie pomyślisz. Może przez minutę, sekundę? Ale pomyślisz przez ten ułamek czasu. Będę jedyną myślą w Twojej głowie. Może wtedy będziesz palił szluga za blokiem? Może będziesz leżał i próbował zasnąć? A może będziesz z nią? Wtedy przeleci Ci przed oczami wszystko, nasze wspólnie przeżyte chwile, spotkania, gesty. Ja wiem, że wtedy zatęsknisz.


Pamiętaj nie zmieniaj się dla niego. Nie udawaj kogoś kim nie jestes. Jeżeli on nie pokocha ciebie, twoich wad, to nie jest dla Ciebie, nie jest Ciebie wart. Proste. Bądz taka jaka jesteś. A jesteś niezwykła, musisz tylko w to uwierzyć. Trafisz na pewno na kogo kto pokocha cię w 100%. I będziesz dla niego ideałem, jedynym sensem życia.


Przyzwyczaiłam się, że ludzie, na których zależy mi najbardziej, zwyczajnie odchodzą. Zostawiają mnie dla własnego szczęścia. Mają gdzieś moje życie i moje problemy. Nie obchodzi ich to, że dla nich byłam gotowa skoczyć w ogień, poświęcić wszystko, co mam. I to jest trochę przykre.


A morał tej bajki jest krótki i niektórym znany, jak jest dwoje zakochanych to się nie wpierdalamy!


Czasami mam ochotę wyrzucić telefon przez okno, lub rzucić nim o ścianę. Bo lepiej jest myśleć, że nie dzwonisz z powodu zepsutego telefonu, niż, że o mnie zapomniałeś.


niektórzy ludzie będą Cię kochać za to, jaka jesteś. inni będą Cię nienawidzić z tego samego powodu.


wiesz kiedy docenisz, że straciłeś? kiedy budząc się rano z problemem nie będziesz mógł wykręcić mojego numeru, bo będziesz wiedział, że już nie odbiorę.


Są ludzie, którym pozwolimy wracać zawsze. choćby nie wiadomo jak nas zawiedli, i jak bardzo pozwolili nam cierpieć. I mimo, że wywoływali najokropniejszy ból, gdy odchodzili - to wywołują najcudowniejszy uśmiech, gdy wracają.


Największy błąd faceta jest wtedy, gdy przestaje walczyć o kobietę, bo uznaje, że zdobył ją ostatecznie.


Wiesz czego pragnę? Żeby wszystko w końcu było okej. Żebym mogła zasypiać z myślą, że jestem cholernie szczęśliwa, że już na drugi dzień znów będę mogła Go zobaczyć, przytulić, złapać za rękę i powiedzieć mu ile dla mnie znaczy. Bym mogła nosić Jego za dużą bluzę, która przesiąknięta będzie Jego zapachem. By On śmiał się ze mnie, gdy palnę jakąś głupotę, by siedząc mu na kolanach On bawił by się moimi włosami. Po prostu niech w końcu będzie przy mnie i już nigdy nie odejdzie.


Związek to nie jest status dla publicznej wiadomości, aby ludzie wiedzieli, iż jesteśmy zakochani. Związek to dwoje ludzi, którzy się kochają, potrafią przetrwać każdy kryzys... To połączenie miłości oraz przyjaźni. Akceptacja siebie wzajemnie, niezależnie od tego, jaka jest druga osoba


I mimo wszystko dalej mi na nim cholernie zależy , pomimo litrów wylanych łez , pomimo momentów załamania , pomimo tego , że jestem mu kompletnie obojętna.


Gdyby nam zależało, to nadal bylibyśmy tutaj trzymając się za ręce. Widocznie oboje nie rozumiemy pojęcia ' miłość '


'Chcę mimo tych szalonych dni zamknąć ten rozdział, bo lepiej było nam, by nigdy w życiu się nie poznać.'


Idziesz przez świat w takt i nagle brak kogoś, brak Tych którzy byli zawsze obok, zawsze z Tobą..


- tato, zraniłem dziewczynę.
- weź proszę te gwoździe, i za każdym razem gdy ją zranisz wbij jeden gwóźdź w ścianę.
Po miesiącu syn przychodzi do taty.
- ściana jest zapełniona, co teraz?
- teraz, za każdym razem gdy ją przeprosisz, wyjmij jeden gwóźdź.
Po miesiącu syn znowu przychodzi do taty.
- wyjąłem wszystkie gwoździe, ale w ścianie zostały dziury.
- bo widzisz synu, nieważne ile razy przeprosisz dziewczynę, rany i tak się nie zagoją.


I czuję tą cholerną dumę, kiedy wiem,że wybrał właśnie mnie. To mi opowiada o swoich uczuciach, opisuję jak mu minął dzień i wysyła smsy 24/7. To mnie nazywa kochaniem, słoneczkiem i mówi jak bardzo kocha i tęskni. Razem jemy cukierki i przekazuje mi go z ust do ust. Potem na siebie wrzeszczymy, kłócimy się i rzucamy słuchawkami. Mówimy, że to koniec, że już nie mamy sił, a potem wracamy. Nie jest idealnie, ale mimo wszystko cieszę się, że to właśnie ze mną to wszystko przeżywa.


Możesz spotkać ludzi lepszych ode mnie, dużo ładniejszych niż ja, ale jest jedna rzecz, którą chce Ci powiedzieć. Będę dla Ciebie zawsze, kiedy oni wszyscy Cię zostawią.


-Kubusiu?
-Tak, Prosiaczku?
-Co to jest miłość?
-Miłość to takie uczucie, kiedy jedna osoba bardzo bardzo bardzo lubi drugą osobę i ta druga osoba bardzo bardzo bardzo lubi tą pierwszą osobę. Ludzie mówią wtedy, że się kochają.
-A co jeśli jedna osoba kocha drugą, a ta jej nie kocha?
-Wtedy to już nie jest miłość. To jest cierpienie.


Żyję ukrywając, że nie wymazałam Cię z pamięci.


Ciosy od życia i bolesne doświadczenia pomagają nam dorosnąć.


Zbyt często stawiam przecinek w miejscu, gdzie już dawno powinniśmy postawić kropkę.


Czekanie, to najbardziej żałosne uczucie.


- Za kim najbardziej tęsknisz? - Tęsknię za ludźmi, którzy nauczyli mnie żyć.
- Jak to nauczyli żyć? Przecież każdy to potrafi.
- Ja nie umiałam. Na szczęście spotkałam na drodze wspaniałych ludzi, którzy pokazali mi jak się śmiać, kochać i być szczęśliwa.
- To pewnie nauczyli Cię też płakać.
- Nie, płakać nauczyłam się sama, wtedy, gdy oni odeszli, bez słowa pożegnania ..


wolę upadać i wstawać, ale z podniesioną głową. ~Miuosh&Onar.


Za bardzo się przywiązuję do czegoś co nie miało prawa istnieć.


Ludzie mówią, że bardzo się zmieniłam. Prawda jest taka, że dorosłam. Przestałam pozwalać ludziom mną dyrygować. Nauczyłam się, że nie zawsze można być szczęśliwym. Zaakceptowałam rzeczywistość...


Związek to nie jest status dla publicznej wiadomości, aby ludzie wiedzieli, iż jesteśmy zakochani. Związek to dwoje ludzi, którzy się kochają, potrafią przetrwać każdy kryzys... To połączenie miłości oraz przyjaźni. Akceptacja siebie wzajemnie, niezależnie od tego, jaka jest druga osoba..


Wiesz, który moment Twojego życia jest najgorszy? Ten, w którym uświadamiasz sobie, że jesteś kimś, przed kim całe życie uciekałeś.


Uśmiecham się każdego dnia, mało kto widział mnie smutną, mówią, że jestem optymistką, zazdroszczą mi szczerego śmiechu, chcą mieć tyle pozytywnej energii co ja, chcą, abym poprawiała im humor, bo jak nikt umiem rozweselić człowieka. Widzą to co chcę, aby widzieli. Uśmiecham się, więc muszę być szczęśliwa, prawda? Nie płaczę, czyli moje życie jest idealne. A prawda jest taka, że udaję, gram marną rolę w złym teatrze, ze złymi reżyserami. Prawdziwy film mojego życia nagrywam dopiero po przekroczeniu progu pokoju, zamykając się w nim, płacząc w ciemnym kącie, otoczona ciszą, walczę z ciemną stroną, zdejmuję maskę i jestem sobą.


Pamiętaj, życie ma sens, wiesz?


Patrzył na nią takim wzrokiem, jakby zwariował z miłości.


Przywiązanie, przyjaźń, zakochanie, zauroczenie, sentyment? Ciężko stwierdzić.


Kiedyś sobie o mnie przypomnisz. Wspomnisz nasze chwile ale wtedy będzie za późno.


To oczy opowiadają historię naszego bólu.


A kiedy już całkiem zwątpiła, przestała się łudzić, czekać na wiadomość czy chociażby wypatrywać go z tłumu, kiedy przestała o nim myśleć, płakać i tęsknić - wrócił. Tak po prostu wrócił dalej robiąc jej mętlik w głowie, rozkochując w sobie na nowo i powodując duży nieschodzący z twarzy uśmiech. Powrócił do jej życia z podwójną dawką miłości, której nie była mu w stanie odmówić zdając sobie sprawę z tego, że i tak będzie cierpieć.


Może nadal jestem zbyt dziecinna, niedorosła, czy po prostu za głupia, Ale wciąż nie potrafię zrozumieć życia i postępowania niektórych osób.


Kiedy przyszłość to walka. Czy wiesz gdzie prawda leży? Kiedy przeszłość jest warta, tyle co z niej zabierzesz.


Nie ufam ludziom. A jeśli już komuś zaufam, to jest szczęściarzem. Ale przez jeden, głupi ruch łatwo to zaufanie stracić, na zawsze.


Człowiek z blizną, nie ma już takich, inaczej wygląda ten świat niż przed laty.


Przepraszam. Przepraszam za to, że mnie znasz. Przepraszam za to, że jestem w Twoim życiu. Przepraszam za to, że zajmuję Twój cenny czas. Przepraszam za to, że zajmuję troszeczkę miejsca w Twoim sercu. Przepraszam za to, że myślisz o mnie. Przepraszam za to, że możesz mi ufać. Przepraszam za to, że zawsze możesz na mnie liczyć. Przepraszam za te wszystkie chwile spędzone razem. Przepraszam. Przepraszam za wszystko.


To ją powoli niszczyło, rozdzierało od środka.


Słyszysz ten cichy szloch? To serce, ono wciąż za kimś tęskni.


Ze smutkiem popijam herbatę, z tęsknotą chodzę na spacery, a z pechem umawiam się na randki.


Mam zamiar odejść i nie mam zamiaru oglądać się za siebie i nie mam zamiaru się żegnać. Żyłam sama, walczyłam sama, sama radziłam sobie z bólem. Umrę sama.


Przyjaciel to taki dziwny człowiek. Wszystko o Tobie wie, w szczegółach, a mimo to bardzo Cię lubi.
 

 
Byli parą idealną, nierozłączni, widzieli tylko siebie. Planowali wspólną przyszłość, przecież byli razem już wystarczająco długo. Chcieli mieć piękny dom z kominkiem, przy którym wieczorami mogliby siedzieć i pić czerwone wino, a potem uprawiać dziki, namiętny seks na dywanie z grubego włosia. Ogień ogrzewałby ich nagie ciała, a z radia leciała ich ulubiona piosenka, piosenka przy której się poznali. Leniuchowali by tak całymi dniami, nie zwracając uwagi na cały świat. Byłoby pięknie. Później pojawiłyby się dzieci. Słodkie, rozkoszne maleństwa, które nadałyby huku w ich spokojnym życiu. Mieliby psa, któryego uwielbiałby ich syn i rybki, które podziwiałaby córka. Życie toczyłoby się dalej, nadając ich monotonii barw. Tak mijałyby lata, a kiedy doczekaliby późnej starości, patrząc na szczęście swoje oraz potomków, mogliby powiedzieć "jesteśmy ze sobą szczęśliwi, tworzymy idealną rodzinę, a związek na który zdecydowaliśmy się jako nastolatkowie był najlepszą decyzją w całym naszym życiu."
 

 
Jebać uczucia, wszyscy bądźmy skurwielami.
 

 
Kiedy człowiekowi jest źle - Skarży się. Kiedy jest naprawdę źle - Milczy. Ale kiedy jest naprawdę bardzo źle - Śmieje się. Po prostu siada z założonymi rękami i śmieje się z tej całej, żałosnej sytuacji.


A dlaczego nie miałabyś znaleźć się z nim gdzieś sam na sam podczas burzy? Musielibyście się do siebie przytulić, żeby nie dopuścić do wychłodzenia organizmów.


Myślę, że znam Cię na tyle, aby powiedzieć, że kocham tylko i wyłącznie Ciebie.


Ludzie,zdecydowanie za łatwo rezygnują z władzy nad własnym życiem.


Bo przyjaźń jest najważniejsza i żaden dupek jej nie zniszczy.


- Miłość ? Tsaaa ... I jeszcze powiedz że w Mikołaja wierzysz . - Przy Tobie to ja wierze nawet w UFO.


Dwa słowa określają to, co naprawdę nas łączy.


Wiem, że jestem trudna. Ale właśnie to sprawia, że dwa razy bardziej doceniam tych, którzy zawsze są przy mnie.


to egoistyczne podejście do życia zalewa świat...


Całuj tak jakby był to Twój ostatni pocałunek. Tul tak jakbyś nigdy nie wpadła już w jego ramiona. Kochaj tak , jakby nikt inny Cię już nie chciał. Bądź sobą ..ale pamiętaj ze może być to Twój ostatni raz.


Słowo szczęście rymuje mi się z Tobą . <3


W snach jest dobrze. Przeżywamy wszystko wyraźniej, wszystko jest łatwiejsze. Budzimy się i dopiero wtedy zaczyna się koszmar...


serce przemęczone smutkiem, oczy zmęczone płaczem, dusza wykończona pustką.


człowiek się zmienia, trzeba w to wierzyć idę po swoje, biorę, co się należy.


Chodź kochanie . Usiądź na moim łóżku i pozwól mi położyć głowę na twoich kolanach albo połóż się obok mnie , przytul , pocałuj w szyję i wyszepcz , że kochasz . Tyle mi wystarczy , aby być dziś szczęśliwą.


jestem kiepska w byciu ważną.


Uczucie kiedy rozmawiasz z kimś drugi dzień, a wydaje Ci się jakbyś znał go spokojnie kilkanaście lat, albo i całe życie. Kiedy wiesz że przygnębia go problem, a ciebie boli to bardziej niż jego, chcesz mu z całych sił pomóc ale tak naprawdę nie jesteś w stanie zrobić nic, a nic. Chciałabyś zwyczajnie podejść, rzucić mu się w ramiona i być.. to wystarczy. Bo obecność drugiej osoby jest najlepszym wsparciem dla drugiej osoby.


Cieszyć się małym, a wytrzymywać najgorsze.


przekręcam klucz, gaszę światło, siadam na łóżku i patrzę na gwiazdy. a wiesz, kto zawsze mi przychodzi na myśl?


Spójrz w jej zapłakane oczy, przytul i nie pozwól więcej cierpieć.


Pojawił się. Nawet nie zauważyłam kiedy. Początkowo nawet nie zwróciłam na niego najmniejszej uwagi, ale zmienił to w kilka sekund. Teraz nie wyobrażam sobie, jakby to wszystko wyglądało gdyby go tu ze mną nie było.


Wszystko przetrwa, miłość, przyjaźń, marzenia. Bez względu na odległość, granice czy przeszkody jakie staną na drodze. Wystarczy tylko chcieć i wierzyć, że można.


Poczuła, że jest naprawdę szczęśliwa, gdy trzymał ją w ramionach.


każdy poznany człowiek na naszej drodze to ziarenko piasku w spadającej klepsydrze życia.


Najpiękniejszym widokiem jest człowiek uśmiechający się z Twojego powodu, szczególnie, jeśli jest to człowiek, który ukradł Ci choć kawałek twojego wnętrza.


Jaka będziesz jutro? Bogatsza o dzisiejsze szczęście, które przenika przeze mnie jak światło przez diament, rozpraszając drobiny chwil na tęczę najcenniejszych uczuć.


Koncentruj się bardziej na własnym charakterze niż na własnej reputacji, ponieważ charakter stanowi o tym, kim naprawdę jesteś , a reputacja to jedynie to kim jesteś w oczach innych ludzi .
 

 
Pogubili się w tym życiu, które dało
im popalić, ja też należę do nich.


Kiedyś ucieknę, bo coraz częściej przekonuję się, że ta cała dorosłość i odpowiedzialność to tylko samotne radzenie sobie z problemami.


I nigdy sie nie dowiesz co sie dzieje w moim sercu, co naprawdę czuje, jak każde jedno słowo coraz mocniej wbija mi nóż w plecy.


Nie mamy nieograniczonych szans, by mieć to, czego chcemy. Tyle wiem. Nie ma nic gorszego niż stracić szansę na coś, co mogło zmienić twoje życie.


Chciała tylko jego oczu i ramion, on patrząc na nią chyba czuł to samo...


Dziś za późno, nie umiem tak głośno krzyczeć,
żebyście tam gdzie jesteście mogli mnie usłyszeć.


Przyjaźń pomijam, miłość to chłam, przeliczona na ilość ran. Ran, które zadam i ran, które mam



Chcesz iść? Idź. Nie jestem zdziwiony. Ponoć nie ma ludzi niezastąpionych.



Wziąłem ślub z najpiękniejszą kobietą na ziemi,
nadal kocham ją choć minęło 7 lat od śmierci.



Wiem jak to jest, kiedy obcy ludzie piorą twoje brudy tak nienawidzą swoich wad, że czepiają się cudzych,..


Bywała na niego zła, niesamowicie zła,
ale zawsze była w stanie mu wybaczyć,
a on nigdy nie był w stanie tego docenić.



Nie każda noc przynosi ulgę powiekom.



A może to jest właśnie sposób na życie? Żeby nie chcieć niczego zmieniać, nikogo na nic namawiać, po prostu wziąć go takim, jakim jest, i próbować mieć z tego największą radość, jaka jest możliwa.


"Póki żyje na zawsze tylko twój" - Szeptał czule jej do ucha, ale czy to czuł?
 

 
To uczucie, gdy przytula się osobę, na którą się tak długo czekało..


- Wypijmy za błędy - To się ostro nawalimy.


I powiedz mi proszę, że tak jak ja wieczorami leżysz i myślisz o mnie.


Przegrasz tylko wtedy, gdy zwątpisz w samego siebie...


Kocham Cię tak mocno, jak stąd do księżyca i z powrotem.


Mijają tygodnie. Jednego dnia jest lepiej, innego gorzej, jakoś się plecie, nie najlepiej, ale jakoś. Tylko niczego się nie da zapomnieć. Po prostu nie da.


Pamiętaj, że jeśli kiedyś będzie Ci tak okropnie w życiu źle, że będziesz chciał skoczyć z mostu, to nie skoczę z Tobą. Nigdy Cię nie zostawię, pójdę pod most i będę próbowała Cię złapać..


Nigdy nie popełniaj tego samego błędu dwa razy, ponieważ, za drugim razem to nie będzie twój błąd, a wyłącznie Twój wybór.


Jeśli masz robić sceny, to tylko te z komedii. Nie przepadam za dramatami.
 

 
Jeśli oddajesz się komuś w 100% to licz się z tym, że albo otrzymasz 2 razy tyle, albo zostaniesz z niczym.
  • awatar Gość: Przewaznie zostaje z niczym do bani
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nadzieja, Miłość, Wiara - trzy sios­try dające naj­więcej cier­pienia i szczęścia zarazem.


Prawdziwy przyjaciel nigdy Cię nie zostawi, nie obgada i nie wyśmieje... tylko fałszywy robi takie rzeczy.


A on? mógłby dawać korki z chamskiego bycia,
ogromnej obojętności i braku uczuć. Jest w tym świetny.


Zawsze bądź sobą,wyrażaj siebie, nie poszukuj ludzi sukcesu po to aby stać się kopią ich osobowości.


Czasem ludzie źle tłumaczą moje życie. Są błędnym translatorem spraw, których niekiedy ja nie mogę pojąć.


zabroń mi, a możesz mieć pewność, że zrobię to z podwójną przyjemnością.


Tak, olej mnie, co tam. Poradzę sobie, ale pamiętaj że później ja odwdzięczę się ty samym. I wtedy będziesz miał okazję poczuć się jak ja w tej chwili.


Przykro mi, nie mogę przestać Cię kochać, tęsknić za Tobą lub oczekiwać by być z Tobą. Chciałbym wyłączyć moje uczucia, ale nie potrafię. Może zbyt dobrze o tym nie wiedziałeś, ale ja naprawdę Cię kochałam.


FRAJERSTWO SIĘ SZERZY ;/


Może i faktycznie coś się kończy, by coś innego się mogło zacząć. Tylko,że niektóre zakończenia odbijają się na nas zbyt mocno i nie mamy ochoty iść dalej i otwierać nowego rozdziału.


Ludzie nie płaczą dlatego, że są słabi. Płaczą, bo byli silni zbyt długo.


-a kim byś chciała zostać, jak dorośniesz?
-czyimś największym spełnionym marzeniem


Jeśli obrobi Ci dupę za plecami, to pomyśl jaki musisz wzbudzać w nich strach, że nie powiedzieli Ci tego prosto w twarz.


''Przyjaźń, która się kończy, tak naprawdę nigdy się nie zaczęła.''


Patrz komu ufasz.


Za bardzo się przywiązuję do czegoś co nie miało prawa istnieć.


Ludzie mówią, że bardzo się zmieniłam. Prawda jest taka, że dorosłam. Przestałam pozwalać ludziom mną dyrygować. Nauczyłam się, że nie zawsze można być szczęśliwym. Zaakceptowałam rzeczywistość...


Związek to nie jest status dla publicznej wiadomości, aby ludzie wiedzieli, iż jesteśmy zakochani. Związek to dwoje ludzi, którzy się kochają, potrafią przetrwać każdy kryzys... To połączenie miłości oraz przyjaźni. Akceptacja siebie wzajemnie, niezależnie od tego, jaka jest druga osoba...


Uśmiecham się każdego dnia, mało kto widział mnie smutną, mówią, że jestem optymistką, zazdroszczą mi szczerego śmiechu, chcą mieć tyle pozytywnej energii co ja, chcą, abym poprawiała im humor, bo jak nikt umiem rozweselić człowieka. Widzą to co chcę, aby widzieli. Uśmiecham się, więc muszę być szczęśliwa, prawda? Nie płaczę, czyli moje życie jest idealne. A prawda jest taka, że udaję, gram marną rolę w złym teatrze, ze złymi reżyserami. Prawdziwy film mojego życia nagrywam dopiero po przekroczeniu progu pokoju, zamykając się w nim, płacząc w ciemnym kącie, otoczona ciszą, walczę z ciemną stroną, zdejmuję maskę i jestem sobą.


Wiesz, który moment Twojego życia jest najgorszy? Ten, w którym uświadamiasz sobie, że jesteś kimś, przed kim całe życie uciekałeś.


Pamiętaj, życie ma sens, wiesz?


Nienawidzę Cię za wszystko. Za to że dałeś mi tą cholerną nadzieje z której i tak nic nie wyszło. Za nieprzespane noce i litry połykanych łez. Nienawidzę Cię za wiele rzeczy, a przede wszystkim za to że mimo tego jak doskonale Cię znam wciąż Cię kocham czując się z tym żałośnie.